Rubén Baraja: Zawodnicy Valencii bardzo dobrze zinterpretowali mecz finałowy z Barceloną

Radek Koc

26 maja 2019, 16:00

Onda Cero

Brak komentarzy

Były piłkarz Valencii Ruben Baraja podzielił się swoimi wrażeniami po finale Pucharu Króla na antenie rozgłośni Onda Cero. Hiszpan pochwalił zespół Los Che i wskazał na słabości Barcelony.

Jakie są twoje pierwsze wrażenia po zwycięstwie Valencii w finale Pucharu Króla? 

Przede wszystkim chcę pogratulować piłkarzom, trenerom i całemu klubowi. To był wyjątkowy sezon dla całej społeczności związanej z Valencią. Podniesienie kolejnego trofeum po tak długim czasie oczekiwania i ujrzenie radości kibiców oznacza wspaniały dzień. Trzeba się tym cieszyć. 

A jak się czujesz?

Jestem bardzo szczęśliwy. Przyjechałem obejrzeć ten finał z moim bratem i dziećmi. Mecz był znakomity i z dużą dawką cierpienia, ale właśnie tego się spodziewaliśmy. Drużyna Valencii rozegrał bardzo kompletny mecz w każdym aspekcie. Potrafiła wykorzystać okazje, które nadarzyły się w trakcie gry. Potem potrafiła dobrze się bronić i wytrzymać do końca. Zawodnicy Valencii byli również zdolni do cierpienia w trudnych chwilach, ponieważ Barça w pewnym momencie przycisnęła. Można to podsumować, że Valencia przepracowała bardzo dobrze ten pojedynek i całkowicie zasłużyła na zdobycie tego tytułu. 

Tak jak sam powiedziałeś - takie mecze trzeba dobrze przepracować. Valencia bardzo dobrze uporządkowała dwie linie z czterema zawodnikami, choć na początku można było pomyśleć, że zostawi całe boisko graczom Barcelony, którzy w którymś momencie strzelą gola. A Valencia wytrzymała i wyprowadziła dwa kontrataki. Nad tym się pracuje. 

Uważam, że tak. Valencia doskonale wiedziała, że pod nieobecność Suáreza Messi zagra na pozycji środkowego napastnika i że to jednak nie jest zawodnik, który przez cały czas będzie się trzymał pola karnego. Valencia czuła się zatem swobodnie, kiedy cofała się do obrony i łączyła dwie linie. W ten sposób mogła się bronić przed dośrodkowani bocznych obrońców, ponieważ w polu karnym nie było typowego napastnika wykańczającego akcje, jakim jest Suárez. Messi może oczywiście generować zagrożenie spoza pola karnego. Valencia potrafiła jednak dobrze zinterpretować ten mecz. W końcówce bardzo logiczne było wpuszczenie na plac gry Diakhaby'ego w celu wzmocnienia linii defensywnej, ponieważ Piqué grał na pozycji środkowego napastnika. Valencia potrafiła zamknąć drogę do bramki przez środek pola, czyli tam, gdzie Barça ma najwięcej talentów i jest najbardziej niebezpieczna. Myślę, że Barça, pomimo obecności Messiego, była bardzo ograniczoną i osłabioną drużyną. Nie było Dembélé i Suáreza, Coutinho nie był w najlepszej dyspozycji. Messi zrobił co w jego mocy, ale Valencia zasłużyła na ten puchar. 

Ruben OrtegaCC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł