Mundo Deportivo: Dzięki zapłaceniu klauzuli przez Barcelonę Atlético zarobiło o 12 milionów euro więcej

Julia Cicha

14 lipca 2019, 10:42

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Reakcja Atlético po zapłaceniu przez Barcelonę klauzuli Antoine’a Griezmanna bardzo zaskoczyła kataloński klub. Rojiblancos wydali komunikat, w którym domagają się 200, a nie 120 milionów euro, a Enrique Cerezo zapewnia, że „mają dowody o podpisaniu porozumienia Francuza z Barçą przed 1 lipca”. Dziś Mundo Deportivo informuje jednak, że Atlético i tak zarobiło na wpłaceniu klauzuli od 12 milionów więcej, niż miałoby to miejsce w przypadku zwykłego transferu.

Oczywiste było, że Barça wpłaciła klauzulę w lipcu, by zaoszczędzić 80 milionów euro. Josep Maria Bartomeu potwierdził, że nieco ponad tydzień temu doszło do spotkania Miguela Ángela Gila i Oscara Grau. Przedstawiciel Barcelony próbował wynegocjować możliwość zapłacenia za Griezmanna w ratach, a co za tym idzie, przeprowadzenia normalnego, uzgodnionego przez obie strony transferu. Katalończycy straciliby na tym, ponieważ musieliby zapłacić podatek od operacji, ale jednocześnie nie musieliby płacić całej kwoty naraz. Jak wiadomo, Atlético nie zgodziło się jednak na tę propozycję.

Mundo Deportivo uważa, że stało się tak dlatego, że w umowie Atléti z Griezmannem widniał zapis, w którym zawodnik zagwarantował sobie 10% kwoty transferu. Klub straciłby więc 12 milionów euro, zakładając, że Barcelona kupiłaby Francuza za 120 milionów. Jeśli dodamy do tego 24 miliony (20%) należne Realowi Sociedad, zysk Atlético byłby wymiernie mniejszy. Być może jest to jeden z powodów, dla których doszło do zapłacenia klauzuli.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak go widzę w tych włosach bardzo przypomina mi Puyol

Ktoś wie z jakim nr będzie grał Antek?

Z Filmowcem jest taka sama sytuacja jak z Neyem klauzula była za niska co do wartości zawodnika i została wpłacona proste.

Powiem szczerze że nie rozumiem po co był ten zapis o obniżeniu klauzuli z 200 do 120 mln € ale skoro taki był to tylko głupiec nie skorzystał by z okazji.
A skoro mleko się rozlało to teraz Cerezo nie ma co drzeć japy,za frajerstwo się płaci.
W polityce i w interesach nie ma sentymentów.

Gdyby naprawdę o to chodziło to by się dogadali na 133mln płatne w ratach.