AS: Pięć aspektów, na które może wpłynąć wynik dzisiejszego meczu o Puchar Króla

Dariusz Maruszczak

25 maja 2019, 15:00

AS

20 komentarzy

Przed dzisiejszym meczem Barcelony z Valencią w finale Pucharu Króla dziennik AS wymienił pięć aspektów związanych z katalońskim klubem, na które może wpłynąć wynik dzisiejszej rywalizacji.

Kwarantanna Valverde

Prezydent Josep Maria Bartomeu w zasadzie potwierdził, że Ernesto Valverde zostanie w klubie na następny sezon, a trener uzyskał również wsparcie największej gwiazdy Leo Messiego. Txingurri dwa miesiące temu przedłużył umowę, ale jego poparcie wśród kibiców jest na tyle niepewne, że szkoleniowiec jest obecnie objęty swoistą kwarantanną. Valverde zyskał wielu przeciwników po klęsce z Liverpoolem, która nie miała prawa się wydarzyć po katastrofie w Rzymie. Zdobycie Pucharu Króla wzmocniłoby pozycję trenera w kontekście następnego sezonu, mimo krytyki sposobu, w jaki zarządza drużyną.

Ostatnia szansa dla Coutinho

Brazylijczyk miał bardzo rozczarowujący rok i poleci do Sewilli bez pozwolenia na grę. Coutinho bronią Valverde i Messi, który prosił nawet, żeby publiczność nie gwizdała na niego. Wydaje się jednak, że 26-latek może odejść z klubu. Jeśli ostatecznie będzie zdolny do gry i wystąpi, może to być mecz decydujący o jego przyszłości, mimo ostatnich problemów zdrowotnych.

Debata o zmianie pokoleniowej

Piłkarze tworzący kręgosłup drużyny Barcelony mają już ponad 30 lat. Debata na temat odmłodzenia składu trwa już w przestrzeni publicznej. Oberwało się nawet Sergio Busquetsowi, który został wygwizdany przez część kibiców w ostatnim meczu LaLigi. Ewentualna porażka Blaugrany w dzisiejszym finale podsyciłaby tę debatę.

Rola wychowanków

Valverde dał zadebiutować dziewięciu wychowankom, ale niewielu z nich dostaje szanse na regularne występy. Carles Aleñá jest piłkarzem, którego obecności prawdopodobnie najbardziej brakuje, biorąc pod uwagę prezentowany przez niego poziom, kiedy zespół tego potrzebował. Na finał Pucharu Króla zostali powołani wszyscy piłkarze pierwszego zespołu, mimo że wielu z nich jest kontuzjowanych i nie mają pozwolenia na grę. Natomiast kilku młodych zawodników, jak np. Riqui Puig, który brał udział w rozgrywkach, nie poleci z drużyną do Sewilli. Jeśli żaden gracz mający problemy zdrowotne nie otrzyma zielonego światła na występ, Valverde będzie miał do dyspozycji tylko siedemnastu piłkarzy, licząc Abela Ruiza i Carlesa Péreza.

Presja na zarząd

Ani Valverde, ani dyrekcja sportowa na czele z Pepem Segurą nie otrzymali jednomyślnego poparcia od zarządu. Nikt z jego członków nie wypowiadał się na ten temat, wiedząc, że Bartomeu wspiera trenera i menedżera generalnego obszaru sportowego. W klubie istnieje jednak ukryta opozycja, która może wykorzystać ewentualną wpadkę w finale Pucharu Króla. Skorzystać z tego mogą również tacy kandydaci na stanowisko prezydenta FC Barcelony jak Joan Laporta czy Víctor Font.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No to chyba można przejść już z kwarantanny do następnego kroku.  

Cisniesz ernesto..zamuruj dobrze bramke

Chyba zadna porazka w historii nie bedzie tak dobra i lecznicza jak dzisiejsza. Biorac pod uwage dobro klubu i przyszlosc to wiecej raczej jest do zyskania przy porazce. Zwyciestwo.dzisiaj załagodzi tylko objawy ale nie zniszczy Choroby. To tak jakby majac raka mozgu uznac, ze nam przeszlo bo przestała boleć głowa po kilku ketonalach.
rk

5 ? Wystarczy jeden - gryźć trawe 90 minut. Tego Barcelonie brakuje od dawna. 

Puchar króla to tylko papierek lakmusowy, ważniejsze jest w jakim kierunku zmierza FCB. Broniłem długo Valdusia, ale przegraną z Liverpoolem pokazał, że czas odejść.Marzy mi się objęcie posady trenera przez Xaviego, a prezydentury przez Pique i Barca Vamos, wiem że ryzykowne ale ile emocji ?!

Przed tym meczem jest tylko jeden aspekt Valverde jak odpie...... taktyke jak z Liverpoolem to już po meczu. 

Jeżeli przyszłość tego zespołu i trenera ma zależeć od jednego meczu, a nie po analizie gry w całym sezonie (która nie oszukujmy się raziła w oczy), to chyba Cruyffizm przestał być ideologią tego klubu i liczą się wyłącznie suche wyniki.

Dziś po puchar a później niech się dzieje co chce (a mam wrażenie, że nie podzieje się nic). Liczę tylko na to, że przy następnych wyborach poleci obecny zarząd, nie przedłuża po tym sezonie współpracy z Valverde i nie zmarnują ostatnich lat kariery Messiego.