Udany rewanż na Realu Betis po wspaniałym hat-tricku Leo Messiego

Grzegorz Zioło

17 marca 2019, 19:38

535 komentarzy

Real Betis Balompié

BET

Herb Real Betis Balompié

1:4

Herb Real Betis Balompié

FC Barcelona

FCB

  • Loren Moron 82'
  • 18', 45', 85' Lionel Messi 
  • 63' Luis Suárez 

FC Barcelona wygrała 4:1 z Realem Betis na Benito Villamarín w Sewilli w ostatnim meczu 28. kolejki LaLigi. Trzy gole dla gości strzelił Leo Messi, a po przerwie trafienie zanotował też Luis Suárez. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Loren.

Barcelona rozpoczęła mecz w rzadziej stosowanym w ostatnim czasie ustawieniu 4-4-2, a słynący z wysokiego posiadania piłki Real Betis od początku pokazywał, że nie zamierza rezygnować ze swojego stylu gry. W 13. minucie bliski gola był Jesé Rodríguez, ale nie zdołał czysto trafić w piłkę z powietrza po zagraniu Andrésa Guardado.

Niedługo później na prowadzenie wyszła jednak Barcelona. Przed polem karnym Betisu faulowany był Arthur, a do rzutu wolnego z dogodnej pozycji tradycyjnie podszedł Leo Messi. Argentyńczyk tym razem nie uderzył nad murem, ale skierował piłkę w róg, którego pilnował Pau López. Napastnik Barçy zrobił to jednak na tyle precyzyjnie, że futbolówka wylądowała w okienku bramki.

W 25. minucie Messi spróbował ponownie z rzutu wolnego, tym razem z dalszej odległości, ale López poradził sobie z tym strzałem. Chwilę później gospodarze mogli wyrównać, jednak znów zabrakło odpowiedniego wykończenia po zagraniu wzdłuż linii bramkowej. Uderzenie Jesé Rodrígueza po długim rogu również okazało się minimalnie niecelne. W 40. minucie po szybkiej akcji Barçy, rozpoczętej długim podaniem od Marc-André ter Stegena do Jordiego Alby, Luis Suárez stanął oko w oko z Lópezem, ale uderzył lekko i w środek bramki. Już w doliczonym czasie gry po akcji i asyście Urugwajczyka drugiego gola w tym meczu strzelił Leo Messi.

Druga połowa rozpoczęła się od indywidualnej akcji Suáreza i strzału z ostrego kąta w boczną siatkę bramki Realu Betis. Tempo nieco opadło w porównaniu do bardzo żywej pierwszej połowy, ale w 60. minucie znów przed szansą stanęła Barca, kiedy Suárez próbował niemal spod linii końcowej pokonać Lópeza po zagraniu Messiego. Chwilę później Urugwajczyk miał kolejną znakomitą sytuację po długim podaniu od ter Stegena i błędzie Marca Bartry, jednak jego strzał znów okazał się niecelny. Następna próba El Pistolero była już skuteczna. Suárez minął dryblingiem trzech obrońców Betisu i tym razem pewnie wykończył akcję.

Tuż po trzecim golu Valverde zdecydował się na przeprowadzenie pierwszej zmiany. Trener zdjął z boiska Arthura  i wprowadził na nie Nélsona Semedo. Portugalczyk tuż po wejściu został ukarany żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego. Chwilę później na murawie w zespole Realu Betis pojawił się też Emerson, kupiony wspólnie przez Verdiblancos i Barcelonę.

W 82. minucie honorowego gola strzelił Real Betis po akcji dwóch rezerwowych. Diego Lainez podał do Lorena, a ten ładnym uderzeniem w okienko pokonał ter Stegena. Trzy minuty później nadeszła odpowiedź ze strony Messiego, który popisał się piękną podcinką nad Lópezem. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do siatki, a trybuny Benito Villamarín nagrodziły zawodnika Barcelony owacją. W końcówce meczu na boisku pojawili się Carles Aleñá i Philippe Coutinho, a Suárez musiał z niego zejść po niefortunnym poślizgnięciu, które być może zakończyło się urazem. W ostatniej akcji spotkania w słupek trafił jeszcze Leo Messi. Blaugrana udanie zrewanżowała się Realowi Betis za porażkę w pierwszym spotkaniu i wykorzystała wczorajszą porażkę Atlético, żeby odskoczyć Rojiblancos w tabeli na dziesięć punktów.

Real Betis 1:4 FC Barcelona
Loren 82’ – Messi 18’, 45+1’, 85’; Suárez 63’

Barcelona: ter Stegen; Roberto, Piqué, Lenglet, Alba; Rakitić (Aleñá 89’), Busquets, Arthur (Semedo 65’), Vidal; Messi, Suárez (Coutinho 90’).

Betis: Pau López; Joaquín (Emerson 68’), Mandi, Bartra, Sidnei, Tello; Lo Celso (Lainez 68’), Carvalho (Loren 75’), Canales, Guardado; Jesé.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie rozumiem dlaczego przy 3:0 ten beton nie robi zmian.

@johny11: Odpowiedziałeś sobie nazywając go odpowiednio . Dlatego nigdy nie będę za tym trenerem, on nie umie dbać o morale zawodników a podstawowych oszczędzać.

@johny11: Nie rozumiesz bo nie jestes trenerem

@RafB27: Ty jakbyś był to byś wiedział dlaczego zmiany powinny być.

@RafB27: Chłopie wynik pewny a wkraczamy w najważniejszą część sezonu oni potrzebują odpoczynku

@RafB27: No i on najlepszym nie jest, szczególnie to Barcy. Ma wynik, a nawet jak by nie miał to kiedy dawać grać zmiennikom, przy takim wyniku on robi zmiany w 88 minucie. Połowę meczy w tym sezonie wygrał Messi nie Valverde.

@johny11: On chyba tak obsrany jest presją wyniku, że nie robi zmian. Jak już robi zmiany to zawsze te same Cou za Dembele, Arthur za Vidala, Semedo za Roberto i na odwrót czasami się ktoś wpłacę inny np Alenya za Rakitica. Zamienników mamy, którzy prawdopodobnie w innym topowym klubie grali by w pierwszym składzie, a ten Beton nie wpuszcza ich na boisko. Marnuje zawodników, a może to mało powiedziane, zero zaufania do zamienników.
« Powrót do wszystkich komentarzy