Marca: Barcelona 2018/19 utrzymuje tempo drużyn Guardioli i Luisa Enrique w marszu po tryplet

Grzegorz Zioło

24 marca 2019, 19:00

Marca

16 komentarzy
  • Barcelona w drugim sezonie pod wodzą Ernesto Valverde ma szanse na zdobycie trypletu i powtórzenie osiągniecia drużyn Pepa Guardioli i Luisa Enrique
  • Jak wylicza Marca, obecny zespół Blaugrany dorównuje drużynom z sezonów 2008/09 i 2014/15 pod względem liczby celnych strzałów na mecz
  • Barça 2018/19 strzela średnio minimalnie mniej goli od ekipy z pierwszego sezonu Guardioli, ale wyraźniej ustępuje drużynie, którą do trypletu poprowadził Lucho

Barcelona w drugim sezonie pod wodzą Ernesto Valverde pozostaje w walce o tryplet i stara się dorównać kroku drużynom Pepa Guardioli i Luisa Enrique, którym wcześniej udało się sięgnąć po potrójną koronę. Dziś Blaugrana prowadzi w LaLidze z dziesięciopunktową przewagą nad Atlético Madryt, ma zapewniony udział w finale Pucharu Króla i znajduje się w gronie ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów w oczekiwaniu na rywalizację z Manchesterem United. Marca postanowiła porównać ofensywne statystyki obecnego zespołu Barçy z tymi, które osiągali zawodnicy katalońskiego klubu w sezonach 2008/09 i 2014/15.

Valverde i Enrique nie są tak bardzo przywiązani do wysokiego posiadania piłki jak Guardiola, ale też stawiają na ofensywną grę. Statystyki celnych strzałów Barcelony u wszystkich trzech trenerów wyglądają bardzo podobnie. W pierwszym sezonie pod wodzą Pepa Blaugrana oddawała średnio 6,88 uderzenia na bramkę rywala w meczu. Kiedy Barça zdobywała tryplet z Lucho na ławce, ta liczba nieznacznie zmalała do 6,78, zaś w bieżących rozgrywkach wynosi 6,8.

Wyraźnie mniej celnych strzałów zawodnicy Barçy oddawali pod wodzą Tito Vilanovy (5,5 na mecz) i Taty Martino (5,9). – Posiadanie piłki nie sprawia, że wygrywa się mecz. Najważniejsze jest stwarzanie okazji bramkowych. Drużyna dominująca w spotkaniu to nie ta, która ma piłkę, ale ta, która podchodzi pod bramkę rywala – przyznał Valverde po zwycięstwie z Deportivo Alavés w sierpniu 2017 roku. Ta wypowiedź pokazuje, że dla Txingurriego najważniejsza jest łatwość w tworzeniu dogodnych okazji, która nie musi wykluczać spektakularnej gry.

Jeszcze ważniejsze od liczby sytuacji bramkowych są strzelone gole. Pod tym względem drużyna Valverde  (2,44 bramki na mecz) nieznacznie ustępuje tej, która zdobywała tryplet pod wodzą Guardioli (2,48), jednak pozostaje wyraźnie mniej skuteczna od zespołu Luisa Enrique z sezonu 2014/15 (2,87). U wszystkich trzech szkoleniowców kluczową postacią w ofensywie był Leo Messi. Argentyńczyk odpowiada za znaczną część wszystkich goli strzelonych przez Barcelonę w ostatniej dekadzie.

W obecnej drużynie Blaugrany kompanem Messiego w ataku jest Luis Suárez, który z powodzeniem przejmuje część obowiązków strzeleckich. Genialny Argentyńczyk ma już na koncie 39 goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, a Urugwajczyk zdobył 21 bramek. Dorobek tego duetu, połączony z solidną pracą całego zespołu, pozwolił Katalończykom znaleźć się w bardzo korzystnej sytuacji na tym etapie rozgrywek.

Valverde dysponuje też najlepszym ofensywnym tridente w Europie. Messi, Suárez i Ousmane Dembélé strzelili już 55 goli w rozgrywkach ligowych, a po dodaniu bramek z Ligi Mistrzów wciąż są najskuteczniejszym tercetem na kontynencie. Drużyna aktualnych mistrzów Hiszpanii ma wszelkie argumenty, żeby spełnić marzenia kibiców i powtórzyć osiągnięcia Guardioli i Luisa Enrique.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ah sami stoicy widzę na tym portalu ;)
Ja się tam cieszę w &$#+ i trzymam kciuki za naszych, bo na prawdę na to zasługujemy z takimi zawodnikami, a niektórzy z trzema potrójnymi koronami w naszym składzie będą lata świetlne przed 3LM Realu. Mimo że media jakoś strasznie się trypletem nie podniecają tak jakoś zauważam.

To jest ten sezon

W zeszłym sezonie tez sie trypletem podniecaliśmy a wyszło jak wyszło. Cieszmy sie dopiero jak go zdobędą.

Wyczuwam Tryplet...LaLiga prawie pewna, w Pucharze Króla wygrać finał to jak co dzień w biurze- drugie trofeum...no i LM najpierw trzeba przebrnąć 1/4 LM z MU... potem to już z górki.

W marszu po trypla?

Cillessen: Zostanę w Barcelonie na kolejny sezon.

Niech przestaną pompowac balonik... Nikomu takie nastawienie nie jest potrzebne

Nie ma co żyć przeszłością bo piłka nożna jest to na tyle nie przewidywalny sport(co pokazała między innymi tegoroczna edycja LM) że może się jeszcze dużo wydarzyć, trzeba grać w każdym meczu jakby to właśnie on decydował o końcowym triumfie. Rok temu się rozluźniliśmy i miejmy nadzieję że była to ważna lekcja oraz przestroga na przyszłość i dla piłkarzy i dla trenera.

hashtagvalverdeout

Rok temu też była podobna sytuacja, więc nie ma co się tak jarać, przejdą ćwierćfinał wreszcie to można będzie marzyć o tryplecie, na razie żadnego trofeum nie zdobyliśmy, choć jesteśmy na dobrej drodze, mam nadzieję, że wnioski z poprzedniego sezonu nasz trener wyciągnął i nie będzie powtórki. Vamos Barca!

Trochę mnie denerwują te porównania. Do końca sezonu jeszcze bardzo daleko. Przypomnijcie sobie sezon Ojca Martino. To tylko niepotrzebne nakręcanie się i wywieranie presji na cały sztab i zawodników. Jak mawiał Bill Murray w "Co z tym Bobem" - małymi kroczkami do windy

Madrycka gazeta napisała coś w miarę pozytywnego ? SZok :)

jeszcze daleka droga

Reasumując: Valverde OUT!!!