Nélson Semedo: Liczymy na dwa zwycięstwa na Santiago Bernabéu

Grzegorz Zioło

26 lutego 2019, 16:00

L'Esportiu

9 komentarzy

W swoim drugim sezonie w FC Barcelonie Nélson Semedo zyskał na znaczeniu i zaczął coraz częściej pojawiać się w wyjściowej jedenastce u Ernesto Valverde. Podobnie jak reszta zespołu Blaugrany Portugalczyk z niecierpliwością czeka na dwa mecze z Realem Madryt na Santiago Bernabéu w ciągu najbliższych kilku dni, o czym opowiedział w wywiadzie dla katalońskiego dziennika L'Esportiu.

Jak się czujesz na początku tygodnia, w którym Barcelona zagra dwa razy na Santiago Bernabéu?

To bardzo wyjątkowy tydzień, ponieważ czekają nas dwa niezwykle trudne mecze, ale jesteśmy pewni siebie. Dobrze pracujemy, w weekend wygraliśmy  z Sevillą. Wiemy, że środowe spotkanie będzie bardzo ważne, ponieważ walka toczy się o awans do finału. Zrobimy wszystko, co będzie konieczne, żeby wygrać oba mecze, i jesteśmy przekonani, że możemy osiągnąć ten cel.

Jak przeżywasz taki tydzień z punktu widzenia piłkarza?

Wiemy, że musimy być dobrze przygotowani fizycznie i silni mentalnie. To tydzień, z którym wiążemy duże nadzieje. Wszyscy chcą zagrać w obu tych trudnych meczach przeciwko bardzo dobrej drużynie. Te spotkania mogą decydować o tytułach, dlatego ważne jest utrzymanie koncentracji i myślenie wyłącznie o piłce.

Przygotowujesz się w jakiś szczególny sposób do tych meczów?

Chcę stawić im czoła i wygrać, ale tak samo mam przed wszystkimi spotkaniami, ponieważ każde z nich daje trzy punkty. Oczywiście ten tydzień jest wyjątkowy z powodu rywala, a także dlatego, że środowe starcie to mecz o wszystko.

Który z tych dwóch meczów uważasz za ważniejszy?

W środę będziemy walczyć o awans do finału rozgrywek, w których chcemy obronić tytuł. Sobotni mecz jest jednak równie ważny, ponieważ jeśli wygramy, wykonamy bardzo ważny krok w kierunku zdobycia mistrzostwa. Liczymy na dwa zwycięstwa. Wiemy, że nie będzie łatwo, ponieważ Real bardzo chce z nami wygrać. Powinniśmy mieć równie wielką ochotę jak oni.

W ostatnich latach osiągacie dobre wyniki na Santiago Bernabéu.

To prawda, ale w piłce nożnej nie można żyć przeszłością. Wszystkie mecze mają swoją historię. Chcemy dalej tam wygrywać, ale jesteśmy świadomi, że o zwycięstwo z Realem nigdy nie jest łatwo ani na Bernabéu, ani gdziekolwiek indziej. Mamy jednak świetną drużynę i jeśli zaprezentujemy się dobrze, możemy wygrać.

Czy twoja matka będzie oglądać te mecze? Wydaje mi się, że bardzo się denerwuje i rzadko je ogląda.

Ostatnio zaczyna je śledzić. Kiedy grałem w Benfice, tylko dwa razy przyszła na stadion, żeby obejrzeć mecze w ostatniej kolejce, kiedy walczyliśmy o mistrzostwo. Za pierwszym razem graliśmy ze Sportingiem i przyszła obejrzeć to spotkanie. Wybrała najgorszy dzień, żeby zobaczyć mnie w akcji, ponieważ to był mecz o wszystko. Bardzo się martwiła, ale dwa razy wygraliśmy. Wolała zostawać w domu, ponieważ kiedy się denerwowała, wyłączała telewizor. Teraz, kiedy jest tutaj, wiem, że chodzi na Camp Nou. Chce wpierać drużynę i jest jednym z culés.

Jak czuje się zespół po remontadzie w meczu z Sevillą?

Zespół czuje się dobrze, również pod względem fizycznym. Jesteśmy zadowoleni i pewni siebie. Myślę, że czujemy się gotowi na sto procent i pojedziemy do Madrytu, żeby osiągnąć dwa dobre wyniki.

A jak czuje się Semedo?

Też dobrze, coraz lepiej adaptuję się do drużyny i do klubu. Staram się pomagać kolegom i cieszyć grą w każdym meczu.

W tym sezonie pojawiasz się na boisku znacznie częściej. Czujesz satysfakcję?

Tak, to pozytywne uczucie grać coraz więcej. Radzę sobie dobrze, podobnie jak cała drużyna. Za każdym razem nabieram pewności siebie i czuję się lepiej w każdym spotkaniu.

Ernesto Valverde stwierdził, że jest bardzo zadowolony z twoich postępów.

Nie wiedziałem, że tak powiedział, ponieważ niezbyt często śledzę prasę. Oczywiście miło jest słyszeć coś takiego od trenera. Zachęca nas do dalszej pracy. Ja jestem zadowolony sam z siebie i jeśli trener podziela moje zdanie, tym lepiej. 

Niedawno, w meczu z Gironą, strzeliłeś nawet swojego pierwszego gola.

Miałem wątpliwości co do spalonego, dlatego nie cieszyłem się w zbyt wylewny sposób. Chciałem celebrować go inaczej, to był mój pierwszy gol. Mam nadzieję, że okaże się pierwszym z wielu i następnym razem będę mógł świętować lepiej.

Mówiłeś wcześniej o adaptacji. Trudno jest przystosować się do takiej drużyny jak Barcelona, która gra w bardzo wyjątkowym stylu?

Tak. Barça to Barça, jest wyjątkowa. Przychodziłem z dobrej drużyny, ale grającej w zupełnie inny sposób. Na początku zauważałem wiele różnic, jednak z pomocą kolegów i trenerów przechodziłem proces adaptacji i obecnie wszystko jest łatwiejsze.

Jakie dostrzegasz różnice między grą w Benfice, portugalskim gigancie, i w Barcelonie?

Najbardziej rzuciło mi się w oczy to, że tutaj zawsze trzeba mieć piłkę. W Benfice również ją posiadaliśmy, ale nie aż tak często. Ważna jest również szybkość i dobre ustawienie, rzadko można pozwolić sobie na pomyłki. Trzeba też grać z bramkarzem, który pełni funkcję kolejnego zawodnika z pola, przypomina libero. W Benfice też zdarzało się do niego zagrywać, ale wtedy posyłał on górną piłkę.

Czy dla obrońców Barçy ważna jest obecność ter Stegena w bramce?

Tak, ponieważ to świetny bramkarz, który bardzo nam pomaga, kiedy bronimy, i kiedy mamy piłkę. Lubimy zaczynać akcje od tyłu, dlatego bramkarz tak dobrze grający nogami to dla nas duża zaleta. Kiedy rywale zakładają pressing, wiemy, że zawsze możemy podać do niego, żeby znaleźć wyjście. To on decyduje i robi to dobrze. Jeśli chodzi o grę rekoma, trudno opisać ją słowami.

Jeśli chodzi o adaptację, wydaje mi się, że dobrze czujesz się w mieście, przyzwyczaiłeś się do spacerów po centrum i bardzo ci się tutaj podoba.

Odkrywam Barcelonę stopniowo, ponieważ to wielkie miasto. Wciąż mam wiele do obejrzenia, ale zakochałem się w Barcelonie, mimo że mieszkam w Sant Just Desvern. Bardzo lubię spacerować po centum i po bazarze La Boqueria. Ma wiele kolorów i jest spektakularny. Mam tam przyjaciela, do którego często przychodzę na jedzenie. Jest bardzo smaczne, wszystkie produkty pochodzą z bazaru. Muszę też odwiedzić Sagradę Familię. Chciałem to zrobić już wcześniej, ale wszystkie wejściówki były zarezerwowane.

Wróćmy do piłki. Na pozycji prawego obrońcy wymieniasz się z Sergim Roberto. Jak się czujesz w takiej roli?

Dobrze. Obaj pomagamy drużynie. Oczywiście każdy z nas chce grać zawsze, ale to trener decyduje i ta wymienność przynosi korzyści zespołowi.

Rywalizacja jest dobra.

Zdecydowanie. Sergi to świetny zawodnik i wiele nam daje. Czasami trener wystawia nas też na lewej stronie, żeby dać odpocząć Albie, i myślę, że również dobrze dobie radziliśmy.

Jakie cechy powinien mieć boczny obrońca w Barcelonie?

W Barcelonie boczny obrońca musi podchodzić do przodu. W pewnym stopniu pełni funkcję skrzydłowego, pozostając przy tym bocznym defensorem. Najważniejszym zadaniem na tej pozycji jest obrona, ale skoro przez większość czasu mamy piłkę, musimy grać wyżej i pomagać zespołowi w ofensywie.

Twoja szybkość jest w tym pomocna.

Tak, to jeden z moich mocnych punktów. Mogę wychodzić do przodu i wracać w dobrym tempie, a to jest zaleta u nowoczesnego bocznego obrońcy, zwłaszcza w Barcelonie.

Czy to, że na początku grałeś na bardziej ofensywnych pozycjach, pomogło ci się stać dobrym bocznym obrońcą w Barcelonie?

Tak. Zaczynałem jako bardziej ofensywny piłkarz, ale kiedy cofnąłem się na pozycję bocznego obrońcy, cały czas chciałem wychodzić do przodu i pomagać drużynie w ataku. Myślę, że to pomogło mi w Barcelonie. Mam mentalność ofensywną, lubię grać wysoko.

Leo Messi dał popis w meczu z Sevillą.

Brakuje przymiotników, żeby go opisać. Jest nie z tego świata. To wielki piłkarz, który zaskakuje nas z każdym meczem. Bardzo nam pomaga, ponieważ potrafi zadecydować o wyniku, o tytule i o czym tylko chce.

Podczas treningów to wy cierpicie.

Tak, podczas treningów robi to samo. To dotyka wszystkich, ponieważ podczas wewnętrznych gier Messi często pełni funkcję jokera i obie drużyny cierpią.

Miałeś przywilej grać zarówno z Messim, jak i z Cristiano Ronaldo. Czy Messi jest dużo lepszy?

Trudne pytanie dla Portugalczyka (śmiech). To dwaj bardzo dobrzy i różni zawodnicy. Mam możliwość gry z oboma i cieszę się każdym momentem, kiedy jestem z nimi w drużynie. Mam nadzieję, że to zrozumiałe.

Co powiesz o Gerardzie Piqué? Jego obecność w obronie jest kluczowa?

Zdecydowanie tak. Gra w Barcelonie od wielu lat i bardzo nam pomaga, ponieważ posiada DNA Barçy w grze i z pochodzenia. Ma duże doświadczenie i wielką jakość. Jest też bardzo związany z Barceloną. Przewodzi linii defensywnej i zawsze pomaga w dobrym ustawieniu i utrzymaniu koncentracji.

Czujecie się spokojniejsi, odkąd Ernesto Valverde ogłosił, że zostaje w klubie?

Dla nas to dobra wiadomość. To trener, z którym pracowaliśmy już w zeszłym sezonie i idzie nam dobrze. W ubiegłym roku zdobyliśmy dwa trofea i mamy nadzieję, że w tym sezonie wygramy wszystko. Wiemy już, jak powinniśmy pracować i jesteśmy przyzwyczajeni do jego metod treningowych i stylu gry. Robimy to, czego oczekuje, a on nie musi nawet o to prosić. 

Wydaje się, że ty również potrafisz prowadzić drużynę. Jesteś crackiem w grze na Play Station.

(śmiech) Bardzo lubię grać, ale w Barcelonie są inni, lepsi ode mnie. Dembélé, Malcom i Jordi Alba też bardzo dobrze grają w Fifę. Kiedy jeździmy na zgrupowania, spędzamy czas na grze na Play Station. Dobrze się bawimy i rozgrywamy emocjonujące mecze.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na lewej stronie to nic nie pokazali i oby więcej tam nie grali. A tak poza tym to Roberto do pomocy a Semedo oby jak najwięcej minut na PO.

Zaraz wpadnie Bojan i powie, że Semedo to cienias, a Sergiemu Roberto może buty czyścić :D

Najważniejsze by nie przegrać w LM,potem ew.remis w sobotę ,a ten o puchar możemy wtopić,nie można mieć wszystkiego jak się nędznie gra

On wie, że Messi jest lepszy (jak każdy który interesuje się piłką) :-) Z wiadomych względów tego nie powie. Życzę Mu takiego meczu jak ostatnio z białymi. Najlepszy Jego mecz w Barcie.

Ja liczę na twój kolejny świętny występ! :)