Ernesto Valverde po meczu z Rayo: Nie było miejsca na nic i musieliśmy zachować ostrożność

Łukasz Lewtak

9 marca 2019, 21:35

AS

11 komentarzy

Po meczu Barcelony z Rayo Vallecano (3:1) Ernesto Valverde powiedział, że na boisku było bardzo mało miejsca i jego podopieczni musieli zachować ostrożność. Trener ocenił również występ Gerarda Piqué, Arturo Vidala i Philippe Coutinho.

- Musieliśmy odwracać wynik. To pokazuje, że każdy rywal jest bardzo trudny. Nie tylko my. Widzieliśmy to w spotkaniach przeciwko Leganés i Realowi Valladolid. Rywale bronili dwiema zwartymi liniami. Nie było miejsca na nic i musieliśmy zachować ostrożność. Myślę, że wynik 1:1 zapewnił nam spokój.

- Musieliśmy otworzyć boisko na stronie, na którą wszedł Ousmane Dembélé. Przy jego pierwszej akcji kombinacyjnej z Nélsonem Semedo przyznano nam rzut karny.

- Piqué jest w bardzo dobrej formie, jest regularny i często go wystawiam. Strzelił już sześć goli, to bardzo dużo jak na środkowego obrońcę. Mimo wysokiego wzrostu Piqué jest bardzo sprawny i ma instynkt strzelecki. Kiedy wchodzi w rolę napastnika w polu karnym w decydujących momentach, poważnie szkodzi rywalom.

- W dwumeczu Ligi Mistrzów jedna drużyna odpadnie. Nie chcemy to być my. Gramy o awans na własnym stadionie, ale musimy rozegrać wspaniały mecz, aby awansować.

- Coutinho? W tym klubie, tak jak we wszystkich, są straszne wymagania dotyczące odnoszenia zwycięstw. Coutinho walczy, aby móc strzelić gola. Zawsze oczekujemy, że ktoś wyciągnie królika z kapelusza. Jednak Coutinho pracuje. Sekret polega na tym, żeby być wytrwałym.

- Arturo Vidal rozegrał dziś wspaniały mecz. Zarówno on, jak i Sergio Busquets podtrzymywali nas w kluczowych momentach.

- Są mecze, w których nie trzeba nawet motywować kibiców. Jednak czasami niektóre łatwiejsze mecze się komplikują i można wygrać lub przegrać trofeum w spotkaniu, które wydaje się mniej istotne. W środę czeka nas fundamentalne starcie ze względu na rywala, rozgrywki i na to, co się dzieje.

 - Leo Messi i Luis Suárez strzelili tyle samo bramek co Real Madryt? Liczę gole mojej drużyny, nie pozostałych zespołów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A jak z rotacjami? Coś było że Suarez ma odpocząć....

Szkoda, że go nie zapytają o ciągle olewanie młodych

Ta drużyna jest zupełnie pod formą. Byle Rayo przyjeżdża na Camp Nou i potrafi nas 20 min dominować, zamykając w polu karnym. Kiedyś? Nie do pomyślenia. Każdy mecz to zakwas dla mózgu. Przyjemności z oglądania brak. Polotu i finezji zero. Nawet Leo ostatnio pod formą. Za to odpowiada Valverde, z nim nie wygramy LM. Wydaje mi się też, że formą Cou to też jego wina i brak fachowego podejścia do zawodnika.

Cieszy forma Vidala w kluczowym momencie sezonu.Facet robi naprawdę kawał solidnej roboty.

co by nie mowic to Valverde swietnie zareagowal na wynik pierwszej polowy. Zmienil ustawienie poszedl bardziej ofensywnie, w koncu Messi nie musial grac tylko na lewa strone oraz zostal wykorzystany fakt ze Dembele i Semedo swietnie sie rozumieja. Liczylem ze Malcom wejdzie za Messiego przy dobrym wyniku i Cou sie przesunie na mediapunte no ale jak widac decyzja o wpuszczeniu Rakitica byla sluszna przy wyniku 2:1. Czekamy na Lyon

Trzeba było oddać im piłkę i wykorzystać wolne przestrzenie a dopiero potem klepać :D

Mina Valverde w stylu co ja tutaj robię ;)