Dlaczego Matthijs de Ligt nie trafił do FC Barcelony?

Dariusz Maruszczak

18 lipca 2019, 11:45

Marca, Sport

136 komentarzy
  • Juventus oficjalnie poinformował dziś o kupnie Matthijsa de Ligta
  • Przez długi czas obrońcą była też zainteresowana Barcelona
  • Hiszpańskie dzienniki tłumaczą powody, dla których zawodnik nie trafił na Camp Nou

Matthijs de Ligt nie przeniesie się do Barcelony, a już z pewnością nie w najbliższym czasie. Juventus ogłosił sprowadzenie Holendra za 75 milionów euro, płatnych w ciągu pięciu lat. Do tego Stara Dama może dołożyć 10,5 miliona zmiennych, co spowodowałoby, że 19-latek stałby się najdroższym obrońcą w historii. De Ligt podpisał kontrakt z Juventusem do 2024 roku. Według Sportu Włosi zgodzili się, żeby klauzula odejścia piłkarza wynosiła 150 milionów euro od 2022 roku, ale nie jest to oficjalna informacja.

Przez długi czas wydawało się, że to Barcelona będzie faworytem wyścigu po de Ligta. Do katalońskiego klubu trafił jego przyjaciel Frenkie de Jong, a styl gry Blaugrany wydawał się odpowiadać 19-latkowi. Barcelona jako pierwsza doszła do porozumienia z Ajaksem w sprawie kwoty transferu, a wrażenia po rozmowach z de Ligtem były bardzo dobre. Piłkarz miał jednak wątpliwości, czy będzie mógł regularnie występować na Camp Nou. Ponadto później doszło do licytacji. Barça nie zamierzała jednak negocjować warunków przedstawionych de Ligtowi, nawet gdy na poważnie do gry wkroczył Juventus, który podbił stawkę. Ostatecznie młody obrońca zdecydował się zostać graczem Bianconerich. Hiszpańskie dzienniki Marca i Sport przedstawiły powody, dla których reprezentant Holandii ostatecznie nie trafi na Camp Nou.

Pensja zawodnika

Barcelona nie chciała wyrównać oferty Juventusu. Agent piłkarza oczekiwał wynagrodzenia dla de Ligta w wysokości 12 milionów euro netto. Ta kwota zdecydowanie wykraczała poza hierarchię płacową w zespole Blaugrany, zwłaszcza że mowa o 19-letnim zawodniku.

Prowizja Raioli

Nigdy nie jest łatwo negocjować z piłkarzem, którego Mino Raiola ma pod swoimi skrzydłami. Jest to spowodowane nie tylko troską agenta o dobre warunki finansowe dla zawodnika, ale również własną prowizję. Raiola oczekiwał więcej, niż był w stanie zaoferować klub.

Zabezpieczony środek obrony

Od kiedy Barcelona sprowadziła w styczniu Jean-Claira Todibo, drużyna miała już czterech środkowych obrońców na następny sezon. Do Francuza trzeba doliczyć jego rodaków Samuela Umtitiego i Clementa Lengleta, a także Gerarda Piqué. Sprowadzenie de Ligta nie było wielką potrzebą klubu, a operacja zostałaby przeprowadzona tylko w kwotach ustalonych przez dyrekcję sportową.

Pole do poprawy

Frenkie de Jong był uznawany za strategiczny cel transferowy Barcelony, ale obrońca już nie. De Ligt jest bardzo dobrym piłkarzem, ale wciąż ma pewne pole do poprawy. Tak przynajmniej uważa Barca, więc postawienie na Holendra miało swoje granice. De Ligt może się poprawić i w przyszłości można rozważyć jego sprowadzenie, ale na ten moment Barcelona zamierza obserwować innych środkowych obrońców.

Stanowisko piłkarza

De Jong bardziej chciał trafić do Barcelony niż de Ligt. To również był kluczowy czynnik. W momencie, w którym stoper mógł przenieść się do Blaugrany, wybrał Juventus. De Ligt uważa, że w Turynie może się rozwijać, natomiast w katalońskim klubie miałby problemy z regularną grą.

Transfer Neymara

Coraz większe szanse na sprowadzenie Neymara spowolniły operację kupna de Ligta. Barcelona nie ma nieograniczonego budżetu, dlatego zdecydowała się nie poprawiać oferty dla 19-latka.

Wytrwałość Juventusu

Od momentu, gdy de Ligt w 2018 roku odebrał nagrodę Golden Boy w Turynie, Juventus był w dobrym położeniu w walce o sprowadzenie piłkarza. Wówczas doszło do pierwszych kontaktów, które skonkretyzowały się w ostatnich tygodniach. Oliwy do ognia zainteresowania Juventusu dodała rywalizacja z Ajaksem w Lidze Mistrzów i gol de Ligta na wagę niespodziewanego awansu Holendrów do półfinału.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Trochę śmieszy mnie to, że odszedł do Juventusu bo będzie mógł liczyć na regularną grę ale gdyby Barca wyrównała ofertę Juve to dołączyłby do Barcelony, czyli gdy dobrze się posmaruje to regularna gra już nie jest tak ważna :D Przynajmniej taka informacja podawana były w różnych gazetach i na różnych portalach informacyjnych.

@YoungMan no ale nie ma mieć co za złe piłkarzowi, że kierował się zdrowym rozsądkiem. Też uważam, że różnica w zarabianiu 8 czy 12 mln jest żadna, ale dla nie których widocznie jest to element niepodważalny. Na dodatek prawdą jest, że defensywa Juve wymagała, pisząc delikatnie, remontu i odświeżenia. Wybrał moim zdaniem mądrze. Juventus pewnie będzie starał się przebudować dość mocno cały skład także de Ligt może być tam jednym z wiodących.

@VandaI Jak to różnica miedzy 8 a 12 jest żadna? Jakby nie patrzeć to 12 zawsze bedzie 1,5 raza wieksze od 8. Do tego były informacje o jakichś chorych podatkach w Hiszpanii i jesli by to nie była kwota brutto to z tych 8 zobaczyłby może 3,5/4.
Wg mnie nie ma co tak gadać że jak sie zarabia w milionach to kasa nie ma znaczenie. Za dzieciaka dostało sie dyche i było sie panem podwórka a teraz kto bedzie pracował za 10 na dzień? Głupie porównanie ale jak zwieksza sie płaca to wzrastają wymagania i potrzeby.
A Juve nie jest no name zeby isc tylko dla kasy.

@Czarny19 co to za głupie porównanie. Czy masz 8 mln netto czy masz 12 mln netto nie zmienia to faktu, że jesteś bogaty. O ile w mojej opinii nie widzę w tym różnicy, o tyle ktoś inny może ją widzieć. Zawodnik wybrał lepszą kasę i tyle. Wybrał projekt w którym widzi się jako jeden z czołowych piłkarzy klubu i temat zakończony.
konto usunięte

@VandaI no tak, na pewno byś zrezygnował z 16 mln zł rocznie :D bo tyle daje 4mln euro; co za bzdury

@xBarteZx bo są w życiu wartości których Ty młody gnojek jeszcze nie rozumiesz. Przyjdzie czas, nie przejmuj się.
konto usunięte

@VandaI synku, pora się obudzić. Marzysz jak małe dziecko, tymczasem życie weryfikuje i pieniądze motywują do pracy. Jeżeli prezentujesz więcej , a masz zarabiać mniej niż kolega słabiej pracujący, to jakość Twojej pracy spada. Wyższe wynagrodzenie za wyższą jakość to bardzo dobra zasada i każdy szanujący się pracownik nie będzie trwał w patologicznej sytuacji. Żeby pracować dla wartości, w parze muszą iść motywujące pieniądze.

@xBarteZx no to zaprzeczasz sam sobie, bo nie wierzę w to, że 8 mln netto nie jest motywujące. Patrzysz w przyziemnych kategoriach szarego pracownika. Jeśli mowa była by o 8 tys. A 12 tys. Mógłbym się zgodzić. Wybiegasz zbyt daleko. Pensja de ligta miała być na poziomie tej de jonga. Koniec tematu. Nie chciał? Nikt go nie zmuszał. Ja swoją pogoń za większymi pieniędzmi skończyłem dość dawno, a piszę ze swojej perspektywy i tego jakie mam podejście. Doświadczyłem uważam nie małych pieniędzy w życiu i obecnie wolę skupić się na tym czego potrzebuje i co mnie cieszy, a nie na dalszej pogoni za lepszym pieniądzem. W życiu możesz dojść do takiego pułapu w którym mówisz sobie wystarczy, pora skupić się na tym co mnie cieszy. I właśnie w takich kategoriach pojmuje te 8, a 12 mln.
« Powrót do wszystkich komentarzy