Leo Messi po porażce Argentyny z Kolumbią: Nie ma czasu na rozpacz

Łukasz Lewtak

16 czerwca 2019, 09:00

Mundo Deportivo

32 komentarze

Leo Messi jako kapitan reprezentacji Argentyny zabrał głos po porażce Albicelestes z Kolumbią 0:2 w pierwszym meczu grupy B turnieju Copa América.

- W Argentynie porażka zawsze jest czymś poważnym. Wszystko jest wyolbrzymiane do maksimum. Mamy dobrą grupę zawodników, podniesiemy się i jesteśmy przygotowani, aby podjąć to wyzwanie. Musimy się wzmocnić i myśleć o tym, co przed nami. Nie możemy załamywać rąk. Do końca jeszcze dużo czasu. Mimo wyniku były pozytywne aspekty. Trzeba podnieść głowę i iść dalej.

- Nie wiem, czy pierwsza połowa była zła. Trochę się cofnęliśmy i pozwoliliśmy rywalom na utrzymywanie się przy piłce. Chociaż i tak nie wchodzili w nasze pole karne. W drugiej połowie, kiedy graliśmy najlepiej, rywale zdobyli pięknego gola. Jesteśmy rozgoryczeni, ponieważ przeciwnicy strzelili bramkę w naszym najlepszym momencie.

- Nie ma czasu na rozpacz. Trzeba trzymać się tego, co było dobre, i wygrać z Paragwajem. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Im szybciej odpadnie Argentyną tym lepiej dla nas bo i tak nic nie ugrają a tylko zajada nam zawodnika

Dwa finały Copa America, jeden finał Mistrzostw Świata, złoto na olimpiadzie to wynik ponad miarę. Zrobił więcej niż stać na to tą reprezentację. I ogólnie Kolumbia to mocny przeciwnik zdolny urwać punkty najlepszym.

pomoc w Argentynie to widać ze same ogóry 3 piłek nie potrafią wymienić do przodu a granie do tyłu i do boku to praktycznie każdy użyytkownik la ramli by to potrafił. Szkoda Leo ze nie natrafił na czasy kreatywnej lini pomocy.Tylko jakieś ogóry a poza tym Angel Di Maria co wczoraj grał to porażka facet już sie chyba skończył jest totalnie bez formy de Paul lepiej grał niż on brak słów. Leo nic nie osiągnie z repre niestety bo w teamie ma samych ogórów bo kto ma mu te piłke rozegrać? A on by musiał sam sobie podać i sam strzelić bez komentarza a oglądałem specjalnie wczoraj ten mecz. Obraz nedzy i rozpaczy .

Piszcie se co chcecie ale zajebiście że wyszedł do ludzi powiedział parę słów i stanął w obronie swojej drużyny. No chyba że to była obowiązkowa konferencja ????

Przykre że Messiemu przyszło grać w czasach, gdy jest jedyną osobą zarówno w kadrze jak i Barcelonie, która bierze na siebie ciężar gry. Gdyby nie Messi prawdopodobnie nie było by już ani Bartomeu, ani Gargamela, a selekcjoner Argentyny byłby inny co miesiąc. Wielki człowiek wśród małych ludzi

Coś mi się wydaje że Argentyna szybko odpadnie.

24 czerwca Messi będzie miał 32 lata.
Ile jeszcze meczy na światowym poziomie przed nim?
Raczej niewiele, wszystko co najlepsze już raczej za nim.
I wszystko to co najlepsze udało się zdobyć w Barcelonie.
Jego hiszpańscy koledzy zdobyli ze swoją reprezentacją najwyższe zaszczyty.
On ze swoją reprezentacją raczej niewiele.
Ale chyba jest jakaś odrobina prawdy w tym że nie potrafił jej pociągnąć tak jak Diego.

A mógł Messi grać dla Hiszpanii. To wtedy miałby już wszystko a Hiszpania podejrzewam pucharów dwa razy więcej

Messi niech kończy karierę w tej śmiesznej reprezentacji bo to tylko strata czasu. Niech skupi się na Barcelonie

To było do przewidzenia.

Po porażce z Kolumbią presja jest jeszcze większa i gdyby z Paragwajem powinęła się noga to kadra Scaloniego rozleci się jak domek z kart i chyba byłby to koniec kariery Messiego w kadrze.