Znakomity bilans Ernesto Valverde w roli trenera Barcelony

Dariusz Maruszczak

24 kwietnia 2019, 19:30

AS

61 komentarzy
  • Dziennik AS zwraca uwagę na znakomity bilans Ernesto Valverde w roli trenera Barcelony
  • Szkoleniowiec katalońskiego klubu ma niższy odsetek porażek od swoich słynnych poprzedników
  • Blaugrana pod wodzą Txingurriego zanotowała kilka bardzo długich serii meczów bez porażki

Ernesto Valverde przegrał tylko dziewięć meczów, odkąd został trenerem Barcelony. Txingurri prowadził Blaugranę w 112 spotkaniach, a zatem jego średnia porażek wynosi tylko 8%. Jego słynni poprzednicy nie mogą pochwalić się tak pozytywnym bilansem. Najbliżej Valverde jest Pep Guardiola, który w latach 2008-2012 przegrał 21 z 247 meczów (8,5%).

Różnice w porównaniu z innymi trenerami są już większe. Luis Enrique w latach 2014-2017 przegrał 21 ze 181 spotkań (11%), a legendarny zespół Johana Cruyffa 83 z 430 starć (19%). Nieco lepszym bilansem może pochwalić się Frank Rijkaard w latach 2004-2008, gdy przegrał 50 z 273 konfrontacji  (18%). Najgorszy bilans miał z tego grona Louis van Gaal w latach 1997-2000 i sezonie 2002/2003. Doznał on goryczy porażki w 52 z 200 meczów (26%).

Co ciekawe, kadencja Ernesto Valverde zaczęła się od dwóch porażek w Superpucharze Hiszpanii. Barcelona przegrała wówczas z Realem Madryt 1:3 i 0:2. Był to dla Blaugrany bardzo trudny okres po odejściu Neymara i zmasowanej krytyce zarządu klubu. Praca Valverde przyniosła jednak efekty, a drużyna nie przegrała kolejnych 29 meczów, co do tej pory jest najlepszą passą Barcelony pod wodzą Txingurriego. Obecnie Barça nie przegrała od 21 spotkań, a ostatnim razem znalazła pogromcę 23 stycznia, gdy mierzyła się z Sevillą w pierwszym starciu ćwierćfinałowym Pucharu Króla. Valverde miał również passę 18 meczów bez porażki na początku 2018 roku.

Najbardziej pamiętną porażkę za kadencji Valverde Barcelona poniosła na Stadionie Olimpijskim w Rzymie 10 kwietnia 2018 roku. Przegrana 0:3 z Romą oznaczała, że to Włosi awansowali do półfinału Ligi Mistrzów, mimo bardzo korzystnego wyniku uzyskanego przez Katalończyków na Camp Nou (4:1). Była to jednocześnie ostatnia porażka Barcelony w Champions League, gdzie od tamtej pory drużyna wygrała siedem meczów i zanotowała trzy remisy przy bilansie bramkowym 23:6.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ernesto Valverde odkąd przyszedł do Barcelony ułożył zespół jak nikt inny. Pep Guardiola miał ekipę która dawała mu ogromne możliwości Valverde po odejściu neymara jednego z ważniejszych zawodników drużyny w tamtym okresie ułożył taktykę zespół i udało się wygrać dublet. Wszyscy będą go winić za porażkę z Romą czemu głównie winni są zawodnicy za nieodpowiedzialność. W tym sezonie Barca ma szansę zdobyć potrójną koronę ale bolki i tak będą gadać że to zły trener bo zabił styl Barcelony? Barca gra zorganizowanie w obronie i ataku więc potrafi odpowiednio się bronić i atakować...

@WiatruuV2: "Pep Guardiola miał ekipę która dawała mu ogromne możliwości "
Nie, to on tę metodologię odświeżył, wybrał do niej piłkarzy, rezygnując z największych gwiazd zespołu poprzednika.
Co więcej, jego konkurentem do posady trenera był przecież Mou, a zarząd w polityce transferowej skłaniał się ku światowemu trendowi "wysokich, szybkich, silnych, w miarę technicznych". To były czasy angielskiego finału LM i wydawało się, że taki typ piłkarza będzie dominował następne parę lat. Taktycznie to też pojedynek raczej był między ultra defensywą/autobusem i po porostu defensywą i rozstrzyganiem meczy po 1 szansie w meczu.

Guardiola zrobił wszystko wbrew tym trendom. Dał szanse wychowankom, wcale nie mając wielkich transferów, a do odchodzących należeli Ronaldinho i Deco.
To nie były ogromne możliwości, ale ogromne wyzwanie, które Guardiola podjął i przekuł w możliwości i sukces.

@WiatruuV2: To dlaczego nie potrząsnął druzyna w przerwie meczu z Romą? To dziadoski trener a jego styl gry to smiech na sali!

@AxelF: Potęgą u Guardioli byli wychowankowie La Masii

@MessiUltras: To drużyna od początku nie powinna grać na olewce tylko się spiąć i uważać na ataki rywala Ernesto jest mądrym trenerem i świetnie układa taktykę pod rywala to o czym mówię to że Roma to wina zawodników nie trenera oczywiście może wziąć winę na siebie ale moim zdaniem główni winowajcy to piłkarze.
« Powrót do wszystkich komentarzy