Alain Casanova: Odejście Jean-Claira Todibo do Barcelony bardzo mnie rozczarowało

Radek Koc

25 lutego 2019, 18:48

Mundo Deportivo

7 komentarzy

Trener Toulouse Alain Casanova udzielił wywiadu dziennikowi Mundo Deportivo i opowiedział o odkryciu talentu Jean-Claira Todibo, jego rozczarowującym odejściu z klubu i szansach na odniesienie sukcesu w katalońskiej drużynie. 

Jak poznałeś Todibo? 

Nie było go jeszcze w klubie, kiedy ja odchodziłem w 2015 roku. Przybył rok później. Kiedy wróciłem, to opowiedzieli mi o nim. Przedstawili go jednak jako pomocnika, którego dyspozycja nie była stała.

I co zrobiłeś? 

Zabrałem go na presezon, myśląc, że jest środkowym pomocnikiem. Natychmiast jednak zauważyłem, że mógł grać na pozycji stopera. Odbył wtedy wspaniały okres przygotowawczy.

Jakie jego zalety zwróciły twoją uwagę?

Jego osobowość, ogromna siła defensywna, wyprowadzanie piłki z własnej połowy. Robi to odważnie i precyzyjnie. Todibo jest agresywny w pojedynkach, świetnie broni w sytuacjach jeden na jeden i jednocześnie jest bardzo szybki. 

Co sprawiło, że doszedłeś do wniosku, że Todibo może grać jako środkowy obrońca?

Stoper musi być skuteczny i pewny w tym, co robi. Jako środkowy obrońca Jean-Clair wie, że nie może popełniać błędów. Musi być skoncentrowany, uważny i zdyscyplinowany. Grając w środkowej linii, podejmował zbyt duże ryzyko. 

Rozmawialiście o tym? 

Tak, rozmawiałem z nim o tym. Wiem, że bardziej lubi grać na pozycji środkowego pomocnika. Ma jednak dużą pewność siebie i zaufanie do tego, co robi. Może odnieść sukces. Przed nim jeszcze wiele pracy, ale w Barcelonie na pewnie stanie się lepszy. 

W czym musi się poprawić?

W grze powietrznej. Dobrze gra głową, ale może to robić jeszcze lepiej. Ma jeszcze wielki margines do poprawy. Słucha tego, co mówią mu inni. Akceptuje rady i poprawki.

Czym się wyróżnia? 

Jest bardzo pracowity. Zawsze taki był. 

Nie było łatwo przemianować go na środkowego obrońcę. 

W spotkaniu z Bordeaux popełnił błąd, który mógł nas kosztować utratę bramki. Cztery czy pięć meczów później został wyrzucony z boiska. Ja jestem takim trenerem, który wierzy w swoich młodych wychowanków. Nie stracił mojego zaufania. 

Dobrze wyprowadza piłkę?

To pomocnik, który gra na pozycji stopera. W Barcelonie będzie mu trudno przyswoić grę pozycyjną. U nas mógł bardziej ryzykować i pozwolić sobie na stratę kilku piłek. W Barcelonie tak nie będzie. 

Mówią, że to "nowy Varane". 

Todibo jest młody i należy zachować ostrożność. Nie można być ekstremistą. Zagrał 10 meczów w Ligue 1. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ja bym nie ryzykował stwierdzenia, że to "nowy Varane". Varane był młody i dobry, ale pracował bardzo dużo i stał się lepszy. Życzę tego samego Todibo, bo to chłopak z akademii Toulouse. 

To wielki transfer. 

Barça dokonała transferu z myślą o przyszłości. W ciągu tych czterech miesięcy sprawdzi, jaki poziom reprezentuje Todibo, i zostawi go w kadrze lub wypożyczy go.

Todibo przyjmie się w szatni? 

Jest młody i ma osobowość. Dobrze wie, czego chce i jak ma tego dokonać. Jest odporny mentalnie i ma jasno postawione cele. Chce odnieść sukces w futbolu i być możliwie najlepszym piłkarzem. Jest dojrzały. Wie, czego chce. 

Zaskoczyła cię szybkość działania Barçy?

Widzieliśmy, że Todibo prezentował wysoki poziom. Chcieliśmy podpisać z nim kontrakt, ale sprawy potoczyły się bardzo szybko. Nikt nie znał Todibo do czasu, kiedy zaczął grać w naszym zespole. 

Jak odebrałeś jego odejście? 

Kiedy odszedł, poczułem rozczarowanie. Uważam, że kiedy klub na ciebie stawia i oferuje ci lata szkolenia piłkarskiego, to twoim obowiązkiem jest dać mu kilka lat profesjonalnego grania w piłkę. Todibo nie chciał tego zrobić. 

Co zrobił klub, aby uniknąć takiego scenariusza?

Klub być może popełnił błąd, zwlekając z zaoferowaniem mu profesjonalnego kontraktu na rok przed moim przybyciem. Todibo to wykorzystał. 

Starałeś się przekonać go do pozostania?

Dużo z nim rozmawiałem. Rozmawiałem z jego rodziną, z jego bratem, nawet z jego matką... Wszyscy bardzo go wspierali. Cały ten proces nie był dla niego łatwy. 

Jesteś zdenerwowany? 

Jestem trochę obrażony i zdenerwowany, ponieważ nie przyjąłem dobrze jego odejścia i sposobu, w jaki ono nastąpiło. Byłem jednym z tych, którzy postawili na niego. Wystawiłem go do gry w pierwszej lidze, bardzo w niego wierzyłem... Kiedy zawodnik staje się wolny, może dokonać wyboru i odejść. Trochę mi przykro, ale taki jest futbol. 

Jak wyglądało jego pożegnanie? 

Wszystko stało się bardzo szybko. Byliśmy świadomi jego poziomu. Chcieliśmy dać mu umowę. 19-letni nieznany piłkarz, który gra w pierwszej lidze i zostaje bez ważnego kontraktu, interesuje wiele drużyn. Todibo otrzymał bardzo dużo propozycji. Było nim zainteresowanych 30-40 klubów. 

Postanowiliście więcej go nie wystawiać do gry. 

W naszym klubie działamy wspólnie z prezesem. Wszystko, co robimy, jest dla dobra Toulouse. Kiedy Todibo rozpoczął to swoiste siłowanie się z klubem, wiedziałem, że prezes chciałby go odsunąć od składu. Poparłem jego decyzję w 200%. To było trudne dla drużyny, ale normalne dla klubu. 

No ale żeby nie dać mu grać...

Myśleliśmy, że pogra u nas jeszcze przez dwa lata i dopiero wtedy odejdzie. To byłoby korzystne dla jego kariery. Wolał wybrać inną drogę i być może spędzi jeden sezon bez gry. Jedynie potrenuje z Barçą. 

Odnoszę wrażenie, że jesteś smutny. Może to dlatego, że chodzi o waszego wychowanka.

Bardzo cenię tego chłopaka. Ma przed sobą wielką przyszłość. Jednak jako pracownik klubu, trener i wychowawca jest mi bardzo przykro. Czuję lekką gorycz i złość. Jesteśmy klubem, w którym bardzo się stawia na wychowanych u nas piłkarzy. To bardzo ważne dla naszej pierwszej drużyny oraz dla finansów Toulouse, ponieważ po kilku latach tacy zawodnicy odchodzą i robimy biznes. Todibo jako pierwszy wytrzymał tę próbę sił z klubem. 

Jak oceniasz mecz Olympique Lyon - Barcelona? 

Barça była lepsza. Lyon to z kolei bardzo silna drużyna, trudny rywal. Może pokonać każdego i pokazał już to w meczach z City czy z niedawno z PSG. Zaraz potem może jednak przegrać z zespołem drugoligowym. Brakuje mu trochę stałości i regularności, ale również stawia na wychowanków i młodych zawodników. Dobrze tam pracują i podoba mi się ta filozofia. Mogli zrobić krzywdę Barcelonie na początku, ale potem zawodnicy Blaugrany mieli dużo okazji bramkowych. 

Barça jest faworytem? 

Nie może myśleć, że już zakwalifikowała się do następnej rundy. Lyon może strzelić gola na Camp Nou. Poza tym do składu wraca Fekir. 

Podoba ci się użycie systemu VAR?

Osobiście postawiłem na VAR. Wydaje mi się, że tak jest bardziej sprawiedliwie. I mówię to w momencie, kiedy decyzje podjęte dzięki VAR-owi okazały się dla nas niekorzystne. Futbol cały czas idzie naprzód i wprowadzenie tego systemu było konieczne. 

A jak idzie drużynie Toulouse?

Sezon rozpoczęliśmy całkiem dobrze, ale później wszystko się skomplikowało. Walczymy o utrzymanie w lidze. Nie jest łatwo, jednak robimy postępy. Jest nam trudno odnosić zwycięstwa u siebie, ale mamy siedem punktów przewagi nad strefą spadkową. Były też takie sprawy, które nas trochę zdestabilizowały, choćby odejście Todibo. 

Jesteś tam jak człowiek-instytucja?

Jestem zadowolony z mojego statusu. Spędziłem w tym miejscu prawie całe moje życie. Jestem tutaj już od 13 lat, w tym siedem lat jako trener pierwszej drużyny. Znam dobrze ten klub. Pozwalają mi pracować. To klub oparty na wychowywaniu piłkarzy, posiadający ciekawą filozofię i metodologię pracy. Czuję się tutaj bardzo dobrze. 

GuillaumeG/C BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam drobne obawy względem tego gracza, a teraz tylko się rozbudziły. Nie jestem pewien, czy przebije Chumiego, który na razie jest za słaby na nr4 wśród śo.

@linek fcb: Ostatnio był artykuł że już przeskoczył murilo w hierarchii ŚO po kilkunastu treningach wiec nadzieja jest duża

@linek fcb: Nic tym transferem nie ryzykowalismy jedynie możemy zyskać

@Sroka220: 1. Pique
2. Umtiti
3. Lenglet
4. Verma
5. Todibo
6. Murillo
A mówiłem o byciu nr4.
« Powrót do wszystkich komentarzy