Roberto Firmino nie zagra w rewanżowym meczu z Barceloną

Łukasz Lewtak

5 maja 2019, 01:14

liverpoolfc.com

25 komentarzy

Roberto Firmino nie zagra w rewanżowym meczu Barcelony z Liverpoolem. Oficjalnie poinformował o tym klub z Anfield Road.

"Roberto Firmino nie zagra we wtorkowym meczu z Barceloną na Anfield, ale będzie mógł wrócić na ostatnie spotkanie Premier League przeciwko Wolverhampton Wanderers. Brazylijczyk nie wystąpił w sobotnim zwycięskim starciu z Newcastle (3:2) z powodu kontuzji mięśniowej, jakiej doznał na treningu w ubiegłym tygodniu" - czytamy w komunikacie Liverpoolu. 

Również Jürgen Klopp wprost przyznał, że Roberto Firmino "nie będzie gotowy na wtorek". Nie wiadomo również, co z Mohamedem Salahem, który w meczu Liverpoolu z Newcastle opuścił boisko na noszach. Więcej o kontuzji Egipcjanina pisaliśmy w tym artykule.

Przypomnijmy, że Roberto Firmino nie był również w pełni gotowy na występ w meczu na Camp Nou. Brazylijczyk pojawił się na boisku jedynie na kilka minut w samej końcówce spotkania.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja chyba jestem jakiś dziwny, co Wy za bzdury wypisujecie? Oczywiście współczuję kontuzjowanym, ale im słabszy będzie Liverpool tym przecież dla nas lepiej. „Chciałbym wygrać z najmocniejszym Liverpoolem” bla bla bla... Ciekawe co byście mówili gdyby było 2-2 po pierwszym meczu. Teraz wszyscy cwaniakują. Ja tam wolę puchar w gablocie i kolejny histoeyczny tryplet. A Valencia w finale niech zagra choćby rezerwami - w d***e to mam. Byle Barcelona wygrała.

@kejdzi: No to jesteś dziwny i te osoby, które polecają ten komentarz też są dziwne. To jest sport- tu liczy się rywalizacja. Każde trofeum jest tylko zwieńczeniem Twojego trudu i walki. Im trudniej- tym większa satysfakcja z osiągniętego celu. Od dziecka moja ambicja sprawiała, że grając w juniorach i dostając informację, że na przykład zespół przeciwny przyjechał na mecz bez bramkarza lub w „10”- byłem wściekły. Wiem, że to porównanie jest trochę śmieszne, ale prawdziwym sportowcom na pewno największa radość daje wygrana, po której przeciwnik może tylko przyklasnąć i nie ma żadnych wymówek.

@(L)iBarca: Dlatego nie zostałeś piłkarzem kolego bo masz odwrotne myślenie

@(L)iBarca: Może i dla piłkarzy jest to motywujące - nie wiem. Nigdy nie byłem profesjonalnym sportowcem. Ale dla dużej większości moim zdaniem to nie ma znaczenia.

@(L)iBarca: No to co powiesz o kibicach Liverpoolu którzy chcieli Barce pozbawić Messiego?

@kejdzi: Bo większości brakuje ambicji. Proste.

@xavi890: Ciekawa teoria.

@Nocturno: To samo. Katastrofa.
« Powrót do wszystkich komentarzy