Porażka, kontuzje i VAR. Rezerwy nie wystarczyły na Celtę

Eoren

4 maja 2019, 19:50

312 komentarzy

RC Celta Vigo

CEL

Herb RC Celta Vigo

2:0

Herb RC Celta Vigo

FC Barcelona

FCB

  • Maxi Gomez 67'
  • Iago Aspas 88' (k.)

Rezerwowy skład Barcelony uległ Celcie Vigo, która wygrała na własnym terenie 2:0. Bardziej bolesna niż strata dwóch bramek była jednak strata dwóch zawodników. W trakcie meczu kontuzji doznali Ousmane Dembélé i Jean-Clair Todibo. W szczególności utrata pierwszego z nich stanowi złe wieści przed zbliżającym się finałem walki o tryplet.

Barcelona i Celta przystąpiły do meczu 36 kolejki LaLigi, będąc w całkowicie odmiennej sytuacji. Ekipa z Katalonii w poprzednim meczu zapewniła już sobie tytuł mistrza. Ciężar rywalizacji przeniósł się na Ligę Mistrzów oraz finał Pucharu Króla, a rozgrywki ligowe mogą służyć za poligon doświadczalny dla rezerwowych i graczy z cantery. Tak właśnie potraktował dzisiejszy mecz Ernesto Valverde, dając możliwość złapania minut takim zawodnikom jako Wagué, Todibo, Malcom, Aleñá czy Puig. By zobrazować skład Barçy, wystarczy wspomnieć, że opaskę kapitana założył Jasper Cillessen. Tymczasem Celta walczyła o pozostanie w LaLidze – znajdując się tuż nad strefą spadkową, nie mogła być pewna utrzymania.

Drużyna Frana Escriby otworzyła spotkanie zwyczajowym szpalerem dla uhonorowania mistrza Hiszpanii. Niestety sam mecz rozpoczął się dla Barcelony bardzo niepomyślnie. Już w pierwszych minutach kontuzji doznał Dembélé. Francuz sygnalizował ból prawego uda, a w piątej minucie nie był już w stanie kontynuować gry. Jak się okazało, doznał on kolejnego urazu mięśniowego. W jego miejsce na boisku pojawił się Alex Collado. Dla gracza La Masii był to debiut w oficjalnym spotkaniu pierwszej drużyny Barçy.

Poczatek gry nie przyniósł wielu emocji. Celta nie była w stanie zagrozić bramce Barçy, a goście bardzo powoli rozkręcali grę. Pierwszy strzał na bramkę Rubena dopiero w 20. minucie oddał Carles Aleñá. Z czasem zaczęła się rysować przewaga Barcelony, która skuteczniej kontrolowała przebieg meczu. Niebagatelny udział w kreowaniu gry w środku pola miał Riqui Puig. Katalończyk popisał się widowiskową techniką, wykonując ruletę w polu karnym rywala.

Po upływie 30 minut meczu inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze, jednak nie przekładała się ona na realne zagrożenie bramki Cillessena. Okazje do rozgrzewki dla obu bramkarzy pojawiły się dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy próby strzeleckie podjęli Wagué i Araujo.

W drugiej połowie Celta potrzebowała zaledwie pięciu minut, by znaleźć drogę do bramki. Strzał główką Cabrala dobił Araujo. Pozostała jednak wątpliwość, czy nie znajdował się on na spalonym. Sędzia postanowił sięgnąć po VAR. Po ponad trzech minutach analizy sytuacji bramka została anulowana.

Niebawem Barcelonę dotknęła kolejna strata kadrowa. Tym razem kontuzji doznał Todibo, który podobnie jak Dembélé musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się Murillo. Tym samym Valverde wykorzystał wszystkie zmiany, z czego dwie były wymuszone. Jedynym taktycznym posunięciem była wcześniejsza wymiana Arthura za Vidala.

W 67. minucie goście dopięli swego. Ryad Boudebouz przeprowadził akcję lewą stroną, którą zakończył idealnym dośrodkowaniem w pole karne. Bezbłędnie wykorzystał je Maxi Gómez, dając prowadzenie podopiecznym Escriby.

Na pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry arbiter po raz drugi zwrócił się o pomoc zespołu VAR. Tym razem analizie poddano potencjalne zagranie ręką Wagué w obrębie pola karnego. Rezultat okazał się niekorzystny dla Barçy. Iago Aspas pewnie wykorzystał jedenastkę, dając Celcie zwycięstwo i bezcenne trzy punkty w walce o utrzymanie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja rozumiem że oszczędzamy pierwszy skład na rewanż ale nie przegrywajmy z ten sposób.
Niestety ale rezerw to my nie mamy.Żenada

@neolodz: Żenada to jest taki komentarz. To mecz o nic.

@Bogan: To może nie trzeba było w ogóle jechać? Oddajmy pozostałe mecze walkowerami, przecież są o nic, a ile wypoczynku będzie! Durne myślenie, mecz o nic, to nie ma sensu się starać.

@neolodz: Kur&a przecież ci piłkarze ze sobą nie grają na codzień. Czego ty człowieku oczekujesz?

@Dari0G: po to trzeba jechać żeby nie było minusowych punktów...
tak na serio, mieli tam jechać pierwszym składem? wiadomo było jak grają nasze rezerwy, mecz z Huescą, więc po co biadolić? nic to nie zmieni

@Bogan: To że mecz o nic to nie znaczy że maja przejść koło meczu.

@Dari0G: Lepiej było wystawić 1 skład i narzekać na brak rotacji. Grały rezerwy - podaj argumenty jakie przemawiały za tym, aby wielce angażować się w tym meczu.

@Bogan: Słuchaj, ja wiele jestem w stanie zrozumieć, ale nie potrafię ludzi, którzy wkładają mi w palce tezy, jakich nigdy nie napisałem. Nie ma u mnie słowa o składzie, ani narzekań o brak rotacji. Odniosłem się jedynie jedynie do Twojej odpowiedzi dla autora pierwszego postu, który wyraził swoje rozczarowanie wynikiem i grą. Nie odniosłeś się w żaden merytoryczny sposób do jego słów, wolałeś wycieczkę osobistą. Dla sporej części z Was nie ma żadnych stanów pośrednich, ktokolwiek wypowie się nie po Waszej myśli, od razu zarzucacie mu maksymalnie skrajną do Waszej postawę, a ponieważ nie jest taka jak Wasza, to musi być zła. Albo jest czarne albo jest białe. Naprawdę nie jest Ci choć trochę przykro, że tak to wyglądało? Nie chciałbyś wygrać? Kolega wyżej pisze coś o minusowych punktach, może by rozwinął temat, bo mam wrażenie, że sam nie bardzo wie, o co mu chodzi. Pojechaliśmy, przegraliśmy i efekt jest podobny do tego, gdybyśmy nie pojechali.

@Dari0G: Po co mam wypowiadać się merytorycznie, skoro autor zastosował argumenty typu ,,żenada" i ,,rezerw to my nie mamy". Nie jest mi przykro, grał totalnie rezerwowy skład. Dlatego właśnie jest rezerwowy. Kibice są tak rozpieszczeni, że jak ich drużyna przegrywa rezerwą z drużyną grającą o życie pierwszym składem to piszą, że to żenada. Przypominam, że ten mecz nie miał dla nas żadnego znaczenia, a dla rywala był bardzo ważny. Czego Wy się spodziewaliście? Po drugiej stronie też jest profesjonalny klub piłkarski, jak bardzo byście go nie deprecjonowali bo to jakaś tam Celta dla wielu. Bardziej mnie denerwowało, jak przegrywaliśmy tu mecze pierwszym garniturem. A na takie mecze trzeba jeździć bo za walkower są ujemne punkty i pewnie o to chodziło koledze wyżej. Ten mecz służył jako trening dla zawodników, którzy ze sobą nie grają na co dzień i nie mają automatyzmów w grze. Część to piłkarze, którzy jedynie trenują i nie grają. Celem tego spotkania było zagranie tych rezerwowych i piłkarzy Barcy B żeby poobserwować ich pod kątem indywidualnym. Piszesz, że coś jest białe lub czarne według nas. A według autora nie jest przypadkiem czarne? ;) Argumenty, że ktoś przeszedł obok meczu też są bezpodstawne - jak ktoś to zmierzył? Pojechaliśmy, owszem przegraliśmy, ale trener na pewno zaobserwował kto ma potencjał a kto nie i o to chodziło. Jakbyśmy wygrali lub zremisowali to w jaki sposób zmieniłoby to naszą pozycję w lidze?

@Bogan: "Po co mam wypowiadać się merytorycznie, skoro autor zastosował argumenty typu ,,żenada" i ,,rezerw to my nie mamy"." Czyli przyznajesz, że niewielka jest między Wami różnica? Wydawało mi się, że wypowiedziałeś się, bo uznałeś, że jesteś inny (żeby nie napisać "lepszy") od autora posta? Poza tym znowu: "...jak bardzo byście go nie deprecjonowali bo to jakaś tam Celta dla wielu."; "Argumenty, że ktoś przeszedł obok meczu też są bezpodstawne...". Skąd Ty to wziąłeś? Sam stawiasz tezy, do których potem się odnosisz w sposób sugerujący, że Twój rozmówca tak napisał, a Ty jedynie tłumaczysz maluczkiemu jego błędy. Może skupmy się na tym, co faktycznie ktoś wyartykułował, a nie na własnych wymysłach. Mnie ta przegrana nie martwi, bo Liga i tak jest wygrana, a sporo zawodników odpoczęło. Jednak rozumiem kogoś, kto by chciał, żeby jego klub wygrywał.

@Dari0G: Masz rację wydawało Ci się. Nie znam osoby piszącej posta więc jak mogłem uznać, że jestem ,,inny" czy ,,lepszy"? Uprawiasz tu demagogię wyższego nurtu. Koleś powyżej napisał ,,To że mecz o nic to nie znaczy że maja przejść koło meczu." Co to oznacza według Ciebie? To jakaś przenośnia? Może tylko Ty znasz odpowiedź? Możesz mi również na podstawie faktów napisać, gdzie próbuję wytłumaczyć ,,maluczkiemu jego błędy"? Nie osądzam ludzi w internecie bo to tylko komentarze, niby czemu miałbym na ich podstawie wyciągać tak daleko idące wnioski? Na taki komentarz jak Twój się inaczej odpisuje bo wysuwasz swoje argumenty, a kolega wyżej stwierdził ,,nie przegrywajmy z ten sposób. Niestety ale rezerw to my nie mamy.Żenada". Dla mnie to był stwierdzenie, bez podania jakichkolwiek odniesień do faktów. W związku z taką formą komentarza, zastosowałem tą samą metodologię w odpowiedzi. Poziom obu tych komentarzy był równy - taki był mój zamysł. Ciekawe myśli się rozwija, a na szybkie bezsensowne komentarze odpowiada tak samo. Podkreślam - głupi komentarz - nie użytkownik. Faktem również jest, że rzeczywiście nikt bezpośrednio nie napisał, że Celta jest słaba - natomiast słowa żenada i nie mamy rezerw bo z nimi przegraliśmy może sugerować, że z takim rywalem powinniśmy wygrywać nawet drugim garniturem. Myślisz, że ja nie chcę, żeby Barcelona wygrywała? Chyba każdy by chciał, ale na tym etapie sezonu, grając drugim składem to nie hańba przegrać z Celtą.
« Powrót do wszystkich komentarzy