Luis Suárez: Operacja mojego kolana nie miała nic wspólnego z problemami z chrząstką

Grzegorz Zioło

26 maja 2019, 15:15

Instagram

9 komentarzy

Luis Suárez nie mógł zagrać w finale Pucharu Króla z Valencią i obejrzał spotkanie z trybun Benito Villamarín. Po meczu Urugwajczyk zamieścił post na Instagramie, w którym wyjaśnił, dlaczego poddał się operacji kolana przed zakończeniem sezonu.

To dzień pełen smutku i rozczarowania, ponieważ nie mogłem pomóc moim kolegom, ale tak, jestem z nich wszystkich bardzo dumny, ponieważ wczoraj próbowali wszystkiego, co było możliwe, żeby dać naszym kibicom radość.

Teraz nadszedł czas, by zmienić nastawienie przed kolejnym sezonem i zrobić wszystko, żeby osiągnąć nasze cele.

Nie lubię zbytnio składać wyjaśnień w sprawie tego, co się o mnie mówi i co dociera do ludzi, ale teraz czuję się w obowiązku to zrobić, ponieważ sądzę, że wiele rzeczy mówi się w złej intencji i podważają one mój profesjonalizm.

Rozpocząłem ten sezon z dyskomfortem w chrząstce w kolanie, o czym wielu ludzi już wie, i dzięki WIELKIEJ PRACY sztabu medycznego byłem w stanie wytrzymać bez żadnego problemu. Dziękuję im wszystkim za pracę i poświęcenie.

Z tego powodu chciałbym wyjaśnić, szczególnie tym, którzy wydaje się, że chcą mnie zranić, że kontuzja, która doprowadziła mnie do operacji, nie miała absolutnie nic wspólnego z chrząstką, tylko z zerwaniem łąkotki, którego doznałem w meczu z Liverpoolem. Przez nią zostałem zmuszony do przejścia operacji i opuszczenia wczorajszego finału wbrew mojej woli.

Odkąd trafiłem do tego klubu, pokazywałem każdego dnia, że jestem w stu procentach zaangażowany, daję z siebie wszystko na każdym treningu i w każdym meczu w obronie tego herbu, ponieważ zawsze marzyłem, żeby się tutaj dostać! Bardzo dziękuję wszystkim i NAPRZÓD BARCA!

Luis Suárez,
Barcelona, 26 maja 2019 r.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

‪Gracias a todos!!!!! #SiempreProfesional ‬ Thanks everyone!! #AlwaysProfessional

Post udostępniony przez Luis Suárez (@luissuarez9)

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ciekawe jak to wyglada na prawde.
- Cze Luis, mowi Jose Maria Maria Maria, Twoj ziomek od PRu? Dzwonie do Ciebie bo ostatnio Twoje notowania spadly, szczegolnie u kibicow. Wiesz, te zmarnowane sytuacje, Twoja forma w LM, brak koordynacji i coraz wieksze gabaryty... Niektorzy mowia, ze grasz tylko dlatego bo jestes kumplem Leo... Moze cos napiszesz oficjalnego, ze niby Ci zalezy? 
- no siema. Juz napisalem "Visva El Barca" na Twitterze. 
- no ale moze cos bardziej zlozonego, dluzszego? - hmmm nie wiem czy potrafie napisac tyle zdan. Nie mozesz Ty tego zrobic? W koncu place Ci sporo. Poza tym mam uwalone rece sosem... 
- mialem nadzieje, ze to powiesz. Sklece zaraz jakis glodny kawalek, zeby Ci idio...eee nasi kibice uwierzyli w Ciebie na nowo i po raz kolejny mieli nadzieje w Twoj renesans formy, profesjonalizm oraz oddanie.Trzymaj sie i zycze smacznego. Rob sobie przerwy w jedzeniu! OLA! 

Moze zaszycie zoladka przy okazji? 

Jezu ale Tys jest gruby. Nic dziwnego że wyprzedza się go łatwiej niż tira na światłach 

Niby gruby i drewno ale wczoraj było widać ogromny brak Luisito w walce z defensywą Valenci. Wracaj do zdrowia;)

Mam nadzieje ze jak Argentyną nie wygra CA to chociaż Urugwaj się o to pokusi ale mimo wszystko wielkim faworytem jest Brazylia