Lorenzo Serra Ferrer wyjaśnia okoliczności niedoszłego przeniesienia się Fabiana Ruiza do Barcelony

Dariusz Maruszczak

13 czerwca 2019, 23:00

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Były już wiceprezes ds. sportowych Realu Betis Lorenzo Serra Ferrer wypowiedział się na temat zakusów Barcelony pod Fabiana Ruiza, gdy reprezentant Hiszpanii dopiero wchodził do pierwszego zespołu Verdiblancos.

Fabian Ruiz znajdował się na celowniku Barcelony w 2017 roku, gdy nie był jeszcze nawet członkiem kadry pierwszej drużyny Betisu, a jego klauzula odejścia wynosiła 15 milionów euro. Od stycznia tamtego roku grał jedynie w Segunda División na wypożyczeniu w Elche, choć debiut w Primera División zaliczył już dwa lata wcześniej. Otoczenie Quique Setiena przypisuje temu trenerowi powstrzymanie odejścia Fabiana Ruiza w momencie, gdy Serra Ferrer miał rzekomo być gotów na wyrażenie zgody na odejście pomocnika do Barcelony za milion euro.

Serra Ferrer przedstawił swoją wersję wydarzeń. – Było zupełnie inaczej. Barça próbowała sprowadzić Fabiana Ruiza w ramach wypożyczenia do zespołu rezerw. Rozmawiałem z Pepem Segurą i powiedziałem mu, żeby porozmawiał z klubem, a nie agentami. Powiedziałem też, że Ruiz nie odejdzie na wypożyczenie do rezerw, a jeśli Barcelona chce go do pierwszego zespołu, musi złożyć ofertę i wtedy ją rozważymy, ponieważ piłkarz miał rozegrać presezon w Betisie. Trener nawet go wówczas nie znał.

Właśnie podczas wspomnianego presezonu 2017/2018 Setien przekonał się do Fabiana Ruiza, a wyróżniającym się momentem było strzelenie przez pomocnika pięknego gola Gianluigiemu Donnarummie w meczu z Milanem. Do pierwszego składu wskoczył dopiero w piątej kolejce LaLigi, ale później występował już w niemal każdym spotkaniu, stając się jedną z rewelacji rozgrywek. Betis już w styczniu 2018 roku poprawił warunki jego kontraktu, zwiększając klauzulę odejścia do 30 milionów euro. Nie odstraszyło to jednak latem Napoli, które zdecydowało się wyłożyć taką sumę na 23-latka. Barcelona wciąż była zainteresowana Fabianem Ruizem, ale to Włosi byli bardziej zdecydowani, a na Camp Nou ostatecznie trafił Arthur.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dobrze wyszło, bo Ruiz w Napoli zamienił się z rolami z Zielą, Piotrek ma stabilną formę w Neapolu, a Ruiz strasznie cieniowal, także dobrze wyszło