Marc-André ter Stegen: Nasza zaliczka jest niewielka, nie będziemy tylko się bronić

Julia Cicha

15 kwietnia 2019, 17:34

10 komentarzy

Marc-André ter Stegen odpowiedział na pytania dziennikarzy przed rewanżowym starciem z Manchesterem United.

[Pol Martínez, Barça TV] Barcelona jest drużyną, która straciła do tej pory najmniej bramek w Lidze Mistrzów. Z kolei Manchester trafiał do siatki we wszystkich wyjazdowych meczach. Myślisz, że może to być jutro kluczowe?

Rywale chcą wygrać i my również. United wygrało niektóre z wyjazdowych spotkań, a my nie mamy zbyt dużej zaliczki z Old Trafford. Chcemy nie tylko się bronić, lecz także atakować i pokazać, że jesteśmy lepsi w tym dwumeczu.

[Adrià Albets, Cadena SER] Od razu po przybyciu do Barcelony w 2014 roku zdobyłeś z zespołem tryplet. Czy wasze odczucia są w tym sezonie podobne? Możecie to powtórzyć?

W ciągu tych lat zaszło wiele zmian w składzie, choć kilku piłkarzy, w tym ja, pamięta tamten sukces. Odczucia nigdy nie są jednak podobne, a już w szczególności nie w Lidze Mistrzów, w której wszystko może się zdarzyć. Widzieliśmy to w poprzednich trzech sezonach. Teraz chcemy grać dalej i pokazać, że jesteśmy lepsi od United.

[Helena Condis, Cadena COPE] Byłeś jedynym zawodnikiem, który zagrał od pierwszej minuty zarówno na Old Trafford, jak i w Huesce. Mimo że mistrzostwo jest już niemal pewne, ty wciąż chcesz grać we wszystkich meczach?

Tak. Zawsze chcę grać we wszystkich spotkaniach, chcę być przygotowany i stanąć na wysokości zadania. Jesteśmy skupieni na jutrzejszym starciu, a wszyscy, którzy zagrali w Manchesterze, już odpoczęli. Może trener przeprowadzi jakieś zmiany, nie wiem tego. Jesteśmy wszyscy gotowi na 100%.

[Jordi Grau, TV3] Czym jest dla ciebie gra z Gerardem Piqué w jego obecnej formie?

Gerard zawsze gra bardzo dobrze. Ma duże doświadczenie i jest dla nas niezwykle ważny. Jest jednym z kluczowych części zespołu potrzebnych do odniesienia sukcesu, daje nam spokój. Chcę mu pogratulować, myślę, że wszyscy oprócz Manchesteru chcemy, by dalej tak grał.

[Vavel.com] W sobotę byłeś kapitanem Barcelony. Co oznacza dla ciebie noszenie tej opaski?

To był drugi raz, a noszenie tej opaski zawsze napawa mnie dumą. W takich momentach przypominam sobie, że jestem tu już prawie pięć lat. Widać też, że w drużynie doszło do wielu zmian i jestem jednym z piłkarzy, którzy najdłużej są w klubie.

[Oriol Tortajada, L'Esportiu] W ostatnich trzech meczach zachowałeś czyste konto, ale wydaje się w tym roku ponownie ucieknie ci Trofeo Zamora. Co o tym sądzisz?

Wolę zdobywać tytuły niż otrzymywać nagrody indywidualne. Oblak dostaje to trofeum od kilku lat, wpływa też na to styl gry drużyny. Na początku sezonu czasem bywało nam ciężko i traciliśmy dziwne bramki. Teraz jesteśmy w dobrej formie i chcemy utrzymać ją do końca.

[ESPN] Nauczyliście się czegoś po porażce z Romą? Rozmawialiście o tym w ostatnich dniach?

To była trudna chwila, ale minął już rok i nie ma co o tym mówić. Nie chcemy, żeby to się powtórzyło, ale musimy patrzeć w przyszłość. Nasi kibice są z nami i mam nadzieję, że dzięki nim zdołamy odnieść zwycięstwo.

[Diario Ara] Będąc bramkarzem Barçy, czasem musisz obronić zaledwie jeden strzał na mecz, ale musisz też zachować koncentrację przez pełne 90 minut. Jak to robisz?

To duża część pracy, którą trzeba tu wykonać. Na początku trzeba przystosować się do stylu gry, a potem przychodzi codzienność. Muszę być czujny we wszystkich spotkaniach, wiem też, że mogę liczyć na kolegów.

Jednym z najważniejszych graczy Manchesteru jest jego bramkarz. Myślisz, że to jeden z najlepszych zawodników na tej pozycji?

Tak, to jeden z najlepszych bramkarzy, rozgrywa dobry sezon. Od lat dobrze się spisuje i rzeczywiście jest jednym z najważniejszych piłkarzy United. Jutrzejszy mecz będzie trudny dla wszystkich, również dla niego i dla mnie. Z pewnością mamy ten sam cel, czyli zachowanie czystego konta.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Co najbardziej martwi cię w grze Manchesteru?

Ma szybkich piłkarzy i zawsze trzeba na nich uważać. W pierwszym starciu widzieliśmy już, że rywale umieją grać z dużym spokojem. Jutro chcemy jak zwykle zdominować grę, ale kiedy będzie trzeba się bronić, również to zrobimy.

[Carles Escolán, Radio Marca] Jakiego Manchesteru oczekujecie? Podobnego do tego, który zagrał w Paryżu?

Zobaczymy. Gramy inaczej niż PSG, ale Manchester jest bardzo groźny. Mamy niewielką zaliczkę i nie wystarczy jedynie jej bronić. Chcemy strzelić gola i jeszcze bardziej oddalić się od wyniku pożądanego przez rywali.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Czy najważniejsze będzie jutro zachowanie czystego konta?

Między innymi. To jeden z naszych celów. Mamy jednak bardzo dobrych napastników i zawsze jesteśmy w stanie strzelić gola. Tak jak powiedziałem, kiedy trzeba będzie się bronić, musimy zrobić to dobrze, ale oprócz tego chcemy też zdominować przeciwnika.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

poprawiła się nasza gra w obronie , ale cały czas musimy byc czujni i nie możemy z lekceważyc united , koniec konców to tylko i aż jedna bramka na wyjeździe oczywiscie świetny wynik i stać nas żeby pewnie z nimi wygrać bo po pierwwszym meczu było widac róznice i wyrachowanie w drużynie swoją droga czego tu bronic , trzeba atakować jak dostaną kolejną bramkę to sami sie załamią i potem bedą już tylko chłopcami do bicia dla nas z całym szacunkiem ;p united ma ducha ale to za mało żeby nas teraz ograć przy niekorzystnym rezultacie u siebie

na moje zmieciemy united! ale najpierw powinnismy zagrac z glowa. jestem wrecz przkonany ze w razie 0-0 w drugiej polowie MU otworzy sie a my maksymalnie wykorzystamy udostepnione przestrzenie. Uwazam jednak ze nie trzeba bedzie czekac do drugiej odslony, jestem przekonany ze w pierwszej polowie zakonczymy rywalizacje ! Visca el Barca!

No Marc, teraz to zdenerwowales Valverde. Jest 1-0 to trzeba szanowac wynik. 442 z Vidalem i Roberto na skrzydlach i jedziemy!!

Powinniśmy zagrać tak jakbyśmy musieli dokonać remontady, ale znając życie będzie inaczej

My na pewno strzelimy a MU nam 2 bramek raczej nie strzeli jestem spokojny o awans

i słusznie
bronienie takiego wyniku to samobójstwo