Kto zastąpi Mohameda Salaha i Roberto Firmino w składzie Liverpoolu na mecz z Barceloną?

Dariusz Maruszczak

6 maja 2019, 22:00

AS, Sport

12 komentarzy
  • Kontuzje Mohameda Salaha i Roberto Firmino postawiły Jürgena Kloppa w bardzo trudnym położeniu
  • Liverpool musi odrabiać straty w rywalizacji z Barceloną, a będzie pozbawiony swoich armat
  • Na kogo niemiecki trener może postawić w obliczu absencji gwiazd The Reds?

W pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów Barcelona pokonała Liverpool 3:0 i postawiła się w komfortowej sytuacji przed rewanżem na Anfield. The Reds nie zamierzali się jednak poddawać m.in. ze względu na tradycję klubu i osobę charyzmatycznego trenera Kloppa. Niemieckiemu szkoleniowcowi przybyło jednak problemów. Dziś musiał ogłosić, że nie będzie mógł w spotkaniu z Barceloną skorzystać z Roberto Firmino (16 goli i 8 asyst w tym sezonie) i przede wszystkim Mohameda Salaha (26 goli i 13 asyst). Egipcjanin był w coraz lepszej formie, zgarnął nagrodę dla najlepszego piłkarza kwietnia w Premier League i był jednym z kluczowych zawodników Liverpoolu w walce o mistrzostwo Anglii i awans do kolejnych rund Ligi Mistrzów. Kto może zastąpić te dwie ważne postacie?

Xherdan Shaqiri

Szwajcar został kupiony latem za 14,7 miliona euro i dość szybko można go było uznać za udany transfer. Shaqiri był dobrym zmiennikiem dla ofensywnego trio Salah - Mane - Firmino, a często bywał nawet decydujący, jak np. w meczu z Manchesterem United, wygranym przez The Reds 3:1 po dwóch golach 27-latka. Skrzydłowy łącznie zdobył sześć goli i zaliczył cztery asysty w 29 spotkaniach. Powinien być faworytem do wybiegnięcia w podstawowym składzie w starciu z Barceloną, ale w pewnym momencie Klopp podjął niezrozumiałą decyzję o odstawieniu Szwajcara. W Lidze Mistrzów Shaqiri ostatnio wystąpił 28 listopada jeszcze w fazie grupowej, a w Premier League od końcówki lutego spędził na murawie tylko 42 minuty. 

Daniel Sturridge

Anglik był niegdyś partnerem Luisa Suáreza w ataku Liverpoolu. Od tego czasu jego pozycja w klubie jednak osłabła (także przez kontuzje), wskutek czego drugie półrocze poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w West Bromwich. W tym sezonie Sturridge przebywał na murawie tylko 818 minut i strzelił w tym czasie cztery gole oraz zaliczył dwie asysty. W ostatnich dwóch spotkaniach ligowych wystąpił jednak w podstawowym  składzie, więc niewykluczone, że to on zastąpi Roberto Firmino. Jeżeli Klopp będzie wolał postawić na środkowego napastnika częściej schodzącego do skrzydeł niż walczącego w polu karnym jak Origi, wybierze właśnie Sturridge’a.

Divock Origi

24-letni reprezentant Belgii został kupiony przez Liverpool z Lille w 2014 roku, jednak do tej pory nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Wolfsburgu, ale tam strzelił tylko sześć goli w 31 meczach. Po powrocie do Liverpoolu zaczął rozgrywki z rezerwami. Klopp zaczął dawać mu szanse dopiero pod koniec 2018 roku. Łącznie zawodnik spędził na murawie tylko 492 minuty i strzelił cztery gole. Co ciekawe jednak, Liverpool mógłby już nie być w grze o mistrzostwo, gdyby nie Origi. To właśnie ten napastnik dawał The Reds zwycięstwa w końcówce meczów z Evertonem (1:0) i w ostatni weekend z Newcastle (3:2), po wejściu na murawę w ostatnich minutach. Dzięki temu ten dobrze grający w powietrzu (185 cm) napastnik zaskarbił sobie sympatię kibiców. Być może Klopp znów potraktuje go jako talizman.

W pierwszym meczu z Barceloną na Camp Nou Jürgen Klopp zdecydował się na bardziej defensywny wariant i obok pary Sadio Mane - Mohamed Salah wystąpił pomocnik Georginio Wijnaldum w roli fałszywej dziewiątki. Nie można wykluczyć, że niemiecki trener zdecyduje się na powtórzenie tego wariantu lub przesunięcie wyżej np. Jamesa Milnera. Z uwagi na konieczność odrobienia dużej straty jest to jednak bardzo mało prawdopodobne. U boku Mane powinno więc wystąpić dwóch graczy z trójki Sturridge, Origi i Shaqiri.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

taktyka na dzis 0-0 do polowy i potem Liv sie otwiera a my wykorzystujemy miejsce i zabijamy mecz kolejnym 3-0

W obecnej formie obstawiam atak Mane - Origi - Shaq lub Origi - Sturridge - Mane.
Jest też opcja z Oxladem który właśnie wrócił po kontuzji, jednak wydaje mi się dość mało prawdopodobna

Prawda jest taka, ze nikt ich nie zastąpi.

Wspolczuje troche Liverpoolowi choc bardziej Salahowi. Z nim mogli ograc Real rok temu, a teraz mieliby wieksze szanse w dwumeczu z nami.
Zdarza sie. Obysmy wykorzystali oslabienie i ani przez chwile nie dali im nadziei:)

Swoja droga kurs na Barcelone jest mega wysoki. Okolo 2.7. mysle, ze warto postawic :)

Jakie to ma znaczenie kto ich zastąpi. I tak dostaną becki i tak.