Sport: Siedmiu zawodników, którzy mogą opuścić Barcelonę tego lata

Przemek Borecki

11 lipca 2019, 18:08

Sport

64 komentarze

Ernesto Valverde nie chce rozpocząć przygotowań do nadchodzącego sezonu ze zbyt licznym składem i dlatego wezwał klub do rozwiązania przyszłości niektórych graczy, których pozostanie w Barcelonie nie jest pewne.

Zawodnicy, którzy mają najmniejsze szanse na pozostanie w klubie, to Rafinha, Malcom i Jean-Clair Todibo, ponieważ teoretycznie intencją Barcelony jest ich sprzedaż bądź wypożyczenie. W przypadku Rafinhi, Valencia była klubem, który wykazał największe zainteresowanie, choć w ostatnich dniach negocjacje utknęły w martwym punkcie. Coraz mniej prawdopodobne wydaje się odejście Malcoma, który był obserwowany przez Arsenal i Everton.

Bardziej skomplikowanymi operacjami są transfery zawodników takich jak Philippe Coutinho, Nélson Semedo, Ousmane Dembélé czy Ivan Rakiticia, których klub może włączyć w transfer piłkarzy, jakich zamierza pozyskać. 

W ostatnich godzinach wzrosło zainteresowanie Bayernu Ousmane'em Dembélé, a operacja ta będzie zależała w dużej mierze od tego, czy Barcelona sprowadzi ostatecznie Neymara. Niektórzy zawodnicy wyrazili chęć zmiany otoczenia, a klub oczekuje tylko dobrych ofert. Inni nie chcą odejść, a nawet są uwzględniani w planach Ernesto Valverde.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kochani szanujmy się. ta strona jest m.in. po to by my zwykli kibice Barcelony mogli się dzielić swoimi opiniami. A one ją różne. Każdy może mieć inne zdanie na dany temat, danego zawodnika, a do tego nie zawsze opinie te wyrażone w w danym kontekście są do końca obiektywne. dam przykład: Ja jestem zwolennikiem by na pozycji prawego obrońcy pierwszym wyborem był Semedo, dla innych S.Roberto, a dla jeszcze innych sprzedać np. Semedo by móc dokonać innego transferu.
Można zatem powiedzieć, że widocznie ten Semedo nie jest zły, że mówi się o jego sprzedaży, ale można śmiało sobie dorobic i inna teorię.
Piszę o tym w kontekście opinii jakie pojawiają się w kontekście transferów o jakich mówi się w tym okienku transferowym.
Ja podzielę się moją opinią. Boję się, że w tym okienku Barca nie dokona jakiś spektakularnych zakupów, a jeżeli zakupi np. Grizmanna to może strzelić sobie w kolano, podobnie jak w przypadku ewentualnego transferu Neymara.
Dlaczego o tym piszę? Ostatnie dymisje 2 wiceprezydentów i kilku innych członków zarządu Barcy może sugerować, że źle się dzieje w klubie i że wielu działaczy nie podziela polityki Bartomeu.
A jaka ona była w minionych latach. Jeżeli chodzi o transfery to raczej nie najlepsza. Klub na rzekome wzmocnienia w ciągu ostatnich 3 sezonów wydał 557 mln +65 mln zmiennych.
W tym okresie przyszło do klubu 16 piłkarzy: Umtiti
, Cillessen
, Alcacer, Digne
, Gomes,
Paulinho, Mina, Dembele, Coutinho,Semedo,Malcom, Lenglet, Todibo, Arthur, Vidal.
Z piłkarzy tych 9 jest jeszcze w klubie pozostali zostali sprzedani. Należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie, a mianowicie:
Co Barca uzyskała wydatkując owe 600 mln euro. Na ile piłkarze ci stali się rzeczywiście WZMOCNIENIAMI drużyny, na ile wpłynęli ja jakość gry drużyny i co tak naprawdę dali klubowi. czy dzięki nim klub osiągnął większe sukcesy sportowe, zwłaszcza na arenie międzynarodowej?
Powiem tak. Moim zdaniem wiele z tych transferów była nie do końca przemyślana, zwłaszcza w kontekście tego kogo drużyna potrzebowała by podnieść swój poziom sportowy.
Można powiedzieć, że często polityka transferowa Barcy jest niezrozumiała. Pierwszy z brzegu przykład: sprzedaż Digne . Od tego czasu Barca nie ma zmiennika dla Alby, a trener zamiast dawać szansę Mirandzie czy Cocurelli doprowadza do sprzedażny tego drugiego, a Mirandzie nie daje szans po jednym słabszym meczu. inny przykład to transfer Malcoma typowego prawoskrzydłowego. Należy zadać pytanie po co właściwie klub wydał 41 mln, gdy na prawej był już Messi i Dembele.
Można też zadać pytanie dlaczego włodarze klubu nie zabezpieczyli zmiennika dla L.Suareza. Pozbyto się z klubu Alcacera, a zostawili nieudacznika Munira.
Jak z powyższego widać klub nie ma kompletnie jasnej polityki transferowej, kupuje się w nieprzemyślany i chaotyczny sposób poszczególnych piłkarzy bez ocenienia charakterystyki poszczególnych piłkarzy pod kątem stylu gry drużyny i wymogów ligi hiszpańskiej. (nie zawsze np. zawodnik wyróżniający się w danej lidze po przejściu do innej będzie również się wyróżniał, zwłaszcza, że np. liga angielska czy niemiecka znacznie różni się stylem gry z hiszpańską).
Reasumując powiem tak, że z winy władz klubu Barcę czekają w najbliższym czasie chude lata. Klub nie potrzebnie moim zdaniem przedłużył umowy z kilkoma czołowymi piłkarzami, podwyższając im jeszcze uposażenie, co spowodował, że piłkarze ci nie będą chcieli odejść z klubu, w którym starszyzna niestety stała się decydująca i de facto rządzi.


« Powrót do wszystkich komentarzy