Denis Suárez: Kiedy pierwszy raz wyszedłem na boisko z Messim, poczułem, że sen staje się rzeczywistością

Grzegorz Zioło

28 lutego 2019, 17:30

Sport

10 komentarzy

W zimowym okienku transferowym Denis Suárez został wypożyczony z Barcelony do Arsenalu. Pomocnik chciał odejść w poszukiwaniu gry, o którą było mu trudno w zespole Ernesto Valeverde. W wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej Kanonierów Hiszpan opowiedział między innymi o swoim pobycie w Barcelonie i innych klubach oraz o relacji z Unaiem Emerym.

Arsenal: Moim celem jest odnoszenie sukcesów w Arsenalu. Chcę grać dobrze, czuć się ważny i zostać uznaną postacią w tym klubie. 

Barcelona: Nie będę zaprzeczał, że zawsze chciałem grać w Barcelonie. Kiedy otrzymałem możliwość podpisania kontraktu, w którym zaproponowano mi spędzenie roku w zespole rezerw i trzech lat w pierwszej drużynie, nie wahałem się. Jako zawodnik Barçy B mogłem trenować z pierwszym zespołem u Taty Martino. Pamiętam Xaviego, Iniestę, Messiego... To oni stali się dla mnie chyba najważniejszymi postaciami. Kiedy pierwszy raz wyszedłem z nimi na boisko, poczułem, że sen staje się rzeczywistością.

Villarreal: Kiedy odszedłem do Villarrealu, chciałem grać i zaliczyć dobry sezon, ponieważ wiedziałem, że jeśli to zrobię, Barcelona znów się do mnie odezwie. Tak właśnie było. Miałem szczęście, że grałem dużo w Villarrealu, prezentowałem się dobrze i rok później wróciłem do Barçy.

Messi: Można oglądać Messiego i myśleć, że jest się w stanie go naśladować, ale tylko on może dokonać niektórych rzeczy. Można patrzeć na jego gesty i ruchy, żeby spróbować je powtórzyć, jednak nie ma na świecie nikogo, kto mógłby robić to co on.

Odejście do Manchesteru City: Celta musiała sprzedawać piłkarzy i otrzymała ofertę za mnie od Manchesteru City. Przyszła również propozycja z Barcelony, ale w tamtym czasie zarówno dla klubu, jak i dla mnie lepszym krokiem było odejście do City. Zdecydowałem się na to dla dobra swojego i Celty, ponieważ w tamtym momencie potrzebowała pieniędzy.

Unai Emery: Unai zrobił ze mnie piłkarza. W tamtych czasach przechodziłem do Sevilli jako obiecujący zawodnik. Grałem w Barcelonie B, ale przeskok do najwyższej klasy rozgrywkowej nigdy nie jest łatwy. Emery bardzo mi w tym pomógł.

Premier League: To niesamowita liga, bardzo piękna. Wszystke stadiony są pełne, a ludzie żyją meczami. Pod tym względem jest według mnie najlepszą ligą na świecie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jestem pewien, że gdyby otrzymywał tyle szans co swego czasu Andre Gomes, złapałby dobrą formę. Jego sytuacja była identyczna jak Malcoma teraz i Denis tak naprawdę nie miał kiedy pokazać, że jest zawodnikiem na miarę Barcelony - bo jedno spotkanie na kwartał to nie jest żadna szansa.
Najpierw presja ze strony zarządu, by promować bardziej Andre Gomesa, za którego poszła kupa szmalu, a później statyczność Valverde i ciśnięcie triem pomocników Busquets-Rakitic-Paulinho/Vidal.

Szkoda, że Valverde zostaje, bo każdy inny trener wycisnąłby więcej z Denisa i być może w końcu ktoś dałby mu szansę. Niech mu się wiedzie, bo zawsze się starał i próbował. To nie jego wina, że miał trenera hipokrytę, który obiecywał mu szanse, gdy będzie się dobrze prezentować na treningach, a kilka dni później wystawił świeżaka Boatenga, który ledwo jeden trening z Barcą odbył w pierwszym składzie. Doprawdy motywujące to było.
konto usunięte

Na razie wchodzi jako zmiennik, ale jest tam dopiero miesiac wiec mial malo czasu na wykazanie umiejetnosci. Jezyk jest przeszkoda. Ciekawe jak sie prezentuje, ale przynajmniej dostaje szanse regularnie. U EV gral ledwo ledwo.
konto usunięte

Wszystkie statdiony w Premier League sa pelne glownie przez zakaz prawny emitowania jakiegokolwiek meczu na zywo w Soboty od ok11 do 17:45. A w Anglii mecze sa glownie rozgrywane w srodku dnia, a nie jak kiedys w LaLiga tendencja wieczorna (od niedawna dopiero rozciagneli rozgrywki na caly dzien). Dotyczy wszystkich lig swiatowych. Prawo istniejace od lat 60tych, jakis cwany wlasciciel przekupil wtedy prawne osoby i istnieje to do dzis.
Tak wiec ludzie chcacy ogladnac sa zmuszeni wyjac portfel i kupic bilet, najtaniej sezonowy....

On to żyje jak we śnie od ponad dwóch lat. Czas ten sen zakończyć i po sezonie definitywnie się pożegnać.