Josep Maria Bartomeu: Ta porażka nie jest winą trenera

Grzegorz Zioło

26 maja 2019, 00:00

Marca/AS

132 komentarze

Po zakończeniu meczu o Puchar Króla pomiędzy Barceloną a Valencią (1:2) Josep Maria Bartomeu udzielił wypowiedzi dziennikarzowi stacji TVE. Prezydent Blaugrany starał się zdjąć odpowiedzialność za porażkę z Ernesto Valverde.

Analiza meczu: Nie udało się wygrać. Przede wszystkim chcę pogratulować Valencii zasłużonego trofeum. W drugiej połowie próbowaliśmy wyrównać, wykonaliśmy dużą pracę i to jest ważne. Mógłbym powiedzieć, że mieliśmy 80% posiadania piłki, ale wygrywa drużyna, która strzeliła więcej goli.

Przyszłość Barcelony: Już od pewnego czasu myślimy o kolejnym sezonie, ale to nie jest odpowiedni moment, żeby opisywać, co się wydarzy. Musimy podziękować kibicom, którzy przybyli na stadion. Kończymy ważny sezon z wygraną LaLigą. Nie udało się zdobyć Pucharu Króla i będziemy walczyć dalej.

Przyszłość Ernesto Valverde: Ernesto jest trenerem i ma kontrakt. Ta porażka nie jest jego winą. Mieliśmy wiele okazji, ale nie udało się ich wykorzystać. Nawet jeśli drużyna oddaje dużo strzałów, liczą się zdobyte bramki.

Transfery: Każdego roku dochodzą do nas nowi piłkarze. Do tej pory potwierdziliśmy transfer de Jonga i pracujemy nad kolejnymi zawodnikami, którzy przyjdą i odejdą. Tak dzieje się każdego lata. Dziś nie jest odpowiedni moment, żeby cokolwiek zrobić.

Ocena sezonu: Nie zakwalifikowałbym tego sezonu jako porażki. Jest bardzo dobry, nie nadzwyczajny ani wybitny. W każdym sezonie chcemy wywalczyć jak najwięcej. Przegraliśmy dwa mecze, na Anfield i dzisiaj, i straciliśmy szanse na dwa trofea.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kibicując Barcy od 14 lat bywalcy różne etapy, ale było widać, że poza umiejętnościami zostawiali serducho na boisku, od początku kadencji EV średnio się patrzyło na grę drużyny, zatracenie charakterystycznego stylu i z meczu na mecz brak radości z gry. Ale jeszcze były jako takie wyniki. Jeszcze parę lat temu śmiało można było oglądać mecze Barcy nawet z słabymi drużynami z dołu tabeli bo chodziła gdzieś po głowie myśl, że może być jakiś pogrom i to będą dobrze spędzone dwie godziny przed ekranem. Nawet nie zauważałem tego iż stopniowo przestałem oglądać te mniej ważne mecze. Ale wczorajszy mecz mnie uświadomił dlaczego. Można by wymieniać brak umiejętności ustawienia drużyny itd itp. Tylko po co? Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść a powinno być to już rok temu gdy pozwolił Romie na pośmiewisko z nas. Teraz ja, jak i sadze większość kibiców Barcy czeka tylko na oficjalne info, że EV ma jednak jakieś jaja i resztki godności żeby nie bronić się zawodnikami i zarządem tylko podać swoją osobę do dymisji. #valverdeout
« Powrót do wszystkich komentarzy