Pokolenie Leo Messiego wyprowadza Barcelonę na prowadzenie w historii rywalizacji z Realem Madryt

Dariusz Maruszczak

4 marca 2019, 13:00

Mundo Deportivo

23 komentarze
  • Po ostatniej wygranej z Realem Madryt (1:0) Barcelona wyprzedziła Los Blancos w liczbie zwycięstw w El Clásico
  • Katalończycy są na prowadzeniu po raz pierwszy od 87 lat
  • Barça wygrała na Bernabéu w czterech meczach ligowych z rzędu i zdobyła tam 25 z 33 punktów w ostatnich jedenastu spotkaniach

W sobotę Barcelona potwierdziła, że pokolenie Leo Messiego dobrze czuje się na Santiago Bernabéu. Argentyńczyk, Gerard Piqué, Sergio Busquets i inni piłkarze, którzy towarzyszyli im w ostatnich latach, odwrócili niekorzystny bilans meczów z Realem Madryt. Od debiutu Messiego Barça wygrała na Bernabéu dwanaście spotkań, a wcześniej odniosła na tym stadionie tylko trzynaście zwycięstw.

W całej historii rywalizacji w El Clásico Barcelona ma już na koncie więcej wygranych niż Real. W środowym starciu Blaugrana zrównała się z drużyną z Madrytu pod tym względem po zwycięstwie 3:0 i zapewniła sobie też szósty z rzędu awans do finału Pucharu Króla. Sobotnia konfrontacja spowodowała, że Barça wyszła na prowadzenie w historii wzajemnej rywalizacji. Obecnie Barcelona ma na koncie 96 wygranych Klasyków, a Real - 95. Przy okazji Katalończycy zmniejszyli do minimum szanse Królewskich na mistrzostwo Hiszpanii.

Ponadto Barcelona wygrała cztery kolejne mecze ligowe na Bernabéu, czego nie udało się osiągnąć żadnemu klubowi w historii LaLigi. Katalończycy zdobyli 25 z 33 punktów w ostatnich jedenastu spotkaniach na tym stadionie i to głównie dzięki temu wyprzedzili Real w liczbie zwycięstw w El Clásico. Pokolenie Leo Messiego i innych genialnych piłkarzy zerwało z tremą, jaką Barça mogła mieć na Bernabéu. Teraz to Los Blancos będą musieli się z nią zmierzyć przed kolejnymi spotkaniami.

Barcelona od wielu lat utrzymuje dobrą skuteczność w meczach z Realem Madryt. Katalończycy trafiali do siatki w każdym z ostatnich 23 ligowych Klasyków. Ostatnim razem ta sztuka nie udała im się w sezonie 2007/2008, gdy przegrali na Camp Nou 0:1. Od tego czasu bilans bramkowy w spotkaniach tych drużyn w Primera División wynosi 54:30 na korzyść Blaugrany. Jeszcze bardziej miażdżące dla Realu są wyniki z ostatnich czterech Klasyków w LaLidze i Pucharze Króla. Los Blancos strzelili w tych starciach jedynie dwa gole, a Barcelona - dziesięć.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To pokolenie Realu nie jest już zdolne do zdominowania Barcelony, za dużą traumę przeżyli dostając takie łomoty ostatnimi laty. To pozostanie z nimi już do końca ich karier. Barcelona różni się m.in. tym, że nie boi się rewolucji. Owszem kręgosłup drużyny tworzą starzy wyjadacze, ale my już z powodzeniem zaczęliśmy zmianę pokoleniową. Roberto, Coutinho, Lenglet, Semedo, Dembele, Arthur to zawodnicy pierwszej 11.
Real ma tylko pomysł na sprowadzenie młodego, perspektywicznego gracza, ale już wprowadzenie go do gry już nie. Gdzie są Ceballosy, Asensia, Theo Hernandezy, Valleja i inne super perełki? Nie wiem czy to strach, czy coś innego ale oni ewidentnie się marnują, poza Theo co gra w RSSS, lecz z niego żaden grajek. A czas nieubłaganie płynie i po Ronaldo zaraz nie będzie Modrica, który i tak słabo gra, Bale'a nie ma już dawno a będzie tylko gorzej. Vinicius też raczej nie zbawi Real, zaraz straci zapał i będzie jak reszta cudownych dzieci Pereza.

Za czasów Cruyffa nie miałem w głowie kto ma jaki bilans. Wiedziałem, że jesteśmy w plecy, ale ile, to nie miałem pojęcia. Zresztą ciężko to było sprawdzić.

Podobnie ma się rzecz z tytułami mistrzowskimi.
W 92 roku stosunek zdobytych tytułów był 25-12 dla Królewskich.
Obecnie brakuje nam 8 tytułów, aby dogonić Real, choć za chwilę to się może zmienić na naszą korzyść.
Czy dożyje czasów, aby się z nimi zrównać także pod tym względem? Mam nadzieję :)

W historii piłki nożnej Real jest najlepszą drużyną w Europie pod względem zdobytych tytułów. Ciężko będzie jakiemukolwiek zespołowi dogonić ich pod tym względem.
Można napisać gdyby nie to, gdyby nie tamto, ale fakty takie są.

I dlatego dla mnie osobiście było to ogromne przeżycie kiedy mecz się skończył i stało się faktem, że mamy lepszy bilans w El Clasico, lepszy bilans od zespołu tak utytułowanego. I nie jakiś tam bilans 20-19, tylko 96-95.

Najpiękniejsze jest to, że tak wyrównana rywalizacja, ktora trwa tak długo, jest pomiędzy dwoma, moim zdaniem, najlepszymi klubami w historii piłki nożnej.

VeB!

Jako, że media powielają błędne ze strony statystycznej informacje czuję się w obowiązku sprostować i wyjaśnić pewne fakty. 
Obecnie w oficjalnych meczach El Clasico mamy remis 95:95 - zarówno Barca jak Real mają po tyle samo zwycięstw. 

Tu na wikipedii o tym, że jest 95:95 (w tabelce jest 93:95, ale to dane na 6 lutego bodajże - doliczcie sobie dwa zwycięstwa Barcy i wychodzi remis). 
[Zobacz link: https://wikivisually.com/wiki/El_Cl%C3%A1sico#cite_note-70]
Tutaj link do hiszpańskojęzycznej wikipedii, która jasno pokazuje, ze mamy 95:95.
[Zobacz link: https://es.m.wikipedia.org/wiki/El_Cl%C3%A1sico]

Tu wrzucam linki:
[Zobacz link: https://www.revolvy.com/page/List-of-El-Cl%C3%A1sico-matches]
[Zobacz link: http://www.cihefe.es/cuadernosdefutbol/2009/11/la-copa-de-1902/]
[Zobacz link: https://es.wikipedia.org/wiki/Copa_de_la_Coronaci%C3%B3n]
I nawet artykuł, który mówi, że jest 95:95https://as.com/futbol/2009/04/03/mas_futbol/1238740064_850215.html

Tutaj tłumaczę pokrótce:
W 1902 r. Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF) jeszcze nie istniała, więc nie było wówczas krajowych oficjalnych rozgrywek. Odbywały się wówczas tylko mecze towarzyskie między pobliskimi drużynami lub członkami tych samych klubów oraz niewielkie, regionalne turnieje towarzyskie, na które drużyny były zapraszane. Oficjalnie w Hiszpanii zaczęto grać od 1903 roku, więc siłą rzeczy wszystko, co działo się przed tym rokiem jest i MUSI być uznawane za towarzyskie rozgrywki. I tak jest - Copa de la Coronacion to był towarzyski, pokazowy turniej z okazji koronacji króla Alfonsa XIII. Pierwsze oficjalne rozgrywki to pierwsza edycja Copa del Rey w 1903 roku i dopiero od tego momentu możemy mówić o oficjalnych meczach pomiędzy Realem a Barceloną. Półfinał Copa de la Coronacion z 1902 roku wygrany przez Barcę 3:1 był więc niczym innym jak towarzyskim spotkaniem i powinien się znaleźć - jak zresztą słusznie był uwzględniony jeszcze do wczoraj w anglojęzycznej wikipedii - w rubryce: "uncompetitive games". W oficjalnych wciąż mamy 95:95.

Jestem szczesliwy ze moge zobaczyc na wlasne oczy najlepsze kiladziesiat lat w histori pilki noznej :) oby fortuna dalej nam sprzyjala. Geniusz Messiego pozwolil wyjsc na prowadzenie w rywalizacji oby poprawil jescze statystyki zanim zawiesi buty na kolku
konto usunięte

Piekne czasy oby to sie nie kończyło podtrzymywać i byc zawsze o krok przed Realowcami!!

Czesto przed takimi spotkaniami trenerzy czy sami zawodnicy mowia, ze to tak naprawde kolejny mecz, ze podchodza do tego, jak do kazdego innego spotkania, ze sa to takie same 3 pkt jak w starciach z innymi zespolami. Hmm, ja ma odmienne zdanie. Kazdy mecz z bezposrednim rywalem to tak naprawde walka o 6 pkt. Przyjmijmy, ze to Real wygalby oba spotkania w LL. W takim wypadku zrownaliby sie z nami w punktacji, wychodzac na czolo tabeli lepszym stosunkiem bezposrednich spotkan. Tak wiec procz samej frajdy z pokonania odwiecznego rywala, takie zwyciestwa daja podwojna korzysc ☺

No. I oby tendencja wygranych się utrzymała ;)

Jestem blau grana od czasów Rivaldo. To co zaczęło sie po przyjściu Laporty bylo nie do wiary w tamtych czasach. Jest obecnie kilka rzeczy które bym zmienił w klubie ale nie ma co narzekać.
to jest jasne i oczywiste że na takie wyniki stać jest tylko najlepszego w historii tego sportu
Gracias LEO
Prowadź wodzu po Tryplet