Louis van Gaal: Guardiola wygrał Ligę Mistrzów z Barceloną, bo miał Messiego i nie pozwalał mu, by grał po swojemu

Julia Cicha

24 czerwca 2019, 13:40

El Pais

169 komentarzy

Były trener m.in. Barcelony i Ajaksu Louis van Gaal udzielił wywiadu, w którym przeanalizował grę Barçy oraz skrytykował rolę pełnioną przez Leo Messiego. Według niego Argentyńczyk powinien bardziej dostosować się do zespołu.

Nie uważasz, że piłka nożna zautomatyzowała się do tego stopnia, że teraz rządzi gra zespołowa, ponieważ indywidualności nie są już w stanie rozwiązać tylu problemów co 20 lat temu?

Nie wydaje mi się. Spójrz na Barcelonę. Ile edycji Ligi Mistrzów wygrała, mając piłkarza, o którym mówi się, że jest najlepszy na świecie? Spójrz na Neymara w PSG. Ile Lig Mistrzów zdobył? Neymar i Messi podobają mi się jako indywidualni zawodnicy, ale nie jako gracze zespołowi. Według mnie w sportach zespołowych nie ma nic ważniejszego niż zespołowi piłkarze.

Kto jest najlepszym zespołowym graczem, jakiego widziałeś w tym sezonie?

Jednym z najlepszych jest James Milner. W finale Ligi Mistrzów grał jako obrońca i pomocnik. To fantastyczne, że w wieku 33 lat może dać z siebie coś takiego. A napastnicy? Wszyscy grają dla zespołu. Salah, Firmino i Mane ciężko pracują w obronie, bo Klopp chce grać pressingiem. Kilka miesięcy temu zrozumiał jednak, że pressing nie zawsze jest odpowiednim rozwiązaniem, wszystko zależy od sytuacji. Jego Borussia Dortmund grała bardziej ofensywnie niż Liverpool, w Anglii nauczył się, że czasem trzeba grać nieco bardziej zwarcie i przejść do obrony, by wyprowadzić kontratak. To dobre dla Salaha, Mane i Firmino, bo to szybcy gracze, którzy umieją wykorzystać wolną przestrzeń za plecami obrońców. Ucierpiała na tym Barcelona. Myślę, że Messi powinien zastanowić się, dlaczego od tak dawna nie wygrał Ligi Mistrzów.

Byłeś trenerem reprezentacji Holandii, gdy Messi wygrał ostatni ważny mecz w reprezentacji, na Mundialu 2014.

Ale wygrał po serii rzutów karnych! Nie widziałem w tym spotkaniu za wiele gry Messiego. Byliśmy lepszą drużyną.

Insynuujesz, że Barça nie wygrywa częściej Ligi Mistrzów przez indywidualistyczny charakter Messiego?

Nie znajduję się w szatni ani na treningach. Nie mogę oceniać. Lubię Messiego jako indywidualnego piłkarza, pod tym względem jest najlepszy na świecie, bo jego statystyki są niesamowite. Jasne, że mi się podoba! Ale dlaczego od pięciu lat nie wygrał Ligi Mistrzów? Jako kapitan powinien zastanowić się, dlaczego drużyna nie wygrywa w Europie. Barcelona ma świetny skład. Nikt nie powie, że Rakitić, Coutinho czy Alba to źli piłkarze… Ter Stegen nie jest złym bramkarzem, a Arthur czy Vidal złymi graczami. Myślę, że Messi również jest odpowiedzialny za to, co dzieje się w Barcelonie. Nie tylko trener. Zawodnicy odpowiadają za dużą część tego, co dzieje się z drużyną.

Wydaje się, że Messi znów chce grać z Neymarem. Co o tym sądzisz?

Z tego, co pamiętam, w Barcelonie Neymar też był na usługach Mesiego. Nie mam nic przeciwko niemu. Neymar to niesamowity gracz, ale w PSG nie gra dla ekipy. Według mnie każdy powinien to robić, nawet Messi.

Uważasz, że Barcelonie brakuje odpowiedniej struktury?

Odnoszę takie wrażenie. Nie mogę tego oceniać. Barça ma 30 piłkarzy i myślę, że to Messi powinien dostosować się do zespołu, a nie na odwrót. Guardiola sprawił, że Messi grał na korzyść drużyny, ale ostatni trenerzy zbytnio się do niego dostosowywali, zamiast chronić ducha zespołu. To jest najważniejsze.

Dlaczego w ostatnich 50 latach największe rewolucje taktyczne wywodzą się z Holandii? Ajax robi rzeczy, których od dawna nie widzieliśmy.

Barça robiła już to co obecny Ajax, bo Messi umie dryblować na niewielkiej przestrzeni, otoczony przez sam nie wiem ilu piłkarzy. Nie tylko Messi umie tak jednak grać: Coutinho, Busquets, Dembélé, Roberto i Alba również są kreatywni pod tym względem. Ajax miał Ziyecha, Tadicia, Neresa, de Jonga i Blinda, oni również poruszają się na małej przestrzeni. Robią to jednak w Holandii, to nie jest najwyższy poziom. Najwyższy poziom to Liga Mistrzów. Tam trzeba uważać na jakość przeciwników. Dlatego Barça przegrała 0:4 z Liverpoolem. Jeśli drużyna ma prawdziwego ducha zespołu, taki wynik jest niemożliwy na najwyższym poziomie rozgrywek. To nie do pomyślenia, że Barcelona przegrywa tak wysoko, mając takich piłkarzy.

Czy de Ligt jest antidotum na chaos na boisku?

De Ligt i de Jong byli antidotum Ajaksu. De Jong potrafi świetnie bronić, ale najważniejsze jest nastawienie zespołu do straty piłki. Nie wystarczy naturalny talent defensywny, jeśli drużyna nie umie zrównoważyć ataku i obrony.

Co jest ważniejsze – duch zespołu czy taktyka?

Taktyka. Można jednak się do niej stosować tylko, jeśli ma się ducha zespołu. Oczywiście mając Messiego, ma się pewne korzyści, ale koniec końców wygra lepsza drużyna. W tym sezonie widzieliśmy to po raz kolejny.

Wielu trenerów z graczami bardzo dobrze nadającymi się do systemu 4-3-3 decydują się na 4-4-2 lub 4-2-3-1, by chronić się przed kontratakami.

Barça przeszła na 4-4-2, bo lewoskrzydłowy stał się lewym pomocnikiem. Jakość piłkarzy jest tu kluczowa. Barcelona musi zastanowić się, czy dalej jest wierna swojej filozofii gry. Nie można zaniedbywać kultury klubu! Przy 4-3-3 z łatwością można bronić. Ajax i Barça robiły to z Míchelsem, Cruyffem, van Gaalem, Guardiolą i nawet na początku z Luisem Enrique. Potrzebują jednak ducha zespołu, by lepiej to rozwinąć. Każdy zawodnik musi wywiązywać się ze swojego zadania. Obecna Barça tego nie ma.

Obciążasz odpowiedzialnością napastników?

Nie! Ale kiedy traci się piłkę, trzeba wykonywać swoją pracę. Ten Hag wytrenował napastników, by atakowali chaotycznie, ale myśleli analitycznie, gdy tracą piłkę. Wspólnie przesuwają się wtedy w stronę futbolówki i odzyskują ją w pięć sekund. Lata temu to samo robiła Barcelona. 4-3-3 to najlepsze ustawienie do ataku i obrony, ale trzeba zaangażować w to wszystkich 11 piłkarzy. Nawet bramkarz musi brać udział w grze, bo kiedy drużyna atakuje, opiekuje się dużą częścią boiska na swojej połowie. Nie wszyscy bramkarze mają taki zmysł orientacji i odpowiednią grę nogami. Model Ajaksu jest zależny od jakości zawodników.

Mógłbyś wymienić jakiegoś piłkarza, który dobrze odczytuje intencje kolegów oraz rywali?

Salah zyskał swobodę, kiedy Liverpool zaczął się bardziej bronić, zamiast grać tyle pressingiem. Z kolei w zespole ten Haga van de Beek dobrze uzupełnia grę. Frenkie de Jong również umie ruszyć w odpowiednim momencie, by zgubić krycie. Busquets zawsze to robi, odnajduje wolną przestrzeń między rywalami. Xavi miał nawet większą intuicję, bo potrafił przyspieszyć dane zagranie. Busquets podaje do najbliższego kolegi, a Xavi umiał znaleźć dalsze rozwiązania akcji. Guardiola był podobny, ale Xavi był od niego lepszy. Xavi to jeden z najlepszych piłkarzy w historii.

Uważasz, że trudniej jest wygrać Ligę Mistrzów, atakując?

Tak. Guardiola wygrał ją z Barceloną, bo miał Messiego i nie pozwalał mu, by grał po swojemu. To ta różnica. Messi dostosował się do planu Guardioli, nie na odwrót. Guardioli udaje się najtrudniejsza rzecz: sprawia, że zawodnicy ruszają się w konkretnym kierunku w konkretnym momencie. Żeby to osiągnąć, trzeba stworzyć wspólny język, ducha zespołu, wspólnotę. Spójrz na Agüero. Grał sam sobie, póki Guardiola tego nie zmienił. Teraz rusza się w określonym momencie. To właśnie sztuka bycia trenerem.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Święta prawda. Zgadzam się z LvG w 100%. Żeby wykorzystać potencjał Messiego trzeba trenera z jajami, a takiego obecnie nie ma. To trener ma rządzić drużyną, nie najlepszy piłkarz w historii.

LvG ma rację. W Barcelonie i reprezentacji Argentyny rządzi Messi, który nie jest już tym samym skromnym i pokornym chłopakiem co na początku swojej kariery. Uważam, że od dawna gra dla SIEBIE a nie dla zespołu, dlatego w Barcelonie jak i Argentynie od pewnego czasu trenerami zostają "słupy", które mają się słuchać Messiego. Z Messiego zrobiono bożka ważniejszego od klubu ( a tak być nie powinno ), niektórzy piszą, że kiedyś Messi miał u boku Xaviego i Iniestę i dlatego lepiej grał - ok, ale po pierwsze właśnie ci zawodnicy potrafili postawić Messiego do pionu, po drugie teraz też mamy zawodników, którzy potrafią grać, ale na nieszczęście obecna taktyka zespołu polega na ... podaniu za wszelką cenę piłki do Messiego w szczególności w pobliżu pola karnego. To co pod tym względem robił Alba, który nie raz mógł zagrać do lepiej ustawionego Suareza, Dembele, Coutinho a wybierał Messiego przy którym było dwóch obrońców wyglądało jak niezła komedia. W chwili obecnej przy trenerach bez jaj Messi jest ciężarem dla Barcelony. Co z tego, że nastrzela goli Gironie, Bilbao, Sevilli itp skoro przez to, że każdy ma do niego zagrywać to w decydujących meczach nie istnieje, bo średnio myślący trenerzy potrafią go skutecznie odciąć od podań a wtedy taki Alba, Rakitic, Busquets i inni panikuja bo nie wiedza jak mają zagrać do ... Messiego.

100 % racji dla tego pana.

Przegrywamy na Anfield 2:0 a Messi i Suarez sobie czlapia zamiast zapier... w pressingu...

Zgadzam się z tym Panem w 100%.Pisalem o tym wcześniej że również poza boiskiem wszystko jest robione pod Messiego, to ze Gargamel został na ławce to też jego zasługa (po meczu w Anglii gazety pisały że Lio chce żeby trener został i nawet przegrana w PK nic nie zmieniła) a Valverde nie wtrąca się absolutnie do gry ofensywnej i w ataku gra Kaczka Suarez.Przypomnijcie sobie jaki konflikt miał Argentyńczycy z Luisem Enrique (może przynajmniej na początku nie dał sobie wejść na głowę) i jak to się skończyło.Teraz mówi się otwarcie że Messi chce Neymara więc zarząd zrobi wszystko żeby go sprowadzić,nawet za 300 baniek albo oddając pół drużyny.

Trener niczego nowego nie odkrył, było widać jak przeciwnicy w LM odczytują grę Barcy, kiedy zawodnicy szukali Messiego, żeby mu podać piłkę, wszystko na jednego piłkarza.

Jak nie lubię go jako trenera to napisał bardzo mądre słowa. Szacunek

Prosto w punkt. Za dużo cackania z Messim. Messi to Messi tamto. Klubowo ma być Barca > Messi a nie na odwrot. A obecnie jest Messi > wszystko

Pewnie większości tej strony to się nie podoba ale powiedział absolutna prawdę. I obawiam się że szybko to nie minie.

Guardiola gdzie nie trenuje zawsze ma pomysł na drużynę, tak samo było w Barcelonie. Pep wiedział jak wykorzystać umiejetności Messiego dla dobra zespołu. Ale miał także takich zawodników jak Xavi i Iniesta. Kto nie pamięta jak grali to niech obejrzy grę Barcy za czasów Pepa. Wg mnie najlepsza drużyna w historii.

Chłop ma racje,właśnie dlatego odpadliśmy 2x z ligi mistrzow jak ostatnie cioty, bo każdy szukał messiego,jeszcze bardziej szukają go w Argentynie i dlatego tak wyglada ich gra,nie chce zabierać mu absolutnie jego umiejętności,ale drużyna ma 11 zawodników i czasem można lepiej podać lub strzelić samemu...ale moment,podam do messiego

O Twoich metodach i "duchach zespołu" opowiadał kiedyś Seedorf, więc lepiej jakbyś się już nie odzywał i podyskutuj lepiej z Maradoną, Pele i Tomaszewskim.
Co do Messiego...od dawna wiemy, że Barca jest od niego uzależniona, ale czyja to wina?

Ja bym powiedział, że koledzy za bardzo szukają Messiego a nie Messi kolegów. Zamiast wziąć czasem na siebie ciężar gry, to często na siłę inni szukają Leo. Wtedy wszyscy cierpią razem z Leo. Sam Leo nie wygra każdego meczu, taka jest prawda. Oby przyszli Neymar i Griezmann. Przynajmniej odciążą trochę Messiego.

A to nie jest czasem tak że to obecny styl gry Messiego jest wynikiem nieudolności naszej (głównie) linii pomocy która raczej ma mało wspólnego z tą dominującą w której się zakochaliśmy i Messi musi odwalać za nich czarną robotę, rozciągać grę i obsługiwać partnerów podaniami, podczas gdy oni asekurują w tym czasie linię obrony m.in. wybiegającego Albę i mało aktywnego w pressingu Leo?

Bo w sumie jakbyśmy mieli kocurów w środku pola to oglądalibyśmy dużo częściej podania za plecy obrońców do wybiegających napastników a takich obrazków za często niestety nie widujemy a jeśli już to z mizernym skutkiem w porównaniu do tych podań proponowanych przez Lio. Niestety fakt jest taki że od czasów Guardioli żaden trener nie dorasta mu do pięt po względem taktyki i ułożenia gry drużyny gdzie Messi nie jest jedynym piłkarzem który potrafi coś zmienić, Lucho miał MSN i oni swoją klasą wielokrotnie samodzielnie wygrywali nam mecze ale od strony taktycznej nadal daleko było do czasów Guardioli, podobny przypadek obserwujemy w reprezentacji Argentyny, Messi często jest tam jedynym zagrożeniem bo prócz niego nikt nie potrafi przeprowadzić jakiejś składnej akcji czy obsłużyć partnera klasowym podaniem czego dowodem są statystyki jak i sama gra Albicelestes z i bez Leo - różnica jest kolosalna, i fakt Barcelona potrafiła sobie radzić jak Leo miał kontuzje ale tylko jeśli ktoś z naszych był wtedy w formie tj. Suarez i Coutinho w październiku 2018 czy Neymar i Suarez jesienią 2015, natomiast zakłamuje to trochę fakt że przez wiele sezonów Leo jest jedynym piłkarzem bez poważnych wahań formy i gwarantującym nam liczby i wygrane mecze i odczujemy to dopiero jak zakończy karierę albo (odpukać) dostałby kontuzji wykluczającej go z gry na cały sezon

Ten to idzie w Maradonę chyba xd

Akurat dużo w tym racji Messi czasami gra od niechcenia i robi sobie na boisku co chce

Coś w tym jest ja dodam do tego że jak Messi działa na boisku gdzie chce, to wpływa to negatywnie na pozostałych zawodników. Messi pojawia się w strefie np Artura i on być może nie wie jak ma się do końca zachować. Leo jest to on sobie myśli: WIADOMO MUSZĘ PODAĆ DO MESSIEGO

Może dlatego szatnia popiera Valverde (o ile to nie jest info dla zamydlenia oczu) bo trenejro daje sobie na głowę wchodzić?

Dla myślących i potrafiacych wyciągać wnioski, to już od dawna jest wiadome. Za Guardioli Messi był wisienka na torcie, niesamowitym bonusem dla drużyny, ale jednym z trybikow niesamowitej drużyny. Tam nikt nie liczył tylko na Messiego, teraz każdy liczy tylko na Messiego. Guardiola widział co się święci, że drużyna coraz bardziej staje się uzależniona od jednego zawodnika, ze idzie ta w zła stronę, ze być może nie jest już w stanie tego zatrzymać, ani sprawić żeby zarówno on jak i drużyna, robili postępy, więc chcąc jak najlepiej dla Barcelony i jak przystało na człowieka z Barcelony, po prostu odszedł z honorem. Wiedział, że tak będzie najlepiej dla wszystkich. Potem Enrique pokazał, że to on rządzi w szatni, co doprowadziło do małego konfliktu w styczniu. Według mnie, dzieki tamtemu wstrzasowi wygrał z drużyną tryplet. Jak się okazało po latach, było to tylko na krótką chwilę. Nie był w stanie tego wyegzekwować od drużyny na dłuższą metę. I tak od dłuższego czasu w Barcelonie brakuje silnych charakterów i prawdziwych liderów, zarówno na boisku jak i ławce trenerskiej.

Van Gaal może i jest trudnym konfliktowym człowiekiem, jak sam Xavi podkreślał w swoje autobiografii, potrafił ich często zrugać bezpodstawnie i był bardzo porywczy. Jednak odkrył wiele wspaniałych talentów piłkarskich i jak przystało na holenderskie legendy, często ma bardzo trafne i dogłębne spostrzeżenia. Na pewno jest bardzo dużo prawdy w tym co powiedział.

Po tym co wyprawial w MU dziwie sie ze sa tu ludzie ktorzy chcieliby go tutaj :)

Zagrać 1:4:2:3:1 z Messim na 9 na 10 przesunąć Couthino dwóch aktywnych skrzydłowych Malcom i Dembele a za nimi Arthur i De Jong ta dwójka zapewni rozegranie w środkowej strefie skrzydłowi będą grać przód tył Couthino będzie grał na swojej pozycji a Messi niech sobie szuka pozycji i współgra z skrzydłowymi którzy będą zamykać akcję. Niech chociaż jeden mecz spróbują tak zagrać. Może to jest jakieś rozwiązanie wiadomo że Suarez i tak będzie musiał grać ale niech chociaż Messi gra na 10 i przestanie udawać prawo skrzydłowego którym nie jest to tą pozycję zajmuję Rakitic który asekurując prawą stronę pozostawia lukę w środku a prawy obrońca nie gra tak ofensywnie bo po drugiej wysoko gra Alba. I prawa strona to autostrada dla rywali.

W końcu jakiś trener napisał prawdę. To samo jest w Argentynie - panuje tam zbytnie skupienie na Messim. Wydaje mi się, że jest tam za duże ciśnienie i presja. Jak za nadto czegoś chce, to wychodzi na odwrót. Zbyt wielkie skupienie na Messim, a nie na zespole jako całości jest błędem.

Można by każde słowo Van Gaala rozbierać na czynniki pierwsze, jak to większość komentujących ten artykuł robi. Można się zgadzać z jego argumentami bądź też nie - to kwestia każdego z nas. Jeśli chodzi o moje zdanie, to jest w tym dużo prawdy co Van Gaal mówi. Każdorazowo wygrywając LM byliśmy drużyną, wygrywaliśmy jako drużyna i "czuć był" ten duch drużyny - nie mieliśmy wtedy słabych punktów. Owszem Messi był zawsze decydujący, ale... wygrywała drużyna. W zasadzie od 3 lat (moim zdaniem) nie tworzymy żadnej drużyny, a jedynie zlepek indywidualności, którzy swoim talentem robią różnice na boisku.

Nie podoba mi się granie pod Messiego, co wielokrotnie było widać w ostatnich 2 sezonach, gdy Alba, Suarez, Messi z uporem maniaka pomijali na boisku takich graczy jak Dembele, Malcom czy inni młodzi wchodzący z ławki. Zupełnie nie podoba mi się rola Messiego w naszym zespole - jako "alfa i omega".

Cytuję: "Guardiola sprawił, że Messi grał na korzyść drużyny, ale ostatni trenerzy zbytnio się do niego dostosowywali, zamiast chronić ducha zespołu. To jest najważniejsze.", "Potrzebują jednak ducha zespołu, by lepiej to rozwinąć. Każdy zawodnik musi wywiązywać się ze swojego zadania. Obecna Barça tego nie ma.", - święte słowa! :-)

Może to dziwnie zabrzmi, ale najlepszy mecz Barcelony jaki widziałem w ubiegłym sezonie, to spotkanie w Realem w dn. 28 października wygrane przez nas 5:1. To był był ten "duch drużyny", czyli jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - na jaki czekam od ostatniego sezonu z trypletem.

1 pytania chyba nie zrozumiał ;)

Takiego trenera nam trzeba.
A nie Valverde. Dobrze do podsumował Van Gaal

To prawda, na takim poziomie drużyny i z takimi zawodnikami to niedopuszczalne by po zwycięstwie 3:0 pozwolić na porażkę w rewanżu 0:4.

Dawać mi tu tego Wangala, dobrze kombinuje.

Poniekąd jakąś tam racje ma ale myślę że bardziej chodzi o brak takich graczy jak Xavi i Iniesta w trójkę z Messim robili robotę a i Argentyńczyk mógł grać inaczej, teraz z nikim nie może pograć tak jak z Xavim i Iniesta więc sam bierze sie za rozegranie bynajmniej taka moja opinia.

LVG ma zdecydowanie rację, jeżeli chodzi o ducha zespołu i tak jak powiedział, to niedopuszczalne, żeby mając takich graczy, przegrać 4:0 w rewanżu. Lekcja z Rzymu nie została odrobiona, pomimo tego, że EV wielokrotnie twierdził, że mają to już za sobą.

ALE zdecydowanie nie można winić za to tylko Messiego. Czy to Leo zmusił siłą Albę, żeby wypracował dwie asysty dla Liverpoolu? Czy Messi uśpił obronę przy bramce z rzutu rożnego? Kto podawał piłkę, gdy Jordi i Suarez mieli sytuację 1:1?

Poza tym jak można mówić, że Messi jest samolubny, gdy ma chorą liczbę asyst i wykreowanych sytuacji?

Lucho i EV mówili o Messim, że trudno nie układać pod niego zespołu, gdy jest po prostu najlepsze. Real też grał pod dyktando CR7, ale LVG nie może tego skrytykować, bo wygrali 3 LM.

To był dopiero partacz i bufon!!! Sciągał swoich miernych ziomków a nazwisko do dziś niektórym kojarzy się z klasowym trenerem. Powinien być asystentem Gargamela albo odwrotnie????

U Louis’a van Gaal’a demencja starcza jest już bardzo widoczna. Ostatni jego etap kariery w MU mówi wszystko o jego stanie umysłu, po prostu bezpłodna twórczość. Każdy człowiek ma swoje najlepsze okresy w życiu zawodowym. U Louis’a był ten okres kiedy pracował w Ajax z młodym zdolnym pokoleniem (Kluivert, Seedorf, Edgar Davids, Edvin van der Sar, Frank de Boer …) potem już tylko gorzej. Jemu się wydawało, że wie wsszystko o piłce. Czy odnosił sukcesy porównywalne do tych z Ajax? Nie. Teraz doszedł do idiotycznego wniosku, że wina niepowodzenia drużyny są największe indywidualności – Messi czy Neymar. Odwracam pytaniem: dlaczego tyle drużyn grających zespołowo a tylko bardzo nielicznym udało wygrać LM? Odpowiadam: bo na sukcesy zespołowe potrzeba wielu czynników obiektywnych i subiektywnych, czasami też szczęścia i oczywiście indywidualności. Wśród tych wszystkich zwyciężców ostatnich 10 edycji LM nie było żadnej drużyny, w której nie było wybitnych indywidualności. Jeżeli oskarża się najlepszego piłkarza ostatnich kilkunastu lat , że przez jego wybitny talent drużyna nie pomaga wręcz odwrotnie to już szczyt głupot. Czy ostatni raz kiedy Barcelona wygrała LM w 2015 nie było indywidualności w niej? A gdzie grali wtedy Messi, Neymar, Xavi, Iniesta….LVG po prostu się kompromituje swoimi wywodami. Zauważmy taką ciekawą rzecz: tacy starzy trenerzy jak LVG, Capello czy czasami Arrigo Sacchi czasami wypowiadali tak , że jak człowiek czyta to nie wierzy własnym oczom. Oni są w takim wieku, że lepiej nie mówić nic zachowując resztę honoru dla siebie niż przemówić i stracić wszystko co udało im się dokonać wcześniej. Łatwo mówić a trudniej zrobić ale od takich ludzi wymaga się, żeby potrafili zachować klasę do końca swoich dni. Dlatego w życiu mało jest wybitnych ludzi z klasą do końca życia.

Moim zdaniem ostatnie pytanie i ostatnia odpowiedź jest totalnie w punkt. Problemem niepowodzeń Barcy w LM jest to że Barca gra na Messiego czyli eliminacja jednego gracza burzy całkowicie plan gry Barcy. Guardiola wpajał swoją myśl i zawodnicy robili to co on chciał w tym i Messi. Następni trenerzy przystosowywali drużynę do Messiego a nie Leo pod drużynę.

Smutne ale prawdziwe.

Czas szybko leci. Nawet nie zauważymy a Leo już z nami nie będzie. Mam nadzieję że strona będzie trwała długie lata i dane mi będzie tu wpaść za 10 lat i zobaczyć artykuły jak to Barca zdobywa mistrzostwo za mistrzostwem bez Leo. Jacy to wtedy silni będziemy. Nawet sobie nie zdajemy sprawy jakim błogosławieństwem był i jest Leo. Jaką chorą maszyną była 4 Leo, Iniesta, Xavi i Busqets. Pozostanie nam tylko płacz na zarząd i burze mózgów czemu jest tak źle.
A tym czasem można spokojnie i głośno "Leo nie dreptaj Dziadu!"

Ma rację gra pod Messiego jest od paru lat, gdyby nie byłoby taktyki ,,muszę podać do Messiego' to może by było więcej trofeów, wszyscy to czytają, że piłka musi trafić do niego przez co jesteśmy przewidywalni.

Powiedział prawde ale powodem dla którego Messi gra jak chce jest to że trener mu nie daje żadnych poleceń, wydaje się że mówią mu żeby robił co chce no to robi co chce czyli stara się zrobić wszystko sam i nie uczestniczy w pressingu. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy Messi byłby wstanie wracać do obrony, uczestniczyć w wysokim pressingu i jednocześnie zachować siły na swoje typowe akcje. Rozwiązanie jest pewnie po środku, może jakaś dodatkowa asekuracja / zamiana pozycji z innym piłkarzem który podchodzi wyżej (w stylu Alvesa) gdy Messi się przemieszcza do środka. Co mi się nie podoba w wypowiedzi Van Haala to to że znowu ktoś traktuje Messiego jakby był grającym trenerem - "Ale dlaczego od pięciu lat nie wygrał Ligi Mistrzów? Jako kapitan powinien zastanowić się, dlaczego drużyna nie wygrywa w Europie". Wydaje mi się że zastanawianie się nad wynikami i ogólną koncepcją gry to robota zarządu i trenera a nie pojedynczego zawodnika :p

Jak trener jest ciapowaty to nie jest wina zawodnika.

Messi za Guardioli mial Xaviego i Inieste i nie musial ciagle cofac sie pod kolo srodkowe i rozgrywac. Teraz jak on tam nie ruszy pomoca to bieda z nedzą, przez to Messi robi za duzo rzeczy na boisku i robi sie balagan i cierpi na tym gra zespolowa bo nie ma przypisanej konkrentej pozycji i zadania. Lepsze zespoly beda to wykorzystywac. Wina to jest idiotycznego zarzadu i trenera ktory pozwala na taki obrot spraw i wystawia w pierwszym skladzie np. Vidala, Rakiticia, Busiego, i kto z nich do cholery ma pociagnac pomoc do kreatywnosci i dobrych podan stwarzajacych zagrozenie

Żadna w tym wina Messiego, ale tylko i wyłącznie trenera. Mnóstwo meczów, które były oparte tylko na bramkach Messiego, gdzie reszta piłkarzy to był dramat połączony z komedią. Te sezony są stracone dla klubu, kibiców i na pewno dla Messiego. Kolejne nie zapowiadają się ani trochę lepiej, scenariusz jest do przewidzenia już teraz. Szkoda bo młodszy nie będzie.

"Wielu trenerów z graczami bardzo dobrze nadającymi się do systemu 4-3-3 decydują się na 4-4-2 lub 4-2-3-1, by chronić się przed kontratakami." -Ernesto Valverde :D
Komentarz usunięty przez użytkownika

Zle mi się jego czasy kojarzą oj żle, a tego jak potraktował Rivaldo mu nie wybacze.
Dlatego tym bardziej jego słowa przelecą mi co najwyżej przez Palce.
To z Messim Barca wygrał 4 LM. Gdyby jego teza była prawdziwa to nigdy Enrique by nie zdobył z Barca trypletu.

Trochę sie to nie zgadza z tym co mówił sam Messi. Że zmienił się i bardziej gra pod zespół ,mniej wchodzi w indywidualne pojedynki mniej mu zależy na samych rekordach.Ta gra ewoluowała.W koncowce sezonu z powodu kontuzji innych zawodników brał wiecej na siebie i może to sprawiło takie wrażenie.Barcelona nie wygrala LM ale wygrywala mistrzostwo co nie jest takie proste.A Real tylko 2 razy w ostatnich dzieciu latach.Tu jest 7 meczy do wygrania i trzeba mieć trochę szczęścia.A tryplet wygrać jest mega trudno.Co do tego nieszczęsnego meczu z live.Wystarczylo że Dembele trafiłby sam na sam z bramkarzem niestety całą 2 runde był kontuzjowany i trafił piszczelem i nie miał rytmu meczowego.Gdyby Barca nie miała kontuzji no.Arthura Dembele Suareza itp.Wygrała by tę lige mistrzów.Czy weszła by na poziom że pojawiłby się styl to inna sprawa.Na pewno napastnik który gra z 2 kontuzjami to raczej nie pobiega bo Suarez miał 2 kontuzje.Skończyło to się operacją.Problem jest jeszcze z tym że w Barcy przychodzą nowi zawodnicy a starsi powoli zaczynają nie trzymać poziomu.A pierwsza próba wymiany zawodników na Denisy itp.po prostu była nie trafiona.Jeśli uda się przeprowadzić te transfery o których piszą powinno być dobrze.

James Milner jeden z najlepszych??!!Ludzi zabierzcie mu klej bo on juz nie wie co mowi! Yo Van Gaal matka wie że ćpieszz? :D

Jest cos w tym. W Barcelonie to wyglada tak jakby na boisko wybiegalo dziesieciu ludzi i Messi, ktory jest wolnym elektronem, nie ma konkretnego zadania, konkretnej roli. Jest z pilka w kazdej czesci boiska. Jak jest w srodku pola rozgrywa, jak jest pod bramke asystuje strzela, to malo ma wspolnego z grą zespolowo, bo wtedy kazdy ma swoje zadania. U Guardiola Messi trzymal sie bardziej skrzydla, w srodku robote robili Xavi i Iniesta. Gra w obronie Messiego to inna sprawa, w jednej strony malo w niej uczestniczy, a z drugiej jakby ciagle w Niej uczestniczyl i do tego gdy my rozgrywamy ciagle byl w ruchu i pod grą to był by bardzo wyeksploatowany i na pewno pod koniec sezonu to by sie odbilo w jego silach

Messi dostosowując się do zespołu nie otrzymałby żadnej piłki w ataku bo kreatywność w zespole spadła by do zera ,van gal chyba nie zauważył że nasza pomoc to takie kłody że Messi musi robić robotę w ofensywie za nich

van Gaal mowi prawdę a wy na niego plujecie. Hah, nawet mi was nie żal

Powiedział to gość, co ściągał rodaków na potęgę co wyszło nam bokiem - przyczynił się do długów. Na 3 próby dwa razy nie wyszedł z grupy LM. Ewidentnie wie jak wygrać te rozgrywki z Barcą. Pep nie pozwalał Leo robić co chce - to dlatego zwolnił go z zadań defensywnych, Ibre, Eto poświecił dla Leo.

Święta prawda, panie Van Gaal. Fajnie, że ktoś o tym powiedział. Messi nie może robić za bożka i świętą krowę na boisku. Najlepszy na świecie ale musi pracować dla drużyny.
Dziwią mnie również głosy mówiące o tym, że Barcelony bez Messiego nie będzie. Otóż według mnie może to rozpocząć okres, w którym w końcu zaczniemy grać PRAWDZIWYM pressingiem, czyli tym czym Barcelona Guardioli słynęła. Ponadto niektórzy zawodnicy nie będą na siłę go szukać.

Mądre słowa Van Gaala! Wypisz wymaluj prawda o Barcie o Messim i o całej reszcie!

No nie najlepszą ocenę wystawił Valverde, czytając z treści całego wywiadu.

I dlatego Cou tak słabo wygląda w naszych szeregach.

Nie wszystko co powiedział to kłamstwo. Zespół jest ustawiony pod jednego gracza jakim jest Messi. To nigdy nie jest dobre dla drużyny w kluczowych momentach. Ale żeby nazywać Neymara pachołkiem Messiego? Albo Messiego samolubnym graczem? To już jest absurd.

Zgadzam się z nim po części przy analizie samej Barcelony. Ma też trochę racji co do tego, że Messi powinien być mocniej przywiązany do taktyki zespołu. Ale sporo jego słów to jest stek bzdur. Piłkarz mający tyle asyst i kluczowych podań nie może być samolubnym graczem. To co on nazywa samolubnością, jest błędną oceną charakterystyki piłkarza.

Obarczać Messiego za to że FCB traci 4 gole w meczu to dla mnie śmiech na sali.
Sądzicie że jakby w rewanżu z LFC Messi nie zagrał to byśmy wygrali.
Kto wykreował szanse w pierwszej połowie, kto wyłożył patelnie na 5 do 0 w pierwszym meczu ?


Super artykuł redakcjo! Osobiście bardzo dobrze czyta mi się wywiady na tej stronie.

Guardiola wygrał z Barceloną ligę mistrzów, ponieważ miał zespół, Xavi,Iniesta,Busquets w formie,Puyol,Alves+ jest trenerem świetnie pracującym z zawodnikami co było widać w Barcelonie,Bayernie a teraz w City, są tacy trenerzy którzy nawet z średnich zawodników potrafią zrobić solidnych graczy,walczących o każdą akcję i do nich zalicza się Guardiola czy np. Kloop, do tego grał ofensywny football zawsze narzucał rywalowi swój styl, nawet po zdobyciu kilku bramek nie murował tylko grał dalej swoje i to było piękno ERY GUARDIOLI, Messi wygrywając z Guardiolą Ligi Mistrzów miał 21-25 lat(nie pamiętam dokładnie ,ale chyba coś w tych granicach) i był bardziej skrzydłowym,który był obsługiwany świetnymi podaniami od najlepszego duetu pomocników na świecie Xavi-Iniesta, teraz sam często musi brać na siebie ciężar rozgrywania piłki,przez co później czasami brakuje go z przodu. Podsumowując na boisku liczy się kolektyw nie indywidualności które są tylko przydatnym dodatkiem do zespołu. Oj brakuje mi czasów gdzie nasi pomocnicy dawali podania przeszywające dwie linie na wolne pole w momencie, gdy nikt się tego nie spodziewał, mam nadzieję że Arthur będzie grał odważniej + De Jong wniesie trochę świeżości w środku.

Po przeczytaniu wywiadu pomyślałem sobie, że zapewne w komentarzach będzie wściekły atak na Holendra. No i tak jest. Według mnie ma bardzo dużo racji. Messi jest często paradoksalnie największym błogosławieństwem i zarazem największym ciężarem Barcelony. Od kłótni Messiego z Lucho, faktycznie czasami można odnieść wrażenie, że taktyka jest często ustawiana pod Leo, przez każdego kolejnego trenera. Absolutnie się zgadzam ze stwierdzeniem, że Barca ma świetnych zawodników, w tym najlepszego na świecie, ale nie ma ducha zespołowości. Holender słusznie zauważył, że taki zespół jak Barca, z takimi zawodnikami, nie powinna kolejny rok z rzędu dać sobie wyrwać awansu w takim stylu. Oczywiście problem jest złożony. Natomiast Luis ma odwagę zwrócić uwagę na ważne aspekty, które są przemilczane, bo są tak samo kontrowersyjne i niewygodne dla klubu, trenera i samych pilkarzy.

No ale z Enrique też wygraliśmy LM a wtedy Messi grał jako wolny elektron. Moim zdaniem przegrywamy LM przez minimalizm - to co widać gołym okiem to odpuszczanie meczu przy prowadzeniu. Tego wcześniej nie było - zawsze, niezależnie od wyniku, cisnęliśmy ostro. Teraz 1:0 i jest okej, a w ważniejszych meczach wysiłek jest do 2:0 a potem luzujemy. Jasne, padają wyższe wyniki, ale nie ma już tak samo intensywnej gry.
konto usunięte

Mówcie co chcecie ale van Gaal ma rację. Pilka nozna to sport zespołowy a nawet Messi nie każdy mecz w pojedynkę wygra.

Ma rację, Messi powinien się dostosować do zespołu a nie inni do niego...

To wszystko wina Messiego! To wina Messiego! Bo to jest wina Messiego! To wina Messiego

Czy taki człowiek może mówić coś mądrego?
https://youtu.be/LPqZHQeRGkY?t=5