Ernesto Valverde: Zakładam, że w przyszłości kobieta może zasiąść na moim miejscu

Julia Cicha

8 marca 2019, 15:24

50 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed spotkaniem z Rayo Vallecano. Trener przestrzegł przed lekceważeniem przeciwnika oraz skomentował powrót Leo Messiego do reprezentacji Argentyny.

[Marc Brau, Barça TV] Macie za sobą tydzień naznaczony Klasykami, a niedługo wraca też Liga Mistrzów. Czy z tego powodu mecz z Rayo, które walczy o utrzymanie i nie odnosi ostatnio dobrych wyników, jest szczególnie niebezpieczny?

Wywalczenie trzech punktów z którymkolwiek zespołem Primera División jest trudne, szczególnie im bliżej końca sezonu, bo wszyscy walczą o swoje cele. To prawda, że Rayo jest w trudnej sytuacji, ale pod koniec sezonu drużyny z dołu tabeli zawsze zdobywają dużo punktów. To bardzo ważne spotkanie, te trzy punkty są warte tyle samo ile te zdobyte z Realem czy Sevillą. Chcemy podejść do meczu z Lyonem po zwycięstwie.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu Gerarda Piqué? Do tej pory Piqué grał w niemal wszystkich meczach, planujesz dać mu odpocząć?

Piqué rozgrywa świetny sezon, niektóre momenty były lepsze od innych, ale teraz jest w bardzo dobrej formie. W tym tygodniu trochę odpoczęliśmy. Wiem, że Gerard dużo gra, ale nie jeździ już na zgrupowania reprezentacji. Odpoczął też w kilku meczach Pucharu Króla. Zobaczymy, jaki skład wystawię.

[RAC1] Spotkanie z Lyonem może naznaczyć wasz sezon. Czy w związku z tym planujesz jutro jakieś rotacje?

Możliwe, że dojdzie do jakiejś zmiany, zobaczymy jutro. Mamy jednak za sobą wolny tydzień, a między kolejnymi meczami są cztery dni przerwy. Kiedy mamy jedynie trzy dni, jest trudniej. Być może będziemy musieli trochę uważać na jakiegoś gracza, ocenimy to.

[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Dziś obchodzimy Dzień Kobiet. Barcelona jest pionierem w kobiecym sporcie, ale w piłce nożnej wciąż pojawiają się przypadki seksizmu, jest ona też zdominowana przez mężczyzn. Co można zrobić, by to zmienić?

Wiele już się zmienia, to nieuniknione, że kobiety będą coraz bardziej obecne w piłce. Pokazują to choćby ostatnie mecze na San Mamés, na Wanda albo rok temu Liga Mistrzów w Barcelonie. To pokazuje, że zmiany zachodzą bardzo szybko. Dotyczy to również męskiej piłki, w której pojawiają się np. kobiety sędziujące mecze. Myślę, że wszystko będzie dalej zmierzało w tym kierunku. Zakładam, że w przyszłości na moim miejscu zasiądzie kobieta trenująca męską drużynę. Jeśli chodzi o seksizm, to jest on już nieco mniej obecny, ale przede wszystkim jest on kwestią wychowania, sami musimy siebie pilnować.

[Germán García, Radio Nacional] Leo Messi został powołany na zgrupowanie reprezentacji Argentyny. Rozmawialiście o tym? Uzgodniliście to wcześniej? A może coś sprawiło, że zmienił zdanie? Martwi cię, że będzie bardziej zmęczony?

Ufam trenerowi reprezentacji Argentyny i Messiemu, to nie jest do końca nasza sprawa. Myślę, że wszyscy wiedzieliśmy, że prędzej czy później Leo wróci. To coś naturalnego, nie martwię się. Leo gra w tym sezonie trochę mniej, wcześniej nie występował w reprezentacji, był też kontuzjowany.

[Helena Condis, Cadena COPE] Jak oceniacie obecny kryzys instytucjonalny i sportowy Realu?

Patrzymy na to z dystansem i szacunkiem, wiemy, że piłka nożna jest, jaka jest. Sytuacja każdego zespołu może się zmienić. Nie mamy nic do powiedzenia na ten temat. Wiemy, jak trudno jest wygrywać. Wielkie zespoły takie jak Real czy PSG miały korzystny wynik, a odpadły. Musimy uważać.

[Carles Escolán, Radio Marca] Nie licząc Superpucharu Katalonii, Kevin-Prince Boateng nie został powołany na pięć meczów z rzędu. Czego mu brakuje, by mógł pozwolić na nieco odpoczynku Luisowi Suárezowi, szczególnie w tym momencie sezonu?

Powołałem pięciu napastników, ktoś musiał znaleźć się poza kadrą To prawda, że pada na Boatenga, musi pracować, by to zmienić. Gdyby dotyczyło to innego gracza, to też byście o niego pytali.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Waszym rywalem w walce o mistrzostwo jest Atlético. Czy utrzymanie obecnej przewagi do 6 kwietnia oznaczałoby, że jesteście na dobrej drodze do mistrzostwa?

Nie skreślam żadnej drużyny, nikt tego nie robi. Chcemy przynajmniej utrzymać przewagę, bo to oznaczałoby, że wygrywamy nasze spotkania. Musimy skupić się na naszych meczach, a potem zmierzymy się z Atlético. Jednak do tego spotkania jeszcze daleko, idźmy krok po kroku.

[BeIN Sports] Jak oceniasz powrót Samuela Umtitiego oraz jego grę?

Ma coraz więcej pewności siebie, od dawna nie grał regularnie, ale powoli wchodzi w rytm. Chce odzyskać swoją najlepsza wersję, bo, nie oszukujmy się, po dłuższym okresie bez gry potrzeba pewnego okresu adaptacji.

[El Nacional] Wyobrażasz sobie Barcelonę bez Ivana Rakiticia?

Nie myślę o tym, skupiam się na obecnym sezonie. Ivan jest z nami i nic nie wskazuje na to, że odejdzie.

Po odpadnięciu z Romą Suárez żałował, że nie odpoczął we wcześniejszym meczu. Zamierzasz inaczej podejść w tym roku do dwumeczów?

Nie możemy zawiesić jutrzejszego spotkania z powodu Ligi Mistrzów. Nie sądzę, by RFEF i LaLiga na to pozwoliły. Po porażce czasem wydaje się, że zmienienie jakiejkolwiek rzeczy mogłoby odmienić sytuację. Tak nie jest. To inny sezon, a trener zdecyduje, jaki skład wystawić.

[Ricardo Rosety, BeIN Sports] Real uważa ten sezon za stracony, a ty mówisz, że wciąż liczy się w walce o mistrzostwo. Naprawdę oczekujesz jakiejś reakcji z jego strony?

Nie skreślam Realu z powodu szacunku i matematyki. Zostało 36 punktów do zdobycia. Real traci 12, Atlético jest bliżej, ale nikogo nie lekceważymy.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Boisz się, że nie docenicie jutro Rayo?

Byłby to pierwszy krok do porażki. Wiem, że niektóre spotkania skupiają na sobie uwagę. Jednak to te pozostałe mogą dać nam tytuł.

Dlaczego według ciebie Rayo odnosi teraz tak złe rezultaty?

Na początku sezonu odnosiło dobre wyniki, zmieniło też taktykę. Teraz znowu jest w gorszej sytuacji, ale różnice punktowe nie są zbyt duże. Rayo będzie walczyć o utrzymanie w każdym spotkaniu. Nie znam jednak przyczyn, dla których zespół odnosi teraz gorsze rezultaty. Przeanalizowaliśmy jego grę, wiemy, że ostatnio wróciło do ustawienia z czterema obrońcami.

[Jordi Gil, Sport] Po ostatnich wynikach w Lidze Mistrzów zaczynasz odczuwać, że w tym sezonie możecie dokonać czegoś historycznego?

Ludzie muszą cieszyć się naszą grą i wynikami. Musimy uważać, bo trzy z czterech drużyn, które awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, zajęły drugie miejsce w fazie grupowej. Porto awansowało dzięki rzutowi karnemu za pociągnięcie za koszulkę. Musimy skupić się na nas i postarać się, by nie przytrafiło nam się to co innym.

Jak wyjaśnisz to, że Arturo Vidal, wchodząc z ławki rezerwowych, bardzo szybko włącza się do gry i daje z siebie bardzo dużo?

Nastawienie Arturo Vidala można brać za pewnik. Kiedy wchodzi na boisko, daje z siebie wszystko. Nieważne, czy gra od pierwszej, czy od 89. minuty. To nie niespodzianka. Ostatnio nie mieliśmy jeszcze pewnego zwycięstwa, trzeba było wytrzymać do końca, a Arturo dobrze się spisał.

[Josep Soldado, Atresmedia] Co sądzisz o Zidane’ie i Mourinho, którzy mogą wrócić do LaLigi.

To bez wątpienia świetni trenerzy, już to udowodnili. Solari również jest znakomitym szkoleniowcem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Masz rację Valverde. Od trzech lat nie osiągamy spektakularnych sukcesów. Najwyższy czas dać szansę kobiecie.
« Powrót do wszystkich komentarzy