Juan Antonio Pizzi: Kibice uważają Leo Messiego za najlepszego piłkarza w historii obok Maradony, to się nie zmieni

Ela Rudnicka

14 czerwca 2019, 14:00

El País

1 komentarz

Były zawodnik Barcelony i były selekcjoner reprezentacji Chile Juan Antonio Pizzi opowiedział w rozmowie z El País o obecnej sytuacji futbolu w Ameryce Południowej, wskazał swoich faworytów do końcowego triumfu w Copa América oraz opisał, jaką rolę pełni Leo Messi w reprezentacji Argentyny.

Jak wygląda według ciebie sytuacja futbolu w Ameryce Południowej?

Poziom znacznie się obniżył, to konsekwencja tego, że wielu zawodników w młodym wieku wyjeżdża grać do innych krajów. To widać w Brazylii, Argentynie...

W jakiej formie zobaczymy faworytów?

Żadnej z drużyn nie widzę w roli faworyta. Nie ma reprezentacji, która wyróżniałaby się na tle innych. Prawdopodobnie Brazylia, jako gospodarz, ma przewagę, ale wydaje mi się, że kontuzja Neymara i inne wydarzenia z nim związane mogą obniżyć jej szanse, ponieważ takie rzeczy przekładają się na nastroje panujące w drużynie.

W jakiej sytuacji jest obecnie reprezentacja Chile?

W fazie zmian, liczą przede wszystkim na to, że Alexis Sánchez podniesie swój poziom gry. Nie są co prawda faworytami do zwycięstwa, ale fakt, że wygrali dwie ostatnie edycje, sprawia, że należy ich szanować jako potencjalnego przeciwnika. I tak powinno być.

A Argentyna?

Ona zawsze jest jednym z kandydatów do zwycięstwa, zwłaszcza z Leo Messim w składzie. Dwie reprezentacje z największymi szansami na końcowy triumf to Argentyna i Brazylia.

Wszystko będzie zależało od Messiego?

Nawet jeśli próbujemy go chronić i przestać mówić o nim jak o zbawicielu drużyny, to i tak jego rola okazuje się decydująca. Ciężko nie uznawać go za głównego bohatera. Reprezentacja Argentyny będzie zależała od tego, w jakiej formie będzie Leo. Jeśli będzie dobrze się prezentował, Argentyna będzie mieć ogromne szanse na zwycięstwo.

Jego dotychczasowe osiągnięcia w barwach reprezentacji wydają ci się niewystarczające?

Nie wiem. Chcemy udowodnić, że możemy zostać mistrzami, stąd biorą się wymagania piłkarzy, kibiców i dziennikarzy. Czasami taka presja obraca się przeciwko reprezentacji. Chcielibyśmy, żeby Leo zdobywał z reprezentacją tytuły, tak jak w Barcelonie. Dlatego zawsze wymagamy od niego więcej. Nawet jeśli daje nam dużo. Mimo wszystko, myślę, że kibice go szanują i uważają za najlepszego zawodnika w historii obok Maradony, to się nie zmieni.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pamiętam jak Pizziego przymierzano na trenera Barcelony. Wtedy to było... ;D