Oficjalnie: FC Barcelona rozpocznie presezon 2019/20 w niedzielę 14 lipca

Julia Cicha

12 czerwca 2019, 12:50

FCBarcelona.es

9 komentarzy

FC Barcelona oficjalnie poinformowała, że pierwszy zespół rozpocznie presezon 2019/20 14 lipca. Wtedy do Ciutat Esportiva wrócą zawodnicy, którzy nie biorą udziału w Copa América.

Jak co roku pierwszego dnia piłkarze przejdą różnego rodzaju badania oraz testy sprawnościowe. 15 lipca odbędą z kolei pierwszy trening na murawie. Na razie nie wiadomo, ilu graczy stawi się tego dnia na ćwiczeniach, ponieważ wszystko zależeć będzie od ruchów transferowych Barcelony.

Przypomnijmy, że Barça zaplanowała już dwa spotkania towarzyskie w Japonii - z Chelsea 23 lipca i z Vissel Kobe 27 lipca. Ostatnio w mediach pojawiały się również informacje o możliwych meczach w Stanach Zjednoczonych i/lub w Rosji. Z kolei 4 sierpnia prawdopodobnie odbędzie się pojedynek o Puchar Gampera.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie mogą mieć presezonu w Europie jak w 2014 bodajże roku ?Enrique udowodnił że można.Po co latać na drugi kraniec świata i narażać piłkarzy
na Jet-lagi ,zmeczenie i inne świństwa?Przecież Beko jest też sponsorem niech lecą do Turcji.Atrakcyjni rywale-Galata,Besiktas czy Fenerbahce są na miejscu plus masa drużyn będąca tam na obozach.Jest jeszcze Grecja,Szwajcaria,Austria-masa atrakcyjnych miejsc na obozy i przede wszystkim bliżej niż za wielka wodą czy w kraju kwitnącej wiśni.Nie rozumiem tego...

Nasi to sie będą w pucharach o tej borze juz bili.

Ci, którzy dojdą do końca Copa America (7 lipca), to treningi zapewne wznowią dopiero 5 sierpnia i będą mieć 2 tyg. na przygotowanie się do 1. kolejki La Liga.

Jedyne co czuje przed tym sezonem to żal, że te 2 blamaże, na końcu tego sezonu, poszły na marne i nie były żadnym impulsem do zmian.
Valverde został, Rakitic nie na sprzedaż, sprzedadzą ludzi z wypożyczeń którzy tak czy tak by zostali sprzedani a święte krowy dalej uchowają ciepłe miejsca w składzie i tyle będzie z tej całej śmiesznej „rewolucji”. Na horyzoncie fiasko transferu najlepszego młodego obrońcy świata a ratunkiem ma być gość który nas wystawił rok temu i którego nie chce tu większość zasłużonych osób w klubie (oczywiście obecny zarząd ma gdzieś wartości i i tak go pewnie podpisze), do tego brak nawet w mediach jakichkolwiek innych sensownych nazwisk które mógłby wzmocnić klub a pozostanie trenera oznacza brak korzystania i budowania nowych piłkarzy ze szkółki...
Jedyny powód do oglądania meczów tej drużyny to Messi.
Pozostaje tylko czekać na koniec kadencji tych bałwanów albo na to, że uda się tym razem to wotum

Zero oczekiwania i ekscytacji. I tak wiadomo, że żaden z młodych nie dostanie realnej szansy, nie nastąpią żadne wielkie zmiany, a Barca dalej będzie grała stabilny, ale strasznie nudny futbol.

ciekawe czy zdążą do 14 sprzedać kogoś....