Bora Milutinović: Leo Messi jest błogosławieństwem od Boga

Dariusz Maruszczak

17 czerwca 2019, 10:00

Sport

3 komentarze

Reprezentacja Argentyny zaliczyła falstart w swoim pierwszym meczu na Copa América, przegrywając z Kolumbią 0:2. Mimo to były legendarny serbski trener Bora Milutinović komplementował Leo Messiego.

– Wystarczy tylko wspomnieć o Messim, żeby móc powiedzieć, że wszystko jest możliwe. Można sobie wyobrazić, jakie szczęście ma kraj, który ma takiego piłkarza jak Lionel. To błogosławieństwo od Boga. Kiedy Messi ma swój dzień, bardzo niewiele drużyn może grać przeciwko jego zespołowi. Najważniejszy będzie następny mecz ­­– powiedział Milutinović po krytyce, jaka spadła na Argentynę po spotkaniu z Kolumbią.

Serbskiego szkoleniowca nie zaskoczyło jednak zwycięstwo Los Cafeteros. – Kolumbia ma niezwykle utalentowanych piłkarzy z charakterem. Ponadto ma doświadczonego i zdolnego trenera Carlosa Queiroza. Nie pierwszy raz Kolumbia osiągnęła tak pozytywny wynik. Ta reprezentacja ma wszystko, żeby być wielką drużyną.

Milutinović nie ukrywał też swojego podziwu dla Kataru. – W futbolu zawsze zdarzają się niespodzianki. Mam nadzieję, że Katar będzie mógł udowodnić, dlaczego jest mistrzem Azji. W życiu ważne jest to, żeby marzyć. Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział, że Katar będzie mistrzem Azji, można by mu było odpowiedzieć, że to szaleństwo, ale zawsze trzeba marzyć, wierzyć i robić wszystko, żeby to marzenie mogło się spełnić.

Fot. Doha Stadium Plus Qatar / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi jesst jedynym piłkarzem w historii tego sportu o którym można powiedzieć że jest Darem od boga :)

Stara prawda mówi, że za umiłowanie kraju ojczystego, Ojczyzny niejednokrotnie płaci się ogromna cenę.
I to nie tylko w okresach różnego rodzaju konfliktów zbrojnych ale również na co dzień, w czasach pokoju. Tę cenę płaci się w różnych obszarach, w tym również w obszarze zaspakajania swoich dążeń etc.
W odniesienie do Leo można powiedzieć, że on również poniósł tę cenę jaką jest brak tytułów mistrzowskich z drużyna narodową.
A miał je na ręce - wystarczyło w odpowiednim momencie podjąć decyzje o grze dla reprezentacji Hiszpanii.
Myślę, że dzisiaj Messi miałby co najmniej 2 tytuły mistrzostw świata i Europy na swoim koncie, a wówczas już nikt nie kwestionowałby tego, że to właśnie on jest najlepszym piłkarzem w historii.
Jeżeli chodzi jedynie o MŚ w 2010 r. to Leo byłby jedynie wartością dodana, a w 2014 i 2018 pociągnąłby Hiszpanię do mistrzostw.

Argentyna może coś osiągnąć tylko Leo więc Ameryki nie odkrył. Szkoda Leo że nie ma drużyny ale przykład ostatniej ligi mistrzów czy porażka hiszpani w pierwszym meczu i zdobycie mistrzostwa pokazują że niemożliwe nie istnieje