Liverpool pokonuje 2:0 Tottenham w angielskim finale i po raz szósty sięga po Ligę Mistrzów

Ela Rudnicka

2 czerwca 2019, 10:35

Mundo Deportivo

58 komentarzy

W rozegranym wczoraj wieczorem w Madrycie na Stadionie Wanda Metropolitano finale Ligi Mistrzów 2018/19 Liverpool pokonał 2:0 Tottenham, tym samym po raz szósty sięgając po puchar rozgrywek. Bramki zapisali na swoim koncie Mohamed Salah oraz Divock Origi. Od ostatniego triumfu The Reds minęło 14 lat.

Już sam początek okazał się być dość niefortunny dla drużyny prowadzonej przez Mauricio Pochettino – w 1. minucie sędzia Damir Skomina podyktował rzut karny dla Liverpoolu po tym, jak piłka po akcji Sadio Mane dotknęła ręki Moussy Sissoko. Okazję na zdobycie pierwszego gola dającego prowadzenie The Reds wykorzystał Mohamed Salah. Do końca pierwszej, dość bezbarwnej połowy Tottenham usiłował odrobić straty, co okazało się niemożliwe.

W drugiej połowie zobaczyliśmy Tottenham w bardziej bojowym nastroju. Argentyński szkoleniowiec zdecydował się m.in. na wprowadzenie Lucasa Moury w miejsce Harry’ego Winksa. Brazylijczyk, Son i Eriksen mieli co prawda pewne szansę na wyrównanie stanu meczu, ale niestety dla drużyny z Londynu druga bramka w spotkaniu padła łupem Divocka Origiego, który na boisku zastąpił Firmino, w 87. minucie.

Liverpool po raz szósty zwyciężył w Lidze Mistrzów, wyprzedzając tym samym Barcelonę, która ma na swoim koncie pięć triumfów w rozgrywkach.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gratulacje dla Liverpoolu i przede wszystkim ukłony w stronę Kloppa, jemu się ten puchar należał jak nikomu innemu, wielki trener, chciałbym żeby kiedyś objął Barcelonę, ale to chyba raczej niemożliwe.. Mecz sam w sobie nudny, ale taktycznie Klopp rozegrał to bardzo dobrze, duży wpływ co prawda miała też na to bramka na samym początku.
Cóż nam pozostaje czekać do następnego roku i zmiany trenera a następnie zarządu, bo nic przez następny sezon się nie zmieni, ani nasz styl gry, ani motywacja.. Szykuję się istne Fail Army począwszy od strojów w " kratę ", po 3 upokorzenie w LM, i złamanie psychiki Messiego, że on jeszcze nie jedzie na psychotropach to jestem pełny podziwu..

finał jak to finał ,,, gra toczyła sie o triumf , i Liverpool pokazał precyzje w kazdym calu,
Tottenham zasłaby , nie godzien finału,
ciekawe kto za rok będzie grał w finale, bo sensacji nie brakuje

Gdybyśmy grali z Liverpoolem w finale to ogralibysmy ich na stojąco. Słaby mecz ale może to efekt braku rytmu meczowego bo mieli 20 dni przerwy od zakończenia ligii. Może u nas też był ten problem gdy pozwoliliśmy opuścić ostatnie mecze wyjściowej 11 przed półfinałem...

W finałach nie chodzi o piękno gry, tylko o ich wygrywanie. Klopp 100% planu wykonał. Dla mnie najlepszy trener tego sezonu. No chyba, że Scaloni wygra Copa America, co oczywiście będzie graniczyło z cudem :D

A mogla to byc barcelona i miec puchar

Słabszy był jedynie finał Chelsea-Bayern w 2012 roku.

Liverpool powinien wysłać nam specjalne podziękowania, po pierwsze za nie dotarcie na Anfield na mecz rewanżowy. Po drugie za kupno Coutinho, dzięki czemu mogli pozwolić sobie na transfery Allisona i VVD. Jak widać, jesteśmy częścią sukcesu the Reds.

Finał nudny, nie mniej jednak gratulacje dla Kloppa za charakter i umiejętność wyciągania wniosków.

A to wczoraj w ogóle był jakiś mecz?

Mecz godny ćwierćfinału ligi angielskiej!

Gratulacje dla Liverpoolu. Finał stał na bardzo słabym poziomie. Mecz do zapomnienia.

Cały ten finał pokazuje, że dziś już gwiazd nie ma. Salah dno i wodorosty, Kane wiem, że po kontuzji, ale to też wyrobnik. Gdyby jednak szukać kogoś kto się wyróżnił, to Son jest mega. Nie ujmując w Barcelonie by się lepiej sprawdził niż Cou a sporo tańszy. Bezczelny, szybki, zdecydowany. Ma rozegranie, wykończenie, wczoraj chyba jedyne jasne światełko u Totków

Wielka szkoda że nie było finału Barca-Ajax ale gratulacje dla The Reds zasłużyli na zwycięstwo.

Czego się spodziewać jak oby dwa zespoły były 19 dni bez rytmu meczowego, dla mnie to najsłabszy finał od hoho. Lecz to nie wina zawodników tylko organizatorów finału i samej ligi Angielskiej że zakończyli sezon tak szybko.

Graty dla Live (mimo że wg mnie finał dla Totków).
Nie rozumiem tylko stękania co niektórych, Live zagrał jak Barca przez większość sezonu i tak samo wygrał- bez blasku, ale skutecznie.

to miało być nasze święto!
Ale cóż gratulacje dla J. Kloppa za konsekwencje, motywację i umiejętność wyciągania wniosków!

Pomysł żeby zrobić finał po ponad 3 tygodniach przerwy to kpina.

Żal, ze nie dane bylo swietowac Barcelonie w miescie Realu.
Komentarz usunięty przez użytkownika

No nie dalo się tego oglądać chuj... wiał cały mecz tak jakby przerwę mieli z pół roku od piłki

Zarówno w finale LE jak i LM widać było, że przerwa między końcem rozgrywek ligowych a finałami jest za długa. Wszystkie drużyny bez rytmu meczowego, mało składnych akcji, brak tempa. Wczoraj to było jakieś 50% LFC z meczów z Barceloną. A tak ogólnie był to czwarty z rzędu finał LM który sprawiał mi ból podczas oglądania

Do 75 minuty praktycznie nic ciekawego się nie działo, tylko w 18 minucie ciekawie było :)

Oglądając ten finał tylko gdybałem, jak wyglądałby ten mecz, gdyby Barca w nim grała. Niepojęte frajerstwo w półfinale, takie rzeczy nie zdarzają sie na takim poziomie i takim drużynom i to 2x z rzędu! I pomyśleć, że po takiej kompromitacji trener prawdopodobnie zachowa posade, bo wygrał mistrzostwo, które teraz w ogóle nie smakuje. Przynajmniej ja bez problemu oddałbym lalige Realowi, w zamian za wygranie LM. To niepojęte, ze taki klub jak Barca ma tylko 5 uszatych pucharków. 'Tylko' bo w erze najlepszego piłkarza w historii futbolu, powinniśmy mieć więcej.

Ale rzecz jasna należy pogratulować The Reds, bo na to zasłużyli, mieli świetny sezon, szczególnie w lidze, w LM było różnie, bo gdyby swego czasu piłke na nodze miał ktoś inny a nie Milik lub gdyby Barca dojechała na Anfield - skład finału byłby inny. Należy też docenić i pogratulować Kloppowi, bo jak nikt inny na ten puchar zasługiwał, po tylu porażkach finałowych pod rząd. Mam nadzieje, że doczekam sie jeszcze kogoś tak szalonego, energicznego, pełnego pasji i ze świetnym warsztatem, na ławce trenerskiej Barcy

Złota piłka ciekawe kto w tym sezonie ? Mi się zdaje że Copa America zadecyduje. Bo wczoraj w finale ja kandydata nie widziałem...

Liverpool LM 6
Barcelona LM 5
Ehhh....

jakos mam niedosyt po tej LM, zeby na Camp Nou w meczu z L'poolem bylo 1;1 a pozniej bysmy dostali w tylek te 4:0 to bylyby inne odczucia, ale my do cholery mielismy 3:0 z pierwszego meczu, jak mozna cos takiego tak spier....

Szybko ten post dodaliscie. Jeszcze nilt nie wie.

Szybki gol trochę zabił mecz, Liverpool grał ostrożnie a Tottenham nie chciał ryzykować zbyt szybko bo Liverpool pocisnąłby ich z kontry. Może przez to ten finał nie był zbyt ciekawy. Najgorsze że my przez cały sezon będziemy oglądali podobną nudną grę Barcy tylko prawdopodobnie z mniejszym zaangażowaniem jeśli nic się nie zmieni i święte krowy nadal będą grać w pierwszym składzie za zasługi.

Gratulacje dla Liverpoolu, zasluzyli !!

Nudny finał,karny wyciągnięty Skomina,oglądało się jak mecz zespołów ze strefy spadkowej.

Czuje niepohamowany gniew do Barcelony, że my na to pozwoliliśmy. Żal mi Messiego bo pewnie w grudniu znowu będzie jakiś cyrk ze złotą piłką. Niby powinienem mieć wywalone na to, ale jednak nie potrafię.