Sport: Atlético Madryt składa skargę u władz LaLigi w sprawie transferu Griezmanna

Przemek Borecki, Julia Cicha

20 lipca 2019, 18:10

Sport

20 komentarzy

Dziś rano informowaliśmy, że Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska wszczęła postępowanie dyscyplinarne, by sprawdzić, czy Barcelona złamała przepisy, negocjując z Antoine'em Griezmannem w trakcie poprzedniego sezonu. Sport dodaje z kolei, że Atlético złożyło już również odpowiednią skargę do LaLigi.

Miało to miejsce przy okazji spotkania Komisji Delegatów, której wiceprezes Clemente Villaverde reprezentuje madrycki klub. Barça jest jednym z sześciu klubów LaLigi, które są częścią tej organizacji. W miniony czwartek jej przedstawiciele zjawili się w Madrycie, aby zaktualizować swój Komitet Licencyjny, ponieważ poprzedni wygasł 30 czerwca. I tam właśnie zespół Rojiblancos zażądał ponownie zapłacenia 80 milionów euro przez Barçę. Skarga lub roszczenie, które wpłynęły do władz LaLigi, będą analizowane tak jak w przypadku każdego innego profesjonalnego klubu piłkarskiego.

Co ciekawe, kilka godzin później odbyło się spotkanie w siedzibie RFEF, gdzie toczył się konflikt między FC Barceloną i Atlético Madryt. Na razie federacja nie wypowiedziała się w tej sprawie. Jak dowiedział się dziennik, jeśli RFEF postanawi działać, istnieją dwie możliwe drogi. Jedną z nich jest zwołanie zarządu, aby zajął się tą kwestią, ponieważ jednym z uprawnień tego organu, zgodnie ze statutem, jest „dbanie o wszystko, co dotyczy rejestracji klubów, piłkarzy, trenerów i asystentów”. Członkami zarządu RFEF są oba kluby, reprezentowane przez ich prezesów: Josepa Marię Bartomeu i Enrique Cerezo.

Innym sposobem na rozwiązanie sprawy, na którą w tym wypadku wpływają warunki umowy Griezmanna z Atlético Madryt, byłoby umieszczenie jej w rękach Komitetu ds. Jurysdykcji i Pojednania. Jest to organ odpowiedzialny za poznanie i rozwiązanie problemów, roszczeń lub reklamacji, które nie mają charakteru dyscyplinarnego lub działalności konkurencyjnej i które powstają między osobami fizycznymi lub prawnymi tworzącymi RFEF. Byłby to jeden z takich przypadków, ponieważ mówilibyśmy o postaci francuskiego gracza i dwóch podmiotach sportowych, których to dotyczy.

Zobaczymy, jaką ścieżkę przyjmą obie instytucje. W LaLidze, czyli podmiocie, w którym zdeponowane są klauzule, sprawa ta pozostaje zwykłą skargą publiczną. W żadnym wypadku nie ma ona wpływu na przyszłe wydanie licencji gracza w FC Barcelonie. Kompetencje w tej sprawie posiadają obie jednostki, chociaż to LaLiga wydaje tę licencję, a następnie przekazuje ją do RFEF, aby weszła w życie na poziomie federacyjnym.

Przypomnijmy, że na łamach FCBarca.com informowaliśmy już o możliwych konsekwencjach całej sprawy w tym artykule.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Może by w ramach rewanżu złożyć coś za pomówienie itp. W sumie każde słowo ważyć należy.

Może w Atletico liczą, że sprawa źle wpłynie na psychikę Antka i im dłużej będzie trwało zamieszanie wokół transferu tym zawodnik i Barca będą bardziej sfrustrowani. A żeby zakończyć cały ten cyrk zaproponują pewną kwotę pieniędzy jako polubowne rozwiązanie

Powinni się Cieszyć bo zarobili. Mógł rok temu odejść za darmo. Zresztą wtedy już Barcelona mogła legalnie rozmawiać z zawodnikiem więc o co im chodzi..

Śmiech na sali, nie dostaną 80 mln, a tylko się ośmieszą ;)

Za 200 milionów to niech go sobie biorą z powrotem

Do papieża nawet idźcie. XD

Najlepszym określeniem tego co próbuje zrobić Atleti jest słowo ”buraki”
A tak przy okazji czy my zawsze musimy borykać się z problemami przy transferowaniu topowych grajków?

Powinniśmy się ugiąć i wysłać Valverde w ramach zadośćuczynienia.

WYDAJE mi się, że jeśli nie ma żadnych podpisów, ani nagrań potwierdzających "kontakty" między Antkiem, a Barcą to mogą się cmoknąć.

Aby coś z tego było Atletico musiało by mieć jakieś nagrania. Zarzut poważny bo nie tylko Barca miała by problemy ale i sam zawodnik z racji łamania warunków kontraktu. Szanse że Atletico coś ugra oceniam na 10%