Ernesto Valverde: Nie czujemy strachu, jedynie wielką radość na myśl o awansie

Julia Cicha

15 kwietnia 2019, 19:00

15 komentarzy

Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed starciem z Manchesterem United i odpowiedział na pytania dziennikarzy.

[Pol Martínez, Barça TV] Najlepszym ostrzeżeniem przed jutrem jest przypomnienie sobie, że Manchester pokonał Juventus i PSG? Myślisz, że zagra jutro bardziej ofensywnie?

Nie wiem, jak zagrają przeciwnicy. Masz jednak rację, United wygrało w tej edycji Ligi Mistrzów trzy z czterech wyjazdowych spotkań. Musimy na to uważać. Każdy zespół będzie jednak robił to co zazwyczaj. Manchester oprze swoją grę na bardzo dobrych piłkarzach, których posiada, a my musimy robić swoje.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Najważniejsze będzie jutro atakowanie czy może niestracenie bramki?

Wynik pierwszego meczu niczego nie przesądza, choć strzeliliśmy gola na wyjeździe. Musimy grać po swojemu, nie możemy spekulować. Oczywiście postaramy się nie stracić bramki, ale będziemy szanować nasz styl gry. Nie wyjdziemy na boisko, myśląc, że mamy jakąś przewagę. To byłby absurd.

[Marta Ramon, RAC1] Wystawienie Dembélé od pierwszej minuty poprawiłoby waszą ofensywę w porównaniu z tą, którą widzieliśmy na Old Trafford?

Istnieje możliwość, że Dembélé zagra w podstawowej jedenastce. Ostatnio rozegrał 60 minut, nieco więcej niż zakładaliśmy. Czuł się dobrze, jest dostępny na jutro. Ważni będą zarówno ci piłkarze, którzy rozpoczną, jak i ci, którzy zakończą mecz. Manchester ma bardzo dobre końcówki, wygrał tu już jedną Ligę Mistrzów w dwie minuty.

[Germán García, Radio Nacional] Co najbardziej martwi cię w zespole rywali – dobrzy napastnicy, szybcy zawodnicy? Oczekujesz jakiejś niespodzianki?

Najbardziej boję się jego ducha oraz szybkich graczy, którzy grają przekonująco, jeśli zostawimy im miejsce. Szanujemy Manchester jako zespół. Musimy spróbować być lepsi.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Solskjaer skarżył się na zbyt małą ilość czasu na odpoczynek, która oczywiście jest taka sama dla obu ekip. Uważasz, że na tym etapie rozgrywek powinno być tego czasu więcej?

Kalendarz zawsze jest napięty, ale rozumiem tę skargę. Absurdem jest, by cztery zespoły miały osiem dni wolnego, a cztery jedynie sześć. Normalne byłoby grać wtorek-wtorek i środa-środa. Zazwyczaj nie ma dużych różnic między ośmioma ćwierćfinalistami, w tej chwili połowa z nich jest pokrzywdzona.

[Carles Escolán, Radio Marca] Oczekujesz dużo bardziej odważnego Manchesteru niż na Old Trafford?

Nie wiem, to zależy od planów trenera rywali. Myślę, że spróbuje zagrać po swojemu i atakować mniej lub bardziej w zależności od rozwoju wydarzeń. Zakładam, że Manchester spróbuje czegoś podobnego do tego, co robił na innych stadionach i co dobrze mu wychodziło.

[BeIN Sports] Jaka jest twoja wiadomość dla kibiców na Camp Nou?

Już przed spotkaniem pragnę im podziękować, bo wiem, że przyjdą na stadion i będą nas wspierać. Postaramy się sprawić naszą grą, by jeszcze bardziej byli z nami. Liga Mistrzów niesie ze sobą wiele radości, oba zespoły są o krok od półfinału.

[Rafael Iverson, Tuttosport] Camp Nou wymaga od was określonego stylu gry, ale Manchester woli grać przeciwko drużynie, która ma piłkę, bo wtedy pojawia się wolna przestrzeń na boisku. Twoja taktyka będzie nieco od tego zależeć?

Myślę, że nie ma co tyle się na tym skupiać. Analizowanie co zrobi przeciwnik, jeśli my zrobimy coś innego, jeśli my pomyślimy jedno, a rywal drugie... Trzeba skupić się na tym, co według nas jest dla nas dobre. Zdajemy sobie sprawę z potencjału Manchesteru, nie możemy grać cios za cios. Musimy ograniczyć wolną przestrzeń, by rywale mieli mniej opcji. Nie wiem, czy uda nam się to osiągnąć.

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Dembélé jest gotowy na rozegranie 90 minut w ćwierćfinale Ligi Mistrzów?

Jest gotowy do gry, nie wiem, czy 90 minut. Jest po kontuzji, ale na pewno może wystąpić.

[Goal.com] Mógłbyś porównać ter Stegena, którego poznałeś dwa lata temu, z zawodnikiem, którego oglądamy teraz?

Marc ma dużą osobowość, miał ją już, kiedy tu przyszedłem, i zaskoczył mnie pod tym względem. Daje dużo pewności reszcie drużyny. Jest młody, ma jeszcze przed sobą wiele lat, ale czujemy się z nim pewnie i swobodnie. Perfekcyjnie zna styl zespołu.

[El País] Jak utrzymujesz motywację Vidala, który był przyzwyczajony do gry w pierwszym składzie, a teraz często wchodzi na boisko z ławki?

Nie jest to trudne, Arturo ma charakter, który sprawia, że zawsze jest głodny rywalizacji. Traktuje tak samo grę na Old Trafford, w Huesce i gdziekolwiek indziej. Daje z siebie wszystko. To prawda, że często nie gra od pierwszej minuty, ale pojawia się na murawie później. Czasem nie przywiązujemy odpowiedniej wagi do składu, który kończy dane spotkanie.

[Jordi Blanco, ESPN] Przed pierwszym meczem mówiłeś, że ważna będzie kontrola. Czy teraz jest ona jeszcze ważniejsza, skoro Manchester musi strzelić gola, by awansować? Musicie sprawić, by nigdy nie czuł się wygodnie?

To zawsze jest fundamentalne, szczególnie przy naszym stylu gry. Nie możemy pozwolić, by rywale czekali na nas z tyłu i grali kontratakami. Musimy być gotowi na grę wysokim pressingiem.

[Sky] Manchester będzie wzorował się na pojedynkach z Paryża i Turynu. Czy wiara ma tu znaczenie?

Wszystkich nas motywują poprzednie mecze. To część doświadczenia. Jestem zdania, że każdy sam pisze swoją przyszłość, nic nie zostaje nam dane, nie spada z nieba. Jutro musimy powalczyć, Manchester zapewne zrobi to samo.

Leo Messi wyleczył uraz, którego doznał tydzień temu. Martwi cię, że Manchester może grać przeciwko niemu bardzo fizycznie?

Nie, nie sądzę. Messi ma się bardzo dobrze. Już po dwóch dniach czuł się dobrze, teraz nie ma żadnego problemu.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] W sobotę zmieniłeś 10 piłkarzy, co odebrano jako wyciągnięcie wniosków z poprzedniego sezonu. Podchodzicie do tego meczu w najlepszym możliwym momencie?

Mamy się dobrze. Każdy może interpretować moje decyzje, jak chce. Mieliśmy mało czasu między spotkaniami, więc zmieniłem wielu graczy. Zwycięstwo z Atlético sprawiło, że mogłem to zrobić.

Messi nie strzelił gola w ćwierćfinale Ligi Mistrzów od 2013 roku, to już 12 meczów. Traktujesz to jako anegdotę?

W takim razie jest bliżej trafienia jutro do siatki. Statystyki mówią o przeszłości, ale nie o przyszłości. Nie wiemy, co wydarzy się jutro.

[Adrià Albets, Cadena SER] Po trzech latach odpadania w ćwierćfinale boicie się nieco tego etapu czy jesteście nastawieni całkowicie pozytywnie?

Nie boimy się, mamy w sobie wiele radości. Spróbujemy awansować, choć wszystko może się wydarzyć, bo Manchester jest bardzo dobry.

[Jordi Grau, TV3] Wyciągnęliście wnioski po porażce z Romą czy w tym sezonie odczucia są podobne, czujecie, że praktycznie macie już pewny awans?

Doświadczenie się przydaje i wiemy, że jutro czeka nas bardzo trudny mecz. Musimy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dla wszystkich adeptów, którzy na poważnie podchodzą do analiz taktycznych, zdanie które warto zapamiętać (od osoby, która wg mnie zna się na swoim fachu):
"Czasem nie przywiązujemy odpowiedniej wagi do składu, który kończy dane spotkanie"

Barca awansuje jeśli sama nie popełni jakiś niewyszmuszonych błędów. Ważną rzeczą jest żeby Busi się nie wykartkowal na Liverpool bo nie ma zawodnika bardzo ogranego na tej pozycji mimo wszystko. Dopiero w półfinale będzie prawdziwy sprawdzian.

United zagra to samo co praktycznie każdy na Camp Nou. Obrona i nastawienie na kontry.

Liga Mistrzów wygrana w 2 minuty na Camp Nou.
Pamiętacie?

Wtedy byłem cichym fanem Super Mario. I to właśnie Mario Basler strzelił piękną bramkę w finale.

Końcówka nie do zapomnienia. Przyznaję byłem zły po meczu, ale po latach bardzo doceniam to co zrobili wtedy chłopcy Fergusona - Potrójna Korona.

Tak dla formalności - Solskjaer strzelił w tamtym finale bramkę na wagę zwycięstwa.

Gdzie można zobaczyć jutrzejszy mecz? Można gdzieś wykupić jednorazowy dostęp, bądź jednomiesięczną subskrypcje?

Z góry dzięki za pomoc ;)

Już tak blisko a jeszcze tak daleko, nie mogę się doczekać tego meczu.

Coś grubego się szykuje widzę ;D

MU autobus i szybka kontra tak jak w pierwszym meczu ....
o Cie bracie
całkiem inny Valverde :)