Ronaldo: To niesprawiedliwe, że kiedy Barça przegrywa, wina spada na wszystkich poza Messim

Radek Koc

9 maja 2019, 22:30

Marca

110 komentarzy

Legendarny Ronaldo, były zawodnik m.in. Barcelony czy Realu Madryt, wziął udział w konferencji prasowej związanej z organizacją finału Ligi Mistrzów na stadionie Wanda Metropolitano w Madrycie. Brazylijczyk skomentował m.in. pojedynek Barcelony z Liverpoolem.

- Kiedy drużyna wchodzi na boisko z odpowiednio wyższą motywacją i gra z większą intensywnością niż rywal, to może się przydarzyć coś takiego jak we wtorkowym spotkaniu na Anfield. Futbol jest niesamowity, ponieważ zupełnie nie można niczego przewidzieć - powiedział. 

- Intensywność, z jaką grał zespół Liverpoolu, nie była żadną niespodzianką dla Barcelony. Być może zabrakło jej trochę szczęścia. Pierwszy mecz był znakomity w wykonaniu Barçy i zakończył się popisem Leo Messiego. Natomiast w rewanżu Liverpool "zjadł" gości dzięki intensywności, włożonym chęciom i skuteczności - dodał Ronaldo.

- Barcelona ma wielką drużynę i może liczyć na najlepszego piłkarza na świecie - Leo Messiego. Słyszałem ostatnio, że kiedy Barça przegrywa, to cała wina spada na Valverde, Coutinho czy innych, ale nigdy na Messiego. Natomiast kiedy zwycięża, to wygrane zawdzięcza się właśnie Leo. To ogromna niesprawiedliwość wobec wszystkich zawodników oraz trenerów. 

Ronaldo odniósł się również do sytuacji Realu Madryt i ewentualnego transferu Neymara: - Zidane wrócił do Madrytu, ponieważ w przypadku tego klubu nie trzeba specjalnej motywacji. To największy klub na świecie. Miał skomplikowany sezon, ale Real powróci i znowu będzie wielki. Przejście Neymara? To historia, która ciągnie się już wiele lat. Jest wiele plotek na ten temat, ale nie sądzę, aby istniały jakieś konkrety. Neymar to znakomity piłkarz i każdy chciałby go mieć u siebie. Z tego co widzę, nie jest jednak na sprzedaż w tym momencie - zakończył. 

Renan Katayama/CC BY-SA 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z jednej strony pytanie czy mógł zrobić więcej gdy wszystko leży?
Z drugiej strony to Messi - od kogo wymagać więcej?

No cóż, racja

A to że przyłapali Ronaldo w hotelu z dwoma transformersami?? To jest sprawiedliwe??
Niestety, Ronaldo ma rację.
Messi nie tylko nie nadaje się na kapitana, ale w najtrudniejszych sytuacjach (Roma, Liverpool) traci całą klasę. Zachowuje się wtedy jak jeden z wielu b.marnych piłkarzy i znika. To jest nie do zaakceptowania w sytuacji, gdy określa się go jako najlepszego na świecie i w historii.
Każdy z zawodników Liverpoolu był bardziej liderem, niż Messi podczas swojej najtrudniejszej próby. I Messi po raz kolejny tego egzaminu nie zdał.
Smutne.

Dokładnie 100/100

nastepny ktory nie ogladam meczu i wypowiada sie na jego temat. Messi 3 podania otwierajace droge sam na sam (suarez coutinho alba)

Z drugiej strony można napisać, że to przez Messiego odpadliśmy. Gdybyśmy wygrali tylko 1-0 w pierwszym meczu nie rozwścieczylibyśmy Kloppa i Liverpoolu, mecz rewanż zacząłby się spokojniej, trwałaby wymiana ciosów bez takiego pressingu. Wszystko to psychologia.

Niesprawiedliwe jest to, że jeden rodzi się genetycznie inteligentny, a drugi aby być zawodowym sportowcem. Każda ze stron oczywiście żeby wykorzystać maksymalnie swój genetycznych potencjał musi włożyć ogrom pracy. Ale co jak ktoś chce na odwrotnie niż ma? No tak genetyka nie jest sprawiedliwa.
Rivaldo był genialnym piłkarzem, ale najwyraźniej inteligencja nie jest jego najmocniejszą stroną.

No tak można powiedzieć że Messi stał obok meczu. Przecież wykonał tylko 4 podanie otwierające drogę do bramki. Nie jeden za coś takiego byłby zawodnikiem meczu.

Nie dotrze do tutejszych mędrców. Robienie z Messiego winnego porażek jest równie głupie jak robienie z niego ofiary. Co mają to w zwyczaju robić tutejsze visca łebki. I że powinien był iść do City. Sami se idźcie.

Prawda jest taka, że od takich piłkarzy jak Leo czy Cristiano oczekuje się, że sami wygrają mecz gdy drużyna jest w krytycznym momencie. To kibice stworzyli im wizerunek "nadludzi". Ronaldo z jednej strony ma rację. Gdy drużyna wygrywa, nikt nie patrzy na pozostałą 10 czy trenera. Najważniejszy jest lider. To on wygrał mecz. Nie ważne, że ktoś mu podał czy wykreował sytuację. Z kolei gdy drużyna przegrywa, kibice nie powiedzą złego słowa, rozkładając jego występ na części setne doszukując się komu i gdzie podał i kto tego nie wykorzystał. Choć sam zmarnował okazję, która mogła dać drużynie awans. Wystarczył ten jeden gol. Oczywiście, że trudno samemu jest wygrać mecz. Ale gdy drużyna wygrywa, dlaczego zawsze mówi się o jednym piłkarzu? Leo jest na świeczniku i oczekuje się od niego, że wykorzysta okazję, która tylko mu się nadarzy. Szczególnie w takim momencie. Gdy wygrywają - mecz wygrał im Leo. Gdy przegrywają - przegrała drużyna, nie Leo. Bez sensu.

Zdradzieckie mordy mi prawdy nie będą ustalać! Niech żyje wolna Polska:)

mam wrażenie że Ronaldo de souza pęknie jak balon do 10 lat

Wielke dzięki Panie Ronaldo. W końcu ktoś musiał to powiedzieć. Dość owijania w bawełnę . Jak się stoi i przechodzi obok meczu to powinno się przyjąć krytykę.

Messi nie przedrybluje calego Liverpoolu na Anfield. Jak wina ma nie spadac na Cou, ktory nie wykorzystal setki po podaniu.. A jakze.. Messiego. Messi wykonal swoja prace. Nie zrobili tego m. In. Cou i Suarez, ktorzy otrzymali swietne podania. Co ma zrobic Messi, skoro w obronie gramy jak Zaglebie Sosnowiec?

Coutinho cały sezon gra na jakieś psychicznej blokadzie, Dembele robi się jakiś szklany i delikatny, jedyny Malcolm, który miał odwagę spróbować zawsze jak wchodził ciągnąć oprócz Leo ofensywę, niestety Valverde wolał inne warianty. I cały czas mam wrażenie, że brak nam jakiejkolwiek przebojowości, zaskoczenia tylko gramy zachowawczo.

Takie wypowiedzi oraz wywiady psują moją wizję super piłkarzy mojego dzieciństwa. Pomijając fakt przejścia do Realu ale gra el fenomeno na MŚ itp zbudowały wokół niego moją wizję coś ala dziś Messiego. A takie wypowiedzi psują moje dobre wspomnienia. I to nie tylko z nim tak mam.. a szkoda bo się okazuje że często geniusze piłki nożnej na starość(albo i wcześniej tylko tego nie wiedziałem) dostają na głowę. Więc Panie Luisie Nazario de Lima Ronaldo proszę się uspokoić, owszem cały zespół zawalił ale obrywają wszyscy a dokładanie Messiemu nic nie da, on swój ciężar odpowiedzialności w sobie nosi.

Leo już pokazywał co gra Argentyna bez niego... Teraz powinien dostać wolne i zobaczylibyśmy jak by to wyglądało. Nawet grając przeciętny mecz Messi zarazem daje więcej w pomocy i ataku niż jakikolwiek inny piłkarz w Barcelonie

Szanowna redakcjo.
Bardzo bym prosił, abyście nie publikowali na waszych łamach tego typu artykułów. Od takiej tematyki są portale typu pudelek.pl czy meczyki.pl a nawet od jakiegoś już czasu Wiadomości na TVP1.
Pozdrawiam.

Co za gość. Jest całkiem odwrotnie. Patrzy się na Leo i jak Barca przegra to kubeł pomyj wylewany jest na niego. Ja rozumiem że lider ale rozliczana być powinna cała drużyna a nie tylko Messi i Messi. Niech mi ktoś wymieni zawodnika który w tak katastrofalnym meczu robi 3 setki dla kolegów. Brakło skuteczności u wszystkich co mieli sytuacje. Szczególnie w pierwszej połowie. Druga to już dramat był.

Ile on tych meczy Barcy widział? No sorry, ale Leo nie gra sam w Barcelonie, ter Stegen nie jest sam w obronie. Roztrwonilismy zaliczkę z meczu u siebie, Coutinho szuka formy od roku, prawda jest to, ze nie możemy utrzymać tej piłki, to widać że posiadanie jest nam potrzebne jak tlen.

Z Messim jest tak, że jak nie zaliczy wybitnego występu tylko dobry, to zaczynają się pretensje. Nie da się co tydzień grać meczu życia. Prawda jest taka, że żeby nie Messi, nie doszlibysmy do półfinału.

Na cały temat trzeba spojrzeć z szerszej perspektywy.
A więc: to nie pierwszy przypadek tego typu. Od 2015 roku coś się dzieje z Messim w wielu decydujących momentach czy to repry, czy to Barcy.
Dwumecz z LFC sam w sobie był udany dla Leo - po prostu patrząc na statystyki, grę itp. Ale jednak wraz z kolejnymi traconymi golami i wyślizgiwaniem się przewagi z rąk Barcy coś niedobrego z Leo się stało. Po 3 bramce dla Liverpoolu on i cała Barca zgasła. Już nie było wykreowanych setek, tylko spuszczona głowa. Właśnie o to chodzi, że po raz kolejny Messi pokazał, że jakby w tych decydujących momentach nie jest w stanie zmienić losów - i trwa to już od tych 3,4 lat.
Dla postronnych kibiców nie będzie liczył się lob na 4:1 z Betisem, tylko to, co znowu przydarzyło się Messiemu w najważniejszym momencie sezonu (najważniejsze pół godziny rewanżu). Taki kibic - ale i eksperci - mają wszelkie prawo wyciągnąć wniosek taki, że Leo nie jest już tym graczem, co kilka lat temu. Po prostu tych momentów słabości w kluczowych momentach jest zbyt wiele. I znajduje to potwierdzenie w wynikach plebiscytów.

Biały cwaniak, pomimo, że grał ba Camp Nou... A poza tym broni rodaków, dla niego też Pele zawsze będzie lepszy od Maratony, a on od Leo... No cóż..., akurat Messi zagrał dobra piłke tylko jak sie nie ma z kim grać to 1 zawodnik nic nie zrobi....

Spoko wiec jeżeli napastnik strzeli dwa gole ale drużyna przegra 2:3 to też jest wina napastnika.
Prawda taka że zawiodła skuteczności bo gdyby Messi skończył mecz z 2 asystami to znowu by każdy uznawał go za Boga futbolu.
Plus tego blamażu jest jeden: będą zmiany.
Mam nadzieje że wyjdzie to na dobre FCB, zmienimy styl, nastawienie i kilku piłkarzy.

Dobry grajek był ale z głową coś nie tak.

Gruby pierd...i farmazony. Hambusy we łbie mu poprzestawiały. Ból dupy ma o to , ze Messi zjada go razem z Pelle swoimi występami. Zawodnik z realu wyjdzie, ale real z zawodnika nigdy. Carlos następny przykład tej przypadłości.

P;rawda jest taka, ze przez Messiego szła KAżDA ofensywna akcja katalończyków. Ale co tam.... powiem coś głupiego to mnie chociaż wydrukują... jak pomyślał tak zrobił.

Gosc ma racje leo truchtal i machal rekami ale tego nikt nie widzi

Wina nie spada nigdy na Messiego ? Nie wiem jaki dzban mu to powiedział jednak to jest bzdura . Zawszę najbardziej poszkodowani są trener i najlepszy piłkarz w drużynie , nie ważne czy ten lider zagra dobrze czy źle . Akurat Leo w rewanżu robił co mógł a i tak mu się oberwało od niektórych kibiców z katalonii.

człowiek z madrytu dolewa oliwy do ognia, chce nas nakręcić w trudnych momentach

słyszał ostatnio ... chyba od Carvajala :)

Brazylijski Hajto... Odpuść chłopie xD

Bo uwaga jak Barcelona wygrywa to Messi najczęściej coś ustrzelił albo ma asystę, ciężko w takich przypadkach nie oddawać mu, że przyczynił się do zwycięstwa.

Natomiast głupie jest mówienie, że przegrali przez Messiego, gdy był najlepszym na boisku zawodnikiem barcy

Ronaldo, co?...Ty brazylijska "golonko"!

Ale Ronni się pogubił...
Pewnie przez te lata w Madrycie klimat mu zaszkodził, tam ostatnio ciągle minus kilkanaście :-(

szkoda chłopa, kiedyś był wymiataczem

Typowy Brazylijczyk, atakuje gdy ktoś krytykuje krajana.

I takie brednie mówi były piłkarz? On oglądał w ogóle ten rewanż? Przecież Leo we wszystkich sytuacjach bramkowych brał udział/kreował je!

O ile mozna krytykowac Messiego za mecze z Atletico czy za rewanz z Roma tak w dwumeczu z Liverpoolem byl kapitalny. 3 stworzone setki to bardzo bardzo duzo

real - największy klub na świecie ?? Schudnij troszkę sprzedawczyku. Daleko Ci do Leo...

ronaldo ten to dawał jaja słyszałem ze sie w Brazylii umawiał z tranwestytami, i ze mając nadwage nie mógł kontrolowac swoich jelit i musiał chodzić w pieluchomajtkach,, heheheh p[rzyznał by sie lepiej czy dalej pampersów uzywa

To nie Messi zawalił ten mecz bo wypracował 3 świetne okazje na gola ale Coutinho Suarez i Alba tego nie wykorzystali

Bóg futboolu nigdy nie ponosi winy, bo ma mega zasługi i wcale źle nie grał, sam wskakiwał na 4-5 obrońców i nie miał wsparcia od nikogo.

Nie wiem na podstawie czego opiera swoją tezę, odkąd Messi został kapitanem wylewa mu się na głowę całe szambo, już było, że nie umie drużyny pociągnąć w słabszych momentach, że nie jest decydujący w najważniejszych meczach, że za mało przebiegł kilometrów, że nie motywuje kolegów na boisku, że nie wygrał Mundialu w pojedynkę, że spuszcza głowę w trudnych momentach, dopiero miał zadymę na lotnisku, a ten wyjeżdża tu z takim wypociuchem, rzygam .I..

Oj ah gruby zas gada pierdoly , przegrana jest owszem smutna i bolesa, wina moze spoczywac na kazdym od trenera do grajkow ale Ale ALE Messiego sie niech nie czepia bo kto wie... Gdyby nie On to Moze nawet do polfinalu bysmy nie weszli bo robote robi ogromna zreszta w 1 meczy tez zrobil swoje !!!

Dla mnie Leo jest jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy

Ty byles na sprzedaz tak samo jak Neymar tfu

Ma rację, Messi jako kapitan jest w szczególności odpowiedzialny za ten blamaż. Nie krytykujcie Grubcia, bo sami nigdy nie osiągnęliście i nie osiągniecie chociażby minimum tego co on. Znawcy futbolu z gimnazjum.

Messi nie raz czy dwa był oskarżany o to, że nie był decydujący kiedy cała drużyna grała piach, co mnie osobiście wpieniało niesamowicie. Ostatni mecz (czy też noc tysiąca łez) to akurat zasłużona krytyka dla jego rodaka Philippe czy Ernesto Valverde. Messi tamtego wieczoru był najlepszy na boisku, po prostu reszta zawiodła i tyle. Ronaldo się do tego odniósł jakby tak wyglądało za każdym razem ale tak nie jest.

Tak, to prawda. Pamiętam remontadę z PSG, gdzie bohaterem powinien być Neymar, a był Messi i Roberto. Ten ostatni strzelił ostatniego gola, ale kto go wypracował ? Neymar. Walczył jak prawdziwy rycerz, z całych sił. Ale o Neymarze nie mówiło się jak o kimś z kosmosu, bohaterze, to pozostaje zarezerwowane tylko dla Messiego. I tak jest ciągle. Nikomu, poza Messim nie zawdzięcza się zwycięstw, tak samo porażki, wszyscy sa winni tylko nie Messi.

Tylko, ze gdyby nie Messi to ten.dwumecz by sie zakonczyl 1-5 conajmniej

Każdy jego komentarz to jest kompromitacja. To już nawet Hajto potrafił czasem powiedzieć coś madrego, a każdy komentarz tego gościa jest żałosny.

Lol, zawsze czy to przegrywa Barca czy reprezentacja Argentyny dostaje się Messiemu, może mu pączków zabrakło i plecie głupoty xD

Ronaldo ma trochę racji, ale patrzy na sytuację świeżo po meczu. Wygląda to tak, że faktycznie Messiego nie wini sie za niepowodzenie w dzien czy tydzień po takim meczu, bo po prostu pamięta się, że wykreował masę okazji i był najlepszym zawodnikiem, a to inni zawiedli o wiele bardziej, innymi słowy, robił co mógł. Problem w tym, że mija miesiąc i to na Messiego spada odpowiedzialność, bo nie pociągnął Barcelony po Ligę Mistrzów i zawodzi. Identycznie wygląda to w Argentynie. W każdym Copa America Messi błyszczał, ale zawalali na całej lini inni, a jak po czasie był przekaz? Messi zawodzi, nie prowadzi Argentyny do zwycięstw.
Nie chciałbym być w skórze Messiego w tym momencie, bo wyobrażam sobie jak musi być przytłoczony tym noszeniem na plecach tych 10 innych piłkarzy czy to w Barcelonie czy w Argentynie.

Bzdury gada, bo bóldupi o Coutinho. Messi mimo, że nie zagrał najlepiej, to i tak na poziomie nie osiągalnym dla wielu profesjonalnych piłkarzy. Stworzył kolegom 3 okazje, które ci mogli wykorzystać. Leo jest ostatnią osobą, która jest winna tego, jak Barcelona wygląda.

Kiedyś go uwielbiałem i kibicowalem dlatego Brazylii na mundialach w 1998 i 2002. Teraz patrzeć nie mogę na tego sprzedawczyka, nie wypowiadaj słowa Messi ani Barcelona grubasie

Chyba niezły towar wjechał, przecież to Leo dostaje w mediach największą burę za to spotkanie, że znowu w meczu wyjazdowym zniknął, że znowu jako kapitan nie wstrząsnął zespołem

Naprawdę? Bo ja mam wrażenie, że to właśnie Messi obrywa najbardziej, gdy Barcelonie nie idzie.

Ronaldo piłeś coś? A ostatnia bura kibiców na Leo to co było? Ślepy jesteś polecam do okulisty iść bo słabsze występy to przeważnie wina na Leo spada....co za typ....

Jak na to wpadles geniuszu?

Zdrajca