Ivan Rakitić: W nowym sezonie będziemy lepsi niż w poprzednim, musimy pokazywać to już od pierwszego dnia

Ela Rudnicka

22 lipca 2019, 11:48

Mundo Deportivo

30 komentarzy

Ivan Rakitić wziął dziś udział w konferencji prasowej przed meczem z Chelsea. Poniżej prezentujemy wypowiedzi Chorwata.

Japonia, gra przeciwko Inieście, Villi i Samperowi: Przede wszystkim to przyjemność być w Japonii. Mamy świetne wspomnienia z tym krajem zw. z klubowymi mistrzostwami świata. Niesamowicie jest być tutaj z wszystkimi kibicami. Jesteśmy wdzięczni Rakutenowi za możliwość gry z Chelsea i Vissel. Gramy przeciwko Andrésowi, Villi i Samperowi, oni są dla nas jak rodzina. To będzie dla nas piękny czas. Mam nadzieję, że kibice również będą się świetnie bawić. 

Gra przeciwko Inieście i Samperowi będzie wyjątkowa, chociaż dziwna. Do niedawna byli częścią naszej szatni. Postaramy się dać z siebie wszystko, zarówno my, jak i nasi przeciwnicy. Oni znają nas świetnie, będziemy musieli walczyć. Dziwnie będzie grać przeciwko Andrésowi, to jeden z najlepszych przyjaciół, jakich mam wśród piłkarzy. Mam nadzieję, że miło spędzimy razem czas na boisku. 

Hiroki Abe: Chciałbym mu pogratulować. Zobaczymy go dzisiaj po południu, jeszcze z nami nie trenował. Ale jeśli Barcelona na niego postawiła, to znaczy, że sobie na to zasłużył. Jest trochę nieśmiały, ale zaskoczył nas, mówiąc kilka słów po hiszpańsku. Jest już częścią naszej rodziny. Mam nadzieję, że odniesie wiele sukcesów. 

Przyszłość: Jestem przyzwyczajony do plotek. W tamtym roku działo się to samo. Chcę zostać w Barcelonie. Jestem otwarty, ale zależy mi na dalszej grze w Barcelonie, mam jeszcze ważny kontrakt. Miejsce w składzie? Trzeba pracować, ten, kto prezentuje najwyższy poziom, ostatecznie gra w meczach. Będę ciężko pracować, żeby zespół mógł na mnie liczyć. Najważniejsze jest to, że jesteśmy mocni i będziemy walczyć o wszystko.

Nie przeszkadza mi to, że mówi się o mojej przyszłości, muszę zrozumieć, że piłka nożna tak właśnie funkcjonuje. W pewien sposób zainteresowanie innych klubów napawa mnie dumą, to znaczy, że dobrze wykonuję swoją pracę. Jednak jedyny klub, w którym się widzę, to Barcelona, do całej reszty podchodzę ze spokojem. Rozmawiałem z prezydentem na kilka tematów, ale obecnie klub zajmuje się innymi tematami, nie ma czasu myśleć o szczegółach związanych ze mną. Prezydent chce tego samego co ja, czyli stworzenia dobrej drużyny, tak żeby kibice cieszyli się grą Barcelony.

Ciężar odpadnięcia z Ligi Mistrzów: To trudne, ale cieszymy się obecnością nowych zawodników i ich chęciami gry w Lidze Mistrzów. Wiemy, jakie popełniliśmy błędy. Musimy jednak myśleć o przyszłości. Nie możemy zamęczać się, myśląc o niepowodzeniach… Trzeba patrzeć w przód, myśleć pozytywnie i wierzyć w siebie. Wiem, że w nowym sezonie będziemy lepsi niż w poprzednim. Chcemy pokazywać to już od pierwszego dnia, zaczynając od jutra. Mam nadzieję, że nauczyliśmy się na błędach i zdobędziemy puchar.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wincyj podań wzdłuż i do tyłu! Mnij kreatywności, Leo coś wymyśli! De Jong nie zajmie przecież twojego miejsca ponieważ jest zajęte!
« Powrót do wszystkich komentarzy