André Onana: Finał z Barçą? Po pokonaniu Realu i Juventusu nie boimy się nikogo

Julia Cicha

1 maja 2019, 16:30

Sport

12 komentarzy

Bramkarz Ajaksu André Onana skomentował wygraną swojego zespołu z Tottenhamem oraz potencjalny pojedynek z Barceloną w finale Ligi Mistrzów.

− Wierzymy w siebie, przyjechaliśmy tu z mentalnością zwycięzców i jestem zadowolony z meczu. Wiele osób myśli, że już jesteśmy w finale, ale zostało nam jeszcze dużo do zrobienia. Będziemy musieli walczyć u siebie. Jeśli będziemy zbyt pewni siebie, rywale bardzo nas skrzywdzą – powiedział zawodnik, który spędził kilka lat w szkółce Barcelony.

 − To było bardzo trudne spotkanie, rozegraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, w której mieliśmy wiele okazji. Kiedy przyszło nam cierpieć, robiliśmy to umiejętnie. Gratuluję całej drużynie wykonanej pracy. Finał z Barçą? To świetna ekipa, gra przeciwko niej byłaby wyjątkowa, ale do tego jeszcze daleko. Mam nadzieję awansować do finału, nieważne, z kim zagramy. Po pokonaniu Realu i Juventusu nikogo się nie boimy – dodał Onana.

Bramkarz skomentował też gwizdy ze strony części kibiców Tottenhamu: − nie obchodzą mnie one, jestem do tego przyzwyczajony. To część mojego życia, jestem bramkarzem i muszę z tym żyć. To część piłki nożnej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No to żebyście tego jeszcze nie odszczekali z Tottenhamem, bo ja serio chciałbym taki finał zobaczyć!

To zacznijcie ;)

Raczej Messi i Suárez roztrzaskają Ajax

Może dać sędzi koszulke bialo-szara? Bo widzi wszystko w jedną stronę...

Jeśli wejdziemy z nimi do finału, to trzeba będzie podejść do tego meczu z dużym szacunkiem do Ajaxu, to będzie ciężki meczyk.

Onana- przegraliście finał z Realem to po raz,po 2 my ich lejemy od kilku lat,tym 4 razy w tym sezonie,także zjedz Snickersa.

Onana bardzo dobry bramkarz......naturalizować i do Polski :)

Awans do finału Ajaxu to najlepsze co może się przytrafić piłce nożnej. Od kilku lat była tendencja do gry defensywnej i nudnej (patrz np ostatnie MS i wygrana Francji). Średnia bramek na mecz np w PD jest najniższa od dekady. Potrzeba wreszcie przełamania - drużyny grającej radosny ofensywy football. Kogoś kto da sygnał do odważnego stawiania na ofensywę.

Życzenie jest egoistyczne. Leo potrzebuje jeszcze kilku sezonów aby wyśrubować rekordy do granic możliwości. W ostatnich sezonach drużyny tak się skupiają na murowaniu bramki że w roku Leo nie strzela już tyłu bramek co kiedyś. W efekcie cofną się prawie do drugiej linii i coraz rzadziej cieszy nasz indywidualnymi akcjami. No i mamy Dembele - kogoś kto mając odrobinę przestrzeni może pokazać prawdziwe cuda.

Oby Ajax dał przykład Europie.

U siebie zwykle gorzej im idzie w LM,więc i pewności jeszcze nie mają.