Neto: Zawsze lubię wracać do domu z odczuciem, że zrobiłem kolejny krok do przodu

Julia Cicha

19 lipca 2019, 22:30

FCBarcelona.es

4 komentarze

Nowy bramkarz FC Barcelony Neto udzielił wywiadu dla klubowych mediów. Opowiedział w nim o swojej karierze oraz celach na przyszłość.

Początki: Od dziecka wiedziałem, że chcę być piłkarzem i bramkarzem. Nie pasowało mi bieganie z jednej strony boiska na drugą, chciałem ratować zespół paradami. Mój tata również był bramkarzem i moją wielką inspiracją.

Przenosiny do Europy: To było moje marzenie. Miałem 20 lat i zaczynałem również grę w reprezentacji. Nie pozwoliłem uciec pierwszej nadarzającej się okazji, bo nie wiedziałem, czy pojawi się kolejna.

Fiorentina i Serie A: We Włoszech gra się taktyczną piłkę, trzeba dobrze czytać grę. W porównaniu z Brazylią wszystko było szybsze. Musiałem zmienić mój styl gry i zaadaptować się.

Srebro na igrzyskach olimpijskich w 2012 roku: Niewielu piłkarzy miało zaszczyt grać na igrzyskach, a co dopiero zdobyć medal. Szkoda, że przegraliśmy finał, ale z dumą opowiem o tym córce.

Przejście do Juventusu: Miałem 25 lat, rozegrałem dobre trzy sezony we Fiorentinie i uważałem, że potrzebowałem zmiany. To był dwa intensywne lata, podczas których wiele się nauczyłem, szczególnie od Buffona. Przekazywał mi swoją pewność, był niesamowitym liderem.

Valencia: Zawsze cieszyłem się na myśl o grze w LaLidze. Dużo pracowałem w ciągu ostatnich dwóch sezonów i udało mi się awansować z Valencią do Ligi Mistrzów.

Barcelona: Jestem dumny z tej szansy. Myślę, że jestem w najlepszym momencie osobiście i zawodowo. Zawsze marzyłem o grze w takim klubie jak Barca. Okazje przytrafiają się, kiedy najmniej się tego spodziewamy, ale również kiedy jesteśmy najbardziej przygotowani.

Pierwsze wspomnienia o Barcelonie: Zacząłem ją oglądać w epoce Ronaldo i Rivaldo. Pamiętam to tak dobrze, jakby miało to miejsce wczoraj. Widziałem słynną bramkę Ronaldo przeciwko Composteli w domu mojej babci.

Bramka Barçy: Ta drużyna ma styl, w którym muszę więcej uczestniczyć w grze. Bramkarza zawsze obserwuje się z lupą, ale jestem dobrze przygotowany. Treningi z ter Stegenem sprawią, że dużo się poprawię. Gra przeciwko Barcelonie zawsze jest nieprzewidywalna, występy razem z Messim będą dużo lepsze.

Cele: Zawsze lubię wracać do domu z odczuciem, że zrobiłem kolejny krok do przodu. Jako drużyna chcę, żebyśmy rywalizowali na najwyższym poziomie o wszystkie trofea. Jestem żądny zwycięstw, nie lubię przegrywać.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie wiem ile jest to tekst piłkarza czy redaktora ale czuje ze ten gracz sądzi że zdoła przebić Marca i nie ma szans sądzę że ten nasz nowy number 2 nie obczaj gdzie jest.