Barcelona jeszcze nigdy nie wyeliminowała Liverpoolu w dwumeczu w europejskich pucharach

Grzegorz Zioło

18 kwietnia 2019, 12:20

Sport

53 komentarze

Za dwa tygodnie FC Barcelona rozpocznie rywalizację w półfinale Ligi Mistrzów z Liverpoolem, a biorąc pod uwagę wyniki z przeszłości, fani Blaugrany mogą mieć powody do niepokoju. W tym sezonie Leo Messi i spółka potrafili już jednak przełamywać niekorzystne serie oraz osiągać historyczne wyniki, takie jak pierwsze zwycięstwo na Old Trafford, i w dwumeczu z drużyną Jürgena Kloppa spróbują zrobić to po raz kolejny.

Blaugrana The Reds mierzyły się ze sobą trzy razy w fazie play-off europejskich pucharów: dwa razy w Pucharze UEFA i raz w Lidze Mistrzów. Za każdym razem pierwszy mecz był rozgrywany w Katalonii, a rewanż na Anfield. W sezonie 1975/76 Barça przegrała na Camp Nou 0:1 po golu Johna Toshacka, a w rewanżu padł wynik 1:1. Gol Carlesa Rexacha nie wystarczył gościom do osiągnięcia korzystnego rezultatu. W sezonie 2000/01 obie drużyny spotkały się w półfinale Pucharu UEFA. Po bezbramkowym remisie na Camp Nou Barça przegrała 0:1 w Liverpoolu. Gary McAllister wykorzystał w tamtym meczu rzut karny podytkowany po zagraniu ręką Patricka Kluiverta.

Ostatnia potyczka Barcelony i Liverpoolu miała miejsce w 2007 roku w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Rafę Beníteza okazał się wówczas lepszy od drużyny Franka Rijkaarda. Wynik pierwszego spotkania na Camp Nou oworzył Deco, ale na jego trafienie odpowiedzieli Craig Bellamy i John Arne Riise. W rewanżu Barça wygrała po golu Eiðura Guðjohnsena, ale i tak w dwumeczu górą był Liverpool, który w tamtej edycji doszedł do finału, gdzie przegrał 1:2 z Milanem.

Barcelona jeszcze nigdy nie wyeliminowała Liverpoolu w dwumeczu, ale zna smak zwycięstwa na Anfield Road. Blaugrana wygrała na tym stadionie w 2007 roku oraz w drugiej fazie grupowej w sezonie 2001/02. Kluviert, Fabio Rochemback i Marc Overmars poprowadzili wówczas kataloński zespół do zwycięstwa 3:1, a jedynego gola dla gospodarzy strzelił Michael Owen. Co ciekawe, Barça ani razu nie pokonała Liverpoolu na Camp Nou (dwa remisy i dwie porażki), natomiast na Anfield odniosła dwa zwycięstwa, raz zremisowała i raz przegrała.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

1. Wygrana na Old Trafford
2. Suarez strzela bramkę w LM od 2015 (umówmy się, to nie był samobój)
3. Messi strzela w ćwierćfinale pierwszy raz od 6 lat.
To sezon przełamywania klątw.

I zapewne tego w tym sezonie również nie dokona.. LFC KLOPA to maszyna, najlepsza drużyna świata jeśli chodzi o zespół i całokształt, tam wszyscy biegają, każdy za każdego. Obrona, boki, atak. W końcu też niezły bramkarz. Brakuje im tylko jednego.. MESSIEGO.

Messi tylko czeka na takie wyzwania ;-)

no mineło troche czasu od ostatniego spotkania Liverpool barca,, nawet nie wiedziałem ze az tyle lat w 2007 prawie 12 , jak ten czas leci

Przełamaliśmy Old Trafford, przełamimy Camp Nou z LFC

Kontrola w środku pola to klucz do pokonania Liverpoolu. Siłę rażenia w ataku mają niesamowitą. Grą z kontry to nas zapierniczą. Mają dużą gorszą pomoc i to trzeba koniecznie wykorzystać.

Pamiętam bardzo dobrze ten mecz z 2001 roku. Kluivert zagrał wtedy chyba najgorszy mecz, jaki w ogóle w całym życiu widziałem w wykonaniu napastnika, jakby specjalnie starał się, żeby Barca to przegrała. Od groma niewykorzystanych świetnych sytuacji (prym wiedzie akcja, gdzie z kilku metrów sam na sam strzelił tak bardzo niecelnie, że piłka wyszła na aut boczny), do tego idiotyczna ręka w polu karnym przy rożnym, gdzie wyglądał jakby grał w siatkówkę. Boateng z Hueską zagrał klasowe spotkanie przy tym popisie Patricka :(

Valverde juz kilka klatw przerwal wiec i teraz licze na taki scenariusz.Jesli madrze podejdziemy do spotkania to wygramy.przede wszystkim trzeba dobrze operowac pilka no i zabezpieczyc skrzydla.Semedo i Alba powinni gra na bokach obrony.ustawienie 442

Tych wiecznych przegrywów pokonamy bez problemu. Nie bez powodu mają ksywkę jaką mają. 3-0 na Camp Nou I w rewanżu nie mają czego szukać

Obecna Barcelona przyzwyczaiła nas, ze gdy słyszy „FC Barcelona nigdy...” to odpowiada wtedy: POTRZYMAJ MI PIWO

Z Manchesterem United tez nigdy nie wygralismy na old trafford :>

Przed meczem z czerwonymi Diabłami pisali że Messi ma pecha co do strzelania przeciw Nim bramek. Okazało się to tylko historia.
Będzie tak samo z Liverpoolem.
Bordowo granatowa siła!

Fajnie czasami popatrzeć na statystyki ale koniec końców są one guzik warte bo statystycznie rzecz biorąc idąc z psem na spacer macie po 3 nogi :)

Leo powiedział że w tym sezonie zrobią wszystko żeby puchar LM wrócił do Barcelony. Ja mu wierzę i jestem spokojny.

Niezwykle bawi ta magia statystyk, jakby miały wpływ na cokolwiek.
Barca nie wygrała z Liverpoolem, no i owszem, ale czy ma to wpływ na nadchodzące spotkanie? Absolutnie żadnego. Ostatnie spotkanie było 12 lat temu, obie drużyny to już nie są te same zespoły.

blado to widze z druzyna grajaco taki dobry pressing- nie od dzis wiadomo ze kiedy druga druzyna agresywnie to Barcy nie ma na boisku, dla Liver Barcelona jest wymarzonym rywalem w tej czworce

Podobnie Barca nigdy wczesniej nie wygrała na Old Trafford. Nie ma co patrzeć na takie rzeczy.

Statystyki to kłamstwo. Kiedy to było gdy ostatnio z nimi graliśmy. Zupełnie inne drużyny. To prawda, ten mecz będzie najtrudniejszym w całej LM, ale to my jesteśmy faworytem.

Vardemar coś wymyśli... będzie dobrze.

Szkoda,że ten rewanż jest na Anfield...

No to teraz będzie ten pierwszy raz. Jestem tego pewien tak jak byłem spokojny i pewien o dwumecz z MU. Wiem Liverpool jest obecnie o półkę wyżej od United ale w tym roku zwycięstwo Barcy w LM to priorytet!!!...tak jak mówił Messi.

W dwóch rzeczach upatruję naszej szansy. Po pierwsze Valverde wyciągnął odpowiednie wnioski z poprzedniego sezonu i daje odpoczywać podstawowym zawodnikom w kluczowym momencie rozgrywek. Po drugie Liverpool będzie do ostatniej kolejki toczył bój o wygranie PL i cały czas musi grać żelazną 11. Mam nadzieję, że będzie to miało niekorzystny wpływ na kondycje. Poza tym jak Barcelona myśli o wygraniu LM to musi wygrać z każdym, nawet z zespołem, z którym do tej pory wybitnie jej nie szło.

Patrząc na powyższe statystyki aż się nie chce wierzyć, że prezentujemy się na ich tle aż tak źle. To powinno być dla Barcelony dodatkową motywacją na pokonanie Liverpoolu.

Jedyne o co się martwię to nasze straty w środku i szybkie kontry The Reds. To może być mega problem ale mam nadzieję że Valverde znajdzie na to sposób.

do dzisiaj mam przed oczami tą ,,paradę" Valdesa...

No to najwyższa pora żeby ich pokonać

Przed meczem z Liverpoolem dodawać wiele optymizmu może nam nasza defensywa. Od startu tegorocznej LM straciliśmy tylko 6 bramek. Możemy dużo zarzucić Valverde co do stylu, ale nawet najwięksi przeciwnicy naszego trenera przyznają, że na tak ważne spotkania Barcelona wychodzi niesamowicie zmotywowana. Ważne mecze w tym sezonie gramy fenomenalnie pod względem stylu jak i wyników. Mecz z Liverpoolem będzie bardzo bardzo ciężki, wiele emocji nas czeka. Miejmy nadzieje, że przełamiemy tą zła passę. VeB

Suarez strzeli przy asyscie Coutinho :P

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby nagle Suarez wybudził się z letargu i pognębił swój dawny klub.

1 maja mam urodziny ale by było pięknie jakby wygrali z 3 do 0 w tym dwie bramki Messiego

Z tego co tu jest napisane to dobrze że rewanż na wyjeździe ;)

Nie no u nas to grzech ich nie pokonać, ale trzeba pamiętać, że to nie pojedyncze spotkanie prowadzi do finału. Najważniejsze jest nie stracić bramki za wszelką cenę

Czas to zmienić :)

Czas to zatem zmienić, bo moment jest ku temu najlepszy ;)

Ale ostatni mecz między tymi zespołami chwały nam nie przyniósł...
Otóż w roku 2016 przegraliśmy na Wembley aż o:4 a gole strzelali wówczas
Mané (15'), Mascherano (47' – samobójcza), Origi (48') i Grujić (90+3')
Mimo,że to był tylko mecz International Champions Cup to jednak Klopp zna już
smak zwycięstwa i niech tu co poniektórzy nie myślą sobie że to będzie spacerek.

Problem Liverpoolu jest taki ze w tamtych meczach nie grał u nas taki mały typek z dyszką na plecach ;)

Pora to zmienić ;)

Hej, ktoś może z Krakowa/okolic jest chętny na wyjazd na półfinał z FCBP ;D ?
Komentarz usunięty przez użytkownika