Radamel Falcao: Messi płaci wysoką cenę za bycie najlepszym piłkarzem na świecie

Radek Koc

17 czerwca 2019, 18:30

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Radamel Falcao postanowił zabrać głos i stanął w obronie krytykowanego Leo Messiego. W pierwszym spotkaniu na turnieju Copa América Argentyna przegrała z Kolumbią.

- Messi był bliski strzelenia nam bramki. Z całą pewnością uda mu się trafić do siatki w kolejnych spotkaniach - powiedział Falcao. 

- Jeśli Messi strzeli jednego gola, poproszą go natychmiast o dwa. Jeśli strzeli gola z rzutu wolnego, powiedzą, że mur został ustawiony nieprawidłowo. Jeśli Argentyna przegra swój mecz, powiedzą, że przegrała z winy Messiego. To jest cena, jaką Messi musi płacić za bycie najlepszym piłkarzem na świecie - dodał. 

Falcao nawiązał również do własnej reprezentacji. - Nie możemy myśleć, że przez wygranie pierwszego spotkania lub przez pokonanie Argentyny dowodzonej przez Messiego stajemy się głównymi kandydatami do wygrania Copa América. Do końca brakuje jeszcze bardzo dużo. Turniej dopiero się rozpoczął i wszystko może się zdarzyć. Jeśli zdrzemniesz się na chwilę, zaczniesz przegrywać - powiedział na zakończenie. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kolejny przykład tego, że bardziej jesteś szanowany przez ludzi z zagranicy niż tych ze swojego kraju.

Dokładnie, jeszcze nigdy nie słyszałem żeby ktoś obwiniał Ronaldo o porażkę, a Leo zawsze. Czemu? Bo Ronaldo odpowiada tylko za bramki, a Messi za cały zespół, bramki to tylko dodatek. D10S

Bylem na meczu Barca - Athletico Club w marcu zeszłego roku. To jak Messi się porusza, zmienia pozycję itd bo każdy wie co on robi jest po prostu niesamowite. Nie mniej poleganie tylko I wyłącznie na nim jest błędem, który popełnia nasza Barca oraz notorycznie Argentyna..

Lepiej się tego nie dało powiedzieć. W punkt.

Pięknie Falcao opisał sytuację. Od Messiego wymaga się niewiadomych rzeczy, bo jest najlepszy. On od siebie może zrobić wszystko, ale nie jest odpowiedzialny jak zagrają inni koledzy z zespołu, bo on ich nie kontroluje jak w FIFIE czy PESie...