Josep Maria Bartomeu: Ernesto Valverde ma wsparcie prezydenta i zarządu

Grzegorz Zioło

16 maja 2019, 15:30

Marca

233 komentarze

Josep Maria Bartomeu wziął udział w prezentacji reedycji książki "Kubala" i odpowiedział na pytania dotyczące najważniejszych obecnie tematów w FC Barcelonie. Prezydent klubu unikał wypowiedzi na temat Antoine'a Griezmanna i jasno wyraził się o przyszłości Ernesto Valverde.

Ernesto Valverde: Planowanie przyszłego sezonu odbywa się już od jakiegoś czasu. Są już zawodnicy, z którymi podpisaliśmy kontrakty, a oprócz tego będziemy jeszcze rozmawiać po finale Pucharu Króla. Valverde ma wsparcie prezydenta i zarządu. To trener, którego chcemy w projekcie o średniej i długiej perspektywie. Ma ważną umowę i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Obecnie najważniejsze, żeby zawodnicy odbudowali się po ciosie mentalnym.

Finał Pucharu Króla: Nie jest decydujący. Naszym najważniejszym celem jest liga, a w następnej kolejności chcemy wygrać Puchar Króla i Ligę Mistrzów. To był świetny sezon, zdobyliśmy mistrzostwo na kilka kolejek przed końcem rozgrywek. Wszyscy liczymy na więcej. Obecnie jesteśmy po bolesnej porażce i czeka nas finał pucharu. Musimy odbudować samopoczucie, nadzieje i chęć rywalizacji. Drużynie został jeszcze tydzień treningów. Skupiamy się na finale Pucharu Króla z Valencią, która rozgrywa dobry sezon. Oczekuję, że w tym spotkaniu będzie rywalizacja. Widzę ewolucję naszych zawodników i kibiców, dochodzimy do siebie po odpadnięciu z Ligi Mistrzów.

Kobieca Liga Mistrzów: Dotarliśmy do finału Ligi Mistrzów, a kobieca piłka bardzo rozwinęła się przez ostatnie pięć lat. Praca została dobrze wykonana. Żeński futbol jest konkurencyjny, a to oznacza, że kobiety zyskują na znaczeniu w świecie sportu. To cel, który został osiągniety wcześniej, niż przewidywaliśmy. Chcemy, żeby klub był znany i odnosił sukcesy, a finał rozgrywany w kraju pochodzenia Kubali był emocjonujący. Niezależnie od tego, czy wygramy, czy przegramy finał Ligi Mistrzów, tworzymy historię. To musi być impuls, żeby dalej wspierać kobiecy futbol. Jesteśmy bardzo dumni. Liczyliśmy na osiągnięcie tego celu w ciągu kilku najbliższych lat, a teraz dziewczyny zasługują na dobry wynik. Wciąż będziemy inwestować w kobiecą piłkę, nie tylko na poziomie profesjonalnym, ale także w szkółkę.

Fot. Roderic Alves / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

...i CO?
To nasza obecna Wielka Barcelona!!
Ostatnio przed meczem prawie zdążyłem napisać, że być może nasz klub przejęli biali... nie zdążyłem jednak bo moje konto zostało zablokowane.
A zostało zablokowane ponieważ po przeczytaniu składu przed ostatnim meczem z Getafe napisałem tylko tyle, że "nie jest tak prosto przestać być debilem"

Qurna, tylko że NIC nie napisałem kogo mógłbym mieć na myśli.. więc czyżby redakcja sama jednak wiedziała o kogo mogło chodzić, ale mimo to banuje?

Ja pierniczę... CO ZROBIĆ??! tyle lat kibicuję mojemu ukochanemu klubowi (nawet pościel -obowiązkowo- mam w żółto-czerwone i bordowo-granatowe wzory, czy inne różne elementy wystroju wnętrza domu) - i miałbym przestać oglądać mecze mojej drużyny...?
- bo zasran... który nie podaje ręki swoim zawodnikom ma poparcie Prezydenta i Zarządu??
To jest koniec Świata.

@Jamiro: szkoda gadać szykuj sie na następny sezon bezpłciowej gry za ery Ernesta :/

@Jamiro: Ja odpuszczam oglądanie następnego sezonu z E. V. Na ławce, nie dość, że tak fatalnie dla oka grają cały sezon, to jeszcze odpadają w taki sposób.gosc jest betonem i stylu nie zmienia a wkur.. Cały następny sezon mi się nie chce. Człowiek wszystko robił pod to, żeby obejrzeć mecz a tu, Rakitic w składzie z Busquetsem i Vidalem w pomocy z Roberto na obronie i Bez płciowym Coutinho na skrzydle. Sądzę, że jakby trenował nawala, to gralibysmy równie skutecznie a napewno bardziej strakcyjnie a nie gra na kolanach przed leganesami i innymi dramatami. Dość czekam aż odejdzie wtedy wrócę do kibicowania

@Trojanek23: nie wracaj!!!!
« Powrót do wszystkich komentarzy