Ole Gunnar Solskjaer: Trudno będzie zatrzymać Messiego, ale nie ma rzeczy niemożliwych

Dariusz Maruszczak

9 kwietnia 2019, 16:42

Manchester Evening, Sport

23 komentarze

Po dzisiejszym treningu Manchesteru United Ole Gunnar Solskjaer uczestniczył w konferencji prasowej, podczas której odpowiedział na pytania dziennikarzy dotyczące jutrzejszej rywalizacji z Barceloną.

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

Wciąż mamy nadzieję, że Nemanja Matić będzie gotowy, ale Ander Herrera prawdopodobnie nie zagra, choć nie można tego wykluczyć. Antonio Valencia i Éric Bailly z pewnością nie będą mogli wystąpić. Alexis Sánchez dziś odbył dopiero pierwszy trening z drużyną, wykonał wiele pracy, żeby wrócić do zdrowia. Nie ma już kontuzji, ale jutro nie będzie mógł zagrać, może będzie w składzie na sobotnie spotkanie z West Hamem.

Rashford trenował indywidualnie, jak wygląda stan jego zdrowia?

Potrzebował trochę dodatkowej pracy w związku z problemami ze stawem skokowym. Odbył tylko część treningu z zespołem. Zobaczymy jutro, jak będzie wyglądała jego sytuacja. Mamy nadzieję, że będzie gotowy do gry.

Jutro czeka was najważniejszy mecz?

Każdy mecz jest najważniejszy. Oczywiście mierzenie się z Barceloną, jej historią oraz jakością zespołu i piłkarzy, będzie od nas wymagało wejścia na najwyższy poziom. Musimy zaprezentować się jak najlepiej, czego nie zrobiliśmy w spotkaniu z PSG na Old Trafford. Kibice w nas wierzą.

Przygotowujecie specjalny plan na zatrzymanie Messiego?

Jaki plan można mieć, kiedy mierzy się z jednym z najlepszych piłkarzy na świecie? Nie możemy się doczekać tej rywalizacji. W tym sezonie graliśmy z Ronaldo, Mbappe i Hazardem. Dla naszej obrony zagrożeniem będą też Suárez i Coutinho. Zobaczymy jutro, co postanowimy.

Kilka lat temu Guardiola mówił, że talent Messiego jest nie do zatrzymania. Czy uważasz podobnie?

Powinieneś zapytać Chrisa Smallinga [który również uczestniczył w konferencji – przyp. red], ponieważ grał wcześniej przeciwko niemu. Messi jest fantastycznym piłkarzem, który przejdzie do historii jako jeden z najlepszych. Trudno będzie go zatrzymać, ale nic nie jest niemożliwe. Jednak Barcelona to nie tylko Messi, ale także Suárez, Coutinho czy Vidal. Barça ma wielu dobrych zawodników i nie możemy skupiać się tylko na jednym graczu tej drużyny.

Czego oczekujesz od Pogby?

Nie chodzi tylko o jednego zawodnika. Każdy piłkarz musi zaprezentować najwyższy poziom. W najlepszej dyspozycji Paul może poprowadzić drużynę w takim meczu. Jego zadaniem jest bycie kreatorem, przeprowadzanie akcji ofensywnych. Oczywiście oczekuję od niego jak najlepszej formy w jutrzejszym spotkaniu. W starciu z PSG nie spisał się dobrze i chce to zrekompensować.

Czy na Pogbę wpływają plotki transferowe?

Pogba skupia się na meczu, a nie na spekulacjach transferowych. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby miał nie grać w Manchesterze w następnym sezonie.

Grałeś z Barceloną w 1998 roku, gdy na Old Trafford padł remis 3:3. Czy uważasz, że jutrzejszy mecz może być równie ekscytujący?

To były dwa zespoły potrafiące stworzyć zagrożenie, miały fantastycznych piłkarzy ofensywnych, ale obrońcy również mieli jakość. Na wyjeździe także zremisowaliśmy 3:3, więc gdyby teraz w dwumeczu było 6:6, mielibyśmy rzuty karne i wszyscy byliby zadowoleni [śmiech]. Obie drużyny będą chciały strzelać gole. Musimy umiejętnie się bronić przeciwko Barcelonie.

Otrzymałeś jakieś rady od sir Aleksa?

Oczywiście rozmawiałem z Fergusonem o Barcelonie po losowaniu, ale bez wdawania się w szczegóły.

Znów spotkasz się z Gerardem Piqué.

Graliśmy kiedyś razem w finale rezerw i obaj strzeliliśmy gola, a także Kieran McKenna. Nie jestem pewien, czy to bardziej mówi o tym, jaki ja jestem młody, czy on stary [śmiech]. Był fantastycznym zawodnikiem. Przyszedł tu jako młody chłopak, a my wierzyliśmy w niego. Może brakowało mu trochę szczęścia, ponieważ trafił do Manchesteru, kiedy grali tu Vidić i Rio Ferdinand, więc nie miał szans, na które prawdopodobnie zasługiwał. Był chłopcem, który ciągle się uśmiechał. To przyjemność widzieć, jak się rozwinął i ile osiągnął. Miło będzie spotkać go ponownie. Mam nadzieję, że będziemy w stanie sprawić, że Piqué poczuje się stary, a nie że ja poczuję się jak żółtodziób [śmiech].

Pięciu piłkarzy Manchesteru jest o jedną żółtą kartkę od zawieszenia. To może mieć znaczenie przy planowaniu meczu?

Roy Keane jest najlepszym przykładem, jak reagować, kiedy ma się świadomość, że można nie zagrać w następnym meczu. Nie możemy faulować rywali, wystarczy spojrzeć, ile Messi zdobył bramek po rzutach wolnych. Musimy być ostrożni, sędziowie mogą nabrać się na drobne rzeczy. Nie mieliśmy z nim szczęścia w meczu z PSG, mamy nadzieję, że teraz będzie inaczej.

W ostatnią sobotę oglądałeś mecz Barcelony z Atlético. Czy uważasz, że musicie szczególnie uważać w ostatnich minutach i utrzymywać wtedy Barçę z dala od bramki?

Myślę, że Atlético grało naprawdę bardzo dobrze przed czerwoną kartką, miało swoje momenty. Musimy być skoncentrowani. Niezależnie od tego, gdzie gramy, musimy być skoncentrowani przez 90 minut. Jeśli koncentracja będzie mniejsza chociaż przez sekundę, zostaniemy za to ukarani.

Jakie nastroje panują w szatni?

Pewność siebie jest wysoka. Wynik meczu z PSG i nasz awans w tabeli to były punkty zwrotne. Myślę, że piłkarze dali kibicom i samym sobie więcej wiary. Wyczuwam napięcie i ekscytację. Nastrój przed meczem z PSG na Old Trafford był inny. Wiele się nauczyliśmy po tym spotkaniu, między innymi tego, że w Lidze Mistrzów trzeba być cierpliwym i nie faulować zbyt często.

Wygrana z PSG dała wam nadzieję na grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie?

Z wynikami uzyskiwanymi przed Bożym Narodzeniem nikt nie pomyślałby, że będziemy walczyć o czołową czwórkę Premier League. Wygranie Ligi Mistrzów jest możliwe, ale potrzeba szczęścia i jak najlepszej dyspozycji. Nie powiedziałbym, żeby wygranie Ligi Mistrzów było łatwiejsze niż awans do czołowej czwórki Premier League.

Jakie znaczenie będzie miało pierwsze spotkanie?

Liga Mistrzów przynosi wiele dziwnych wyników. Barcelona przegrała w drugim meczu z Romą, a my odrobiliśmy straty w drugim spotkaniu z PSG. Rywalizacja nie zostanie rozstrzygnięta, dopóki nie zagramy dziewięćdziesięciu minut na Camp Nou. Musimy spisać jak najlepiej, aby zabrać do Barcelony dobry wynik.

Rozmowy kontraktowe rozpraszają piłkarzy?

Nie, wcale. Jesteśmy skupieni na meczu. Rozmowy będą kontynuowane, ale teraz wszyscy koncentrują się na jutrzejszym spotkaniu, wiedząc, że możemy stworzyć wyjątkową atmosferę. Będziemy potrzebowali wsparcia publiczności. Chcemy cieszyć się tymi wieczorami na Old Trafford i Camp Nou.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jutro bramke strzelic 1chociaz tak bardzo bym chcial zeby messiemu wyszedl mecz :)

90 minut mozna na Camp Nou wytrzymac , PSG wytrzymalo

Wiadomo czemu z Fergusonem nie wchodził w szczegóły , powiedziałby mu że Messi jest nie do zatrzymania

Messiego w formie nikt nie jest w stanie zatrzymać , nawet Guardiola nie wie jak to zrobić.

Jeśli dla kogoś nie ma tu rzeczy niemożliwych, to właśnie dla Leo Messiego, panie Solskjaer.

Ostatnio przy okazji meczu Barca Atletico przypomnialo mi się o takim dylemacie nad którym zastanawiali się redaktorzy z nc plus. Mianowicie spotkała się najlepsza defensywa z najlepszą ofensywa.
Idąc dalej - Co się stanie jak niepohamowana siła napotka górę nie do przebicia.
Finał tego widzielismy wszyscy ;)
Także tego panie Solszier... Hehe

Z uwagi na wielką sympatię do United, cieszę się, że nad Old Trafford znów unosi się duch i klimat sir Alexa Fergusona. Wiele Moysów, Van Ghaalów czy Murinhów musiało minąć , by zarząd zrozumiał że to słuszna ścieżka . Nie mniej w tym dwumeczu wynik może być tylko jeden, ale Gloria dla MU za odprawienie z kwitkiem P$G i petrodolarów.

Zatrzymać Messiego? Nie jeden tego próbował co wyszło to każdy wie.

Ha, ha, ha...good luck.

Widać że nie grał nigdy przeciwko Messiemu skoro mówi, że można go zatrzymać:)

"Nie mieliśmy szczęścia w meczu z PSG, mamy nadzieję, że teraz będziemy mieli."
Przecież oni mieli takiego farta, że to jest nieprawdopodobne oddali chyba ze 4 strzały i strzelili 3 bramki, z czego 2 po błędach i 1 po karnym.

Zawsze go lubiłem i nigdy nie miałem nic do Manchester United ale gdy Messi jest formie i ma swój dzień jest wstanie od środka boisko minąć nawet 6 zawodników i strzelić gola .

Solskjaer: nazywany mordercą o twarzy dziecka jako trener nie ma jeszcze imponującego CV
ale może to zmienić właśnie w United po podpisaniu trzyletniego kontraktu.
Zawsze chłopa lubiłem i dalej dobrze mu życzę ale niech się pnie do góry od następnego sezonu.
W dwumeczu z Barcą będę mu życzył niepowodzenia...cóż,takie życie.