AS: Amerykańskie tournée niewygodną koniecznością dla Ernesto Valverde

Dariusz Maruszczak

6 sierpnia 2019, 10:00

AS

39 komentarzy
  • Ernesto Valverde nie jest zachwycony zorganizowaniem kolejnego tournée w trakcie presezonu
  • Podróż do Stanów Zjednoczonych utrudni bowiem drużynie przygotowania do rozgrywek
  • Pozycja Txingurriego w Barcelonie nie jest już tak mocna, więc 55-latek był zmuszony zaakceptować decyzję klubu

AS pisze, że Ernesto Valverde nie cieszy się jednomyślnym poparciem kibiców po porażkach z Romą i Liverpoolem. 55-letni szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że na początku sezonu będzie pod lupą fanów i nie ucieszyła go wiadomość o zorganizowaniu w pośpiechu kolejnego tournée do Stanów Zjednoczonych po powrocie z podróży do Japonii. Zamiast spokojnie przygotowywać się do nowych rozgrywek z piłkarzami, którzy wrócili do klubu po udziale w Copa América, Valverde musi z drużyną wylecieć na inny kontynent. To powoduje, że będzie miał mniej czasu na treningi ze swoimi podopiecznymi, zwłaszcza że Barça rozegra w tym tygodniu jeszcze dwa mecze towarzyskie z Napoli.

AS informuje, że Barcelona przemierzy łącznie 40 tysięcy kilometrów w trakcie dwóch podróży do Japonii i Stanów Zjednoczonych. Z tego drugiego wyjazdu zespół wróci 11 sierpnia, na mniej niż tydzień do inauguracji LaLigi, w której Blaugrana w wymagającym starciu zmierzy się z Athletikiem na San Mamés. Jeśli potwierdzi się, że Barça będzie musiała przezwyciężyć jet lag po powrocie z USA, zawodnicy mogą nie być gotowi na 100% nawet do środy. Jak przyznał Valverde po meczu o Puchar Gampera, tournée jest ważne dla klubu pod względem ekonomicznym i społecznym, ale dla drużyny to trudna sytuacja, ponieważ będzie musiała przebyć wiele kilometrów, a piłkarze będą mniej trenować.

Jak podaje AS, dla Valverde podróż do Stanów Zjednoczonych jest niewygodna, ale w jego sytuacji stała się koniecznością. Barcelona i prezydent Josep Maria Bartomeu byli tego lata bezwzględni po porażce z Liverpoolem. Dziennik informuje, że władze Dumy Katalonii uznały, że piłkarze przekroczyli już próg przywilejów i również powinni dostosować się do potrzeb klubu. Według ASa Bartomeu i spółka mogą mieć ku temu dwa argumenty. Skoro Barça ma okazję zarobić pieniądze, które pomogą w opłaceniu wysokich pensji zawodników, to gracze udadzą się na dwa tournée. Ponadto gdyby piłkarze zrealizowali cele sportowe, mogliby teraz przygotowywać się do meczu o Superpuchar Europy. Tak się jednak nie stało, więc podróżują po świecie, dbając o wizerunek klubu. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że w kontekście przygotowań do sezonu organizowanie kolejnego tournée nie jest komfortowe dla drużyny.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie dziwmy się później, że nie mamy wyników. Żadnych kokosów klub nie zarabia na wycieczkach. Więcej kokosów można wyciągnąć wygrywając wszystkie trofea. Pamiętam jak z Enrique nie było pre sezonu i wycieczek, tylko obóz w Anglii. To był najlepszy sezon Barcy od lat, bo fizycznie piłkarze byli przygotowani i właśnie to jest to - co nazywa się "forma". Kiedy zawodnik wie, że ciężko pracował i jest w super dyspozycji fizycznej, ma te siłę, ma te szybkość i przyspieszenie, jego psychika również jest w "formie". Pewność siebie jest kluczowa, mentalność jest kluczowa. Mając wytrzymałość można grać tak jak chcemy - wysokim pressingiem, bo zawodnicy są na to przygotowani !

Stanowcze NIE dla wycieczek!

@Naturopata to nie chodzi o jednorazowe zarobienie kokosów. W ten sposób rozprzestrrzenia się markę. To są ogromne pieniądze rozłożone w czasie.
Jednak dwa tournee to moim zdaniem już za dużo. Z resztą komentarza się w pełni zgadzam.
« Powrót do wszystkich komentarzy