Stats Bomb: Nikt tak nie drybluje jak Leo Messi w pierwszych latach swojej kariery

Przemek Borecki

19 lipca 2019, 15:00

Ara

44 komentarze

Nie jest odkryciem, że nie ma drugiego takiego zawodnika jak Leo Messi. Mijają lata, a nowe młode gwiazdy nie umieją wtargnąć do świata piłki tak, jak zrobił to Messi, gdy miał 17 lat. Argentyński napastnik nadal jest najlepszym strzelcem, zawodnikiem oddającym najwięcej strzałów i i notującym najwięcej asyst. Dzierży również rekord udanych dryblingów, którego żaden młody crack nie jest w stanie pobić.

W październiku minie 15 lat od jego ligowego debiutu przeciwko Espanyolowi, a w raporcie przedstawionym przez firmę analityczną Stats Bomb, która uwzględniła wszystkie występy Messiego od 2004 roku, ustalono, że żaden gracz nie drybluje teraz lepiej od nastoletniego Leo, prowadzonego wówczas przez Franka Rijkaarda. W ostatnich dwóch sezonach nie ma gracza, który drybluje lepiej od Messiego, gdy miał on 18 lat.

Wiadomym było, że Leo z długimi włosami grający z "30" a potem "19" na plecach był odważnym, niemal bezczelnym zawodnikiem z piłką pod nogami, ale to zaskakujące, że ponad dziesięć lat później nie pojawił się żaden inny specjalista w dziedzinie dryblingu.

Messi został włączony do pierwszej drużyny w sezonie 2005/06, debiutując w meczu o Puchar Gampera przeciwko Juventusowi. W tamtym starciu kilkoma dryblingami podgrzał atmosferę na Camp Nou, żeby potem ogrywać takie gwiazdy jak Fabio Cannavaro. Imponował swoim charakterystycznym zwodem wykonywanym przy linii bocznej boiska. Fabio Capello, ówczesny trener Juventusu, zdumiony faktem, że jego doświadczeni zawodnicy dają się ogrywać młodzieńcowi, próbował wypożyczyć Leo Messiego, o czym w trakcie spotkania zakomunikował Frankowi Rijkaardowi. Moment ten niewątpliwie przeszedł do historii.

Wykres przedstawia średnią liczbę udanych dryblingów na mecz w wykonaniu Leo Messiego na przestrzeni sezonów.

W sezonie 2005/06 Messi miał większy wskaźnik niż jakikolwiek inny piłkarz w pięciu najlepszych europejskich ligach w ostatnich dwóch sezonach: notował średnio 7,4 dryblingów na mecz, a w ostatnich dwóch sezonach nikt nie przekroczył wyniku 6,3. Jest to znaczące, ponieważ Leo z 2005 r. dopiero co wchodził do drużyny, siedmiokrotnie pojawiając się na boisku w końcowych minutach meczów. Był on wtedy młodym zawodnikiem z La Masii znajdującym się jeszcze w cieniu Ronaldinho, Eto'o i Deco.

Od samego początku przejawiał swój ogromny talent. W swoim pierwszym meczu w podstawowym składzie, zaledwie rok po debiucie i rozegraniu 91 minut w lidze, Messi wykonał 11 udanych dryblingów przeciwko Osasunie. O dwa więcej niż Ronaldinho. To było spektakularne. To, jakie cuda wyczyniał lewą nogą, powodowało, że rywale uciekali się do faulu, ponieważ nie byli w stanie go powstrzymać. Lionel był faulowany średnio 4,7 raza na mecz. Przeciwnicy zakładali mu tzw. plaster, starając się dobrze go pokryć. Był kimś, na kogo szczególnie uważano.

Ten niefrasobliwy Messi rzucił wyzwanie wszystkim. Rijkaard dał mu miejsce obok najlepszych. Eto'o, Ronaldinho, Xavi i Iniesta byli jego ulubionymi partnerami do kreowania sytuacji. Potwór drzemiący w Messim dorastał, ale zachowywał dzikość dziecka zdecydowanego zdobywać świat. W ostatnim sezonie holenderskiego trenera raport Stats Bomb pokazuje kolejne wielkie osiągnięcie Argentyńczyka: w dniu 24 listopada 2007 r. Messi zaliczył 18 udanych dryblingów w meczu z Recreativo Huelva. To jego rekord. W tamtym meczu zabrakło Ronaldinho, który twierdził, że jest przemęczony. Być może był to kolejny symbol przekazania pałeczki. Tego dnia Leo błysnął tak jak we wspomnianym wcześniej meczu o Puchar Gampera: świetnie rozumiał się z Xavim i Gianlucą Zambrottą, posyłał genialne podania do Henry'ego, wykonywał rzuty wolne. Nawet teraz, mając świadomość, jak potoczyła się kariera Messiego, wspomnienie tamtych chwil wywołuje gęsią skórkę.

Średnia liczba udanych dryblingów na mecz w ostatnich sezonach. Dwie pierwsze pozycje na wykresie to dokładna liczba udanych dryblingów Leo odpowiednio w meczu z Recreativo Huelva pod nieobecność Ronaldinho i w premierowym meczu Messiego w pierwszej jedenastce przeciwko Osasunie.

Sezon 2007/08 jest najlepszym dla Leo Messiego w tej statystyce. Zanotował on wtedy średnio 8,6 udanych dryblingów na mecz. Zawodnikiem, który najbardziej zbliżyl się do wyniku Leo, jest Sofiane Boufal z Celty Vigo, który w poprzednim sezonie uzyskał średnią na poziomie 6,9. Neymar w swoim pierwszym sezonie w barwach PSG osiągnął wynik 5,7, który jest nieznacznie lepszy od dokonań Messiego w sezonie 2017/18 (5,3). W tym roku, mając 31 lat, Argentyńczyk wypadł trochę gorzej w tym aspekcie (4,8), ale nadal przewyższa młodych zawodników, takich jak Ousmane Dembélé, który w zeszłym sezonie zanotował średnio 4,6 dryblingów na mecz. Inni zawodnicy uwzględnieni w rankingu to Bruma z RB Lipsk (5,2); Adama Traoré z Wolverhampton (5); Saint-Maximin z Nicei (4,9); Edwards (Excelsior, 4,8) lub Boga (Sassuolo, 4,7). Są też zawodnicy tacy jak Ben Arfa (Rennes) lub Assaid (Twente), którzy osiągają wyniki podobne do obecnych rezultatów Leo Messiego. Natomiast on w wieku 20 lat miał ich więcej niż 7 na mecz. Nie ma i nie było drugiego takiego jak on. Ani wtedy, ani teraz.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zdecydowanie najlepszy drybler w historii piłki . Od czasów Ronaldo ( fenomeno ) nigdy nie widziałem nikogo równie skutecznie dryblującego jak Leo .

@messi 94 Ronaldinho?

@Skila_nie_kupisz Ronaldinho miał najbardziej efektowny drybling ale czy najskuteczniejszy ?

@messi 94 zgadza się
« Powrót do wszystkich komentarzy