Dani Parejo: Barcelona walczy o dublet i ma wystarczająco dużo powodów, żeby być zmotywowana

Grzegorz Zioło

24 maja 2019, 19:45

AS

1 komentarz

Kapitan Valencii Dani Parejo wziął udział w konferencji prasowej przed finałem Pucharu Króla z Barceloną. Pomocnik przyznaje, że jego zespół ma za sobą świetny sezon, a zdobycie trofeum może uczcić stulecie istnienia klubu.

W Barcelonie niewiele mówiło się o finale Pucharu Króla, a dużo o porażce z Liverpoolem.

Dzień meczu z Liverpoolem był dla Barcelony bardzo trudny po tym, co wydarzyło się w Rzymie. Minęło trochę czasu, teraz gramy o inne trofeum. Rywale walczą o dublet i mają wystarczająco dużo powodów, żeby być zmotywowani. Pod tym względem mecz będzie wyrównany.

Co znaczyłby dla ciebie ten tytuł?

Gram tutaj od ośmiu sezonów. To nie była łatwa droga. Dzięki pracy, wytrwałości i zaufaniu ludzi w stosunku do mnie jestem o 24 godziny od gry w finale z tym zespołem. Zdobycie trofeum byłoby dla mnie marzeniem, ponieważ to bardzo ważny rok. Nie zaczęliśmy dobrze, a tydzień temu spełniliśmy nasz cel. Puchar Króla byłby wisienką na torcie w roku stulecia klubu.

Faworyci: To nie jest kwestia zdejmowania z nas presji. Zawsze kiedy gra się z Barceloną, 90 czy 95 procent wskazuje ją jako faworyta. Dzieje się tak z wielu powodów: ma najlepszego piłkarza na świecie, należy do najlepszych drużyn i od wielu lat wygrywa Puchar Króla. Z zewnątrz wydaje się, że idziemy jak burza, a Barça odpuści te rozgrywki. Tak jednak nie będzie. Barcelona ma Messiego i jest faworytem.

Jak ważne będą stałe fragmenty gry?

W dzisiejszej piłce to bardzo ważny element. W tym sezonie w meczu na Mestalla strzeliliśmy Barcelonie gola po rzucie rożnym. Na Camp Nou trafiliśmy po karnym. To będzie bardzo ważny aspekt. 

Mecz: To będzie pojedynek dwóch różnych stylów. Jedna drużyna lubi dominować i posiadać piłkę, a druga jest bardziej cofnięta i wychodzi do kontrataków. W tym sezonie rozegraliśmy ze sobą dwa piękne mecze. Oby tak było także w finale Pucharu Króla. Nasz styl gry jest jasny od dwóch lat, kiedy przyszedł Marcelino. Mamy sposób gry, który do tej pory dobrze nam wychodził. Musimy wykorzystać naszą broń i zneutralizować tę, którą posiadają rywalę.

Otrzymałeś dużo wiadomości przed tym meczem?

Zostały 24 godziny. Napisała do mnie moja rodzina i przyjaciele, którzy dali mi wsparcie. Mówią mi, że jutro przejdziemy do historii, ale w ostatnich dniach nie patrzę zbyt często na telefon.

Aspekt emocjonalny: Nie pracowaliśmy zbytnio nad tym, mieliśmy ważne mecze w Lidze Mistrzów, Lidze Europy, Pucharze Króla i LaLidze. Przed finałem ważne jest przygotowanie się pod tym względem. Jednym z kluczowych aspektów jest kontrola emocji spowodowanych tym, co oznacza zwycięstwo w tym meczu.

Uważasz, że to najlepszy moment tej drużyny?

Gra w finale to konsekwencja niesamowitego sezonu, jaki rozegraliśmy. W sobotę graliśmy o wszystko. Nie mieliśmy ostatnio łatwych meczów. Poza zwycięstwami z Athletikiem, Rayo i Huescą w każdym spotkaniu musieliśmy walczyć o wynik do samego końca. Trzeba docenić tę drużynę. Dzięki wierze i zaangażowaniu zostaliśmy nagrodzeni.

Doświadczenie Barcelony w finałach: To ewidentna przewaga dla tej drużyny. Barça często gra w tego rodzaju meczach. My musimy kontrolować emocje. Nie możemy myśleć o wyniku w trakcie spotkania.

Fot. Carla Cortés / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ależ zdjęcie z Parejo na La Rambla mnie przestraszyło. Już się bałem, że Parejo Fichado!