Víctor Font: Zrobiłbym wszystko, żeby pozyskać de Ligta, ale nie Neymara i Griezmanna

Julia Cicha

12 czerwca 2019, 17:00

AS, Marca

23 komentarze

Były kandydat na prezydenta FC Barcelony Víctor Font wziął udział w prezentacji swojej najnowszej książki, a następnie odpowiedział na pytania mediów i wypowiedział się na temat obecnej sytuacji klubu i jego zarządu.

Jak oceniasz możliwość złożenia wniosku o wotum nieufności?: Nie mamy tego w planach, niedługo będą wybory. Nie można działać na podstawie impulsów. Chcemy, by socios wybrali najlepsze możliwe rozwiązanie dla klubu, gdy będą mogli głosować. Z tego powodu, jeśli dojdzie do przyspieszonych wyborów, będziemy gotowi. To zaskakujące, że na taką instytucję jak Barcelona wpływają krótkoterminowe wyniki. Miesiąc temu, gdybyśmy przeprowadzili ankietę, 90% kibiców widziałoby tryplet, a teraz poddaje się w wątpliwość cały klub. Musimy skupić nasze wysiłki na powiedzeniu wszystkim, że naszym wyzwaniem będzie cykl 2021-31 i zdobycie Ligi Mistrzów.

Pozyskałbyś de Ligta i Griezmanna?: Takie pytania pomagają mi w wyjaśnieniu mojego projektu. Jednym z obecnych problemów jest zarządzanie. Ja nie podejmowałbym tego typu decyzji, robiłyby to osoby lepiej do tego przygotowane. Jako socio, culé i fan piłki nożnej mam jednak swoją opinię. Według mnie trzeba zrobić wszystko, co możliwe, by sprowadzić de Ligta. Griezmanna nie. Niezależnie od jego oceny sportowej odmówił nam już rok temu, mamy inne opcje. Poza tym nie wiem, jak wpasowałby się do naszego systemu.

Jak poradziłbyś sobie z kwestią znalezienia następcy Messiego?: Częścią tego wyzwania jest zaplanowanie tego, co wydarzy się po zakończeniu przez niego kariery. Messiego nie można zastąpić. Pracujemy jednak nad zachowaniem naszego stylu gry, on jest najważniejszy. Nie możemy pozwolić, by nastawienie na wyniki wpływało na nastroje kibiców.

Rozumiesz, że Barça może planować powrót Neymara?: Myślę, że tego nie robi. Trzeba ocenić nie tylko jego umiejętności i talent, które są ogromne w jego przypadku, ale też pozostałe czynniki. Mamy głosy, że Neymar nie odpowiada wymaganiom klubu. Po zastanowieniu się stwierdziłem nawet, że jego strata kilka lat temu nie była aż tak ważna. Wydaje się, że nie jest on w stu procentach skupiony na piłce nożnej.

Sześcioletnia kadencja: Myślę, że powinniśmy wrócić do czteroletnich kadencji. Czasem dysponowanie nieco większą ilością czasu pomaga w zmianie projektu. My potrzebowalibyśmy więcej niż jednej kadencji. To jednak normalna sytuacja.

Kto byłby twoim wiceprezydentem ds. sportowych?: Mamy już kandydatów. Chcemy, by był to piłkarz. Chcemy, by nie pracowali z nami tylko przyjaciele i znajomi prezydenta, a osoby, które są utalentowane i mają doświadczenie potrzebne do zarządzania Barceloną. Chcemy osób związanych ze światem rozrywki, technologii, sportu, zarządzania. Mamy kandydatów, ale nie możemy podawać jeszcze nazwisk.

Pensje piłkarzy: To jedna z kwestii, które nas martwią, bo nie jest ona przejrzysta. Sytuacja ekonomiczna klubu jest na granicy. Niedawno pojawiły się informacje, że musimy sprzedać piłkarzy za 70 milionów euro do końca czerwca, by domknąć budżet. Barça zmieniła się w klub sprzedający zawodników. To duży problem. Domagamy się jawności informacji. Chcemy zmienić sposób zarabiania pieniędzy, by ochronić nasz obecny kształt spółki. Kluby takie jak Real czy Manchester są obecnie średnimi firmami. 70 czy 80 różnych firm zarabia więcej od Barcelony. Problemem jest jednak to, że wydatki rosną tak samo jak dochody. Naszym pomysłem jest oferowanie milionom kibiców produktów i usług i zarabianie na tym.

Xavi Hernández: Rozmawiamy z nim, żeby zobaczyć, czy może pełnić większą rolę niż bycie trenerem. Jestem przekonany, że w przyszłości będzie szkoleniowcem Barcelony. Robimy jednak krok do przodu i chcemy, żeby takie osoby jak on prowadziły sportową przyszłość klubu. Potrzebujemy, by były one także częścią struktury sportowej Barçy.

Ernesto Valverde: Wyrażę swoją opinię jako kibic. Gdybyśmy to my rządzili, byłoby to w rękach takich osób jak Xavi. Obecny zarząd minimalizuje ryzyko. Rozumiem, że niektórzy uważają, że piłka nożna przechodzi ewolucję i istnieją inne rozwiązania niż gra pozycyjna i model Cruyffa. Problemem jest jednak to, że tego nie tłumaczą. Później pojawia się brak konsekwencji, czego rezultatem jest choćby sprowadzenie Murillo i Boatenga. Na pewno Pep Segura jest wyjątkowym profesjonalistą, ale najlepsze osoby znające styl Cruyffa nie pracują dla klubu.

Jesteś za zmianami w Lidze Mistrzów?: Z tego, co widzę, istnieje konflikt interesów. UEFA z jednej strony, a ligi z drugiej. Duże kluby widzą okazję na zarobienie większej sumy pieniędzy. W średniej perspektywie czasowej trzeba dostosować format Ligi Mistrzów, ale nie można narażać krajowych lig, które są częścią ekosystemu piłki nożnej.

Piłkarze: Nie mogą mieć zbyt dużej władzy. Ważne jest, by liderzy klubu byli poza szatnią.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Barca zmieniła się w klub sprzedający zawodników" ?

Jeśli już to rozdajacy zawodników.

Wydaje mi się że tylko Paulinho dobrze sprzedano ostatnimi czasy

też bym wolał holendra , choć neymarem też bym nie pogardził zważywszy na to że i tak zrobił wiecej niż cou i dembele razem wzieci MSN to był najlepszy atak barcy ever... neymar jak neymar ale w trójce z messim i suarezem to naprawdę było coś...

Święte słowa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Sane , De Bryune i De Ligt i mamy pakę. Za rok kogoś za Busiego...

Bardzo dobrze gada!

Dajmy sobie juz spokój z tym Neymarem poszedł wiec niech wypier...... zresztą niezły smród Sue za nim ciagnie.Zostawmy Coutinho. Grizman jest nam niepotrzebny

Neymar Junior umiejętnościami aktorskimi będzie pasował do FC Barcelony. Z De Ligtem jest odwrotnie - twardy facet, więc oby nie przychodził tutaj, bo zrobią z niego panienkę.

De Ligt pewnie że tak ale ważniejsze jest że poza Messim nikt bramek w LM na wyjazdach nie strzela.

Po jego wypowiedziach stwierdzam, że byłby bardzo dobrym prezydentem naszego klubu. Z każdą wypowiedzią się zgadzam, mówi dokładnie to co chciałbym usłyszeć. A co najważniejsze widać, że zależy mu na kontynuowaniu filozofii Cruyffa.

Fajny wywiad, chociaż nic odkrywczego nie powiedział.
Fajne, dobre tłumaczenie, poprawiłbym tylko.
"Jestem przekonany, że w przeszłości będzie szkoleniowcem Barcelony".

Po stonowanych wypowiedziach sądząc, zdecydowanie lepszy niż populista i mitoman Laporta. Bartek jest uosobieniem nieprzejrzystości, braku wizji w wielu sferach poza finansami.
Ciekawe co będzie się działo, jak koniec kadencji będzie się zbliżał i nie wyskoczy żaden sukces sportowy, jak tryplet, po którym Barto rozpisał poprzednie wybory i pojechał do władzy jak młody Bóg.

Zaraz Cię chłopie LR uzna za króla :D

Mamy dwóch dobrych kandydatów (Laporta oraz właśnie Font - nie oceniam w tym momencie, który jest lepszy), po nich widać, jak powinna wyglądać Barca. Ale pewnie znowu wygra ten przymuł Bartek.

Błagam, wygraj następne wybory.