Santiago Solari: Młodzi piłkarze popychają drużynę Realu do przodu, taki jest futbol

Radek Koc

3 marca 2019, 11:10

AS

22 komentarze

Trener Realu Madryt Santiago Solari spotkał się z dziennikarzami stacji Movistar Partidazo po zakończeniu meczu z Barceloną, a nieco później odpowiadał na pytania przedstawicieli mediów na konferencji prasowej.

Dlaczego Real przegrał?

Próbowaliśmy wszystkiego i nie poddaliśmy się w żadnym momencie. To był bardzo intensywny mecz walki. Obie drużyny podeszły do niego bardzo poważnie. Kiedy nie strzela się gola, to bardzo trudno odnieść zwycięstwo. 

Realowi zabrakło argumentów piłkarskich? 

Graliśmy piłką w wielu fazach spotkania i zrobiliśmy to, co do nas należało. Zabrakło dobrego wykończenia akcji, ale to nie stało się przez brak intencji z naszej strony. Staraliśmy się zdobyć bramkę na wszelkie możliwe sposoby: po rzutach rożnych, atakując frontalnie, wykonując rzuty wolne z bocznych stref boiska... Taki jest futbol.

Co się czuje wobec takiego braku skuteczności? Frustrację? Bezsilność? 

Czuję, że musimy w dalszym ciągu starać się w każdym meczu i poprawić to, co jest do poprawienia. Musimy nad tym pracować. 

Realowi pozostaje jeszcze jedna szansa w tym sezonie - Liga Mistrzów. 

Tylko jedna szansa? Dlaczego? 

W lidze wciąż macie matematyczne szanse na końcowe zwycięstwo.

Nie ma wątpliwości, że dzieli nas spory dystans od lidera. My się jednak nie poddamy, ponieważ to jest nasz obowiązek. Będziemy walczyć do samego końca. 

Gareth Bale cię zawiódł?

Nie lubię określać tego w taki sposób. Piłkarze dali z siebie wszystko. Prawie każdy mecz był bardzo wyrównany. Barcelonie udało się strzelić gola w pierwszej połowie i taka była różnica między nami. 

Kibice wygwizdali Bale'a i nagrodzili owacją Isco. 

Uważam, że Bale zrobił bardzo wiele dla tego klubu. Dokonał tutaj wielkich rzeczy i tak jak inni zasługuje na szacunek. Publiczność jest jednak suwerenna w wyrażaniu swoich opinii. 

Zmieniłeś Kroosa, a nie masz w zwyczaju tego robić. 

Dlaczego?

Raczej go nie zmieniasz, a tym razem to zrobiłeś i wprowadziłeś Valverde. 

Każdy może wejść na boisko w trakcie spotkania. Chcieliśmy, aby Valverde wniósł do meczu swój rytm i sposób gry. Młodzi piłkarze popychają tę drużynę do przodu. Taki jest futbol. Czas mija i ludzie otrzymują możliwość oglądania nowych zawodników. To ma miejsce w piłce nożnej i generalnie w życiu. 

Solari pojawił się później w sali konferencyjnej i odpowiedział na pytania ze strony zgromadzonych tam dziennikarzy. 

Liga Mistrzów to wasza szansa na uratowanie sezonu? 

Liga zawsze jest bardzo ważna, walczy się do samego końca. Walka toczy się w każdym spotkaniu, strata do lidera nie ma tu znaczenia. 

Czego zabrakło Realowi? 

Zabrakło nam wykończenia niektórych sytuacji, których mieliśmy sporo. Szukaliśmy gola w każdy możliwy sposób. Zagraliśmy jak prawdziwa drużyna. To był wyrównany mecz walki w prawie każdym aspekcie. Staraliśmy się, ale nie udało się nam zdobyć gola. 

Jak oceniasz występ Bale'a? 

Starał się tak jak wszyscy. Zagraliśmy drużynowo. Jeśli coś nam wyszło, to właśnie to. Razem atakowaliśmy i razem broniliśmy. Zabrakło wykończenia, a jeśli tego nie ma, trudno wygrać mecz. 

Te porażki bez strzelonej bramki martwią was przed meczem w Lidze Mistrzów?

Są różne passy. Czasami wszystko wpada. Trzeba przyznać, że rywal bronił się bardzo dobrze. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby wykorzystać te wszystkie okazje, które zmarnowaliśmy dzisiaj. Oddaliśmy 20 strzałów, z czego połowę w polu karnym. Próbowaliśmy z boku, przez środek... Nadal będziemy szukać tych goli. Nie możemy zagubić tego zaangażowania i gry zespołowej. Musimy nadal tworzyć sobie takie okazje. 

Czy brak skuteczności nie jest zbyt łatwym wytłumaczeniem? 

Futbol jest czasami bardzo prosty. To dobra metafora życia. 

Uważasz, że mecz pucharowy wpłynął w znaczący sposób na spotkanie w LaLidze?

Nie, każdy mecz jest zupełnie inny. Niektóre warunkują kolejne spotkania, trenerzy wprowadzają poprawki. Myślę, że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Barçy pod każdym względem.

Jak oceniasz występ Kroosa? 

Starał się tak jak wszyscy. A potem wszedł za niego Valverde, który jest bardzo młodym piłkarzem. Mam nadzieję, że czeka go wspaniała przyszłość. Tak jak Viniciusa, Reguilona czy Odriozolę. Wszyscy są bardzo młodzi. 

Bale został wygwizdany, a Isco nagrodzony brawami. 

Kibice wyrażają swoje zdanie z dużym szacunkiem i oczywiście chcą widzieć nasze zwycięstwa. Mamy nadzieję, że podarujemy im wygraną w następnym spotkaniu. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Popychają za bardzo, bo co chwilę się potykają.
Tracą bramki, a ten swoje o niestrzeleniu bramki. Człowieku, popraw formację defensywną a dopiero potem myśl o bramkach. Pier... nie na cały świat przez kibiców, że Ramos i Varane są najlepszymi obrońcami jest śmieszne skoro luźna akcja Barcelony jest zamieniana na bramkę. Ileż razy jest to powielane, no ile? Ten duet najlepszych dostał 4 bramki w ciągu 180 minut!!!
Jedynym zwycięzca tego maratonu jest Regullion, widać że chłopak ma serce, umiejętności i mózg do gry, reszta to bezradne gwiazdorki, to oni powinni się wstydzić i przez tydzień z domu nie wychodzić.
Morał z tego wszystkiego jest jeden, jedyny: LM Real może sobie kupić, zwycięstwa z Barceloną NIE.
« Powrót do wszystkich komentarzy