Podsumowanie Ligi Mistrzów: pierwsze mecze 1/8 finału

Dariusz Maruszczak

21 lutego 2019, 19:45

własne/Twitter

10 komentarzy

Pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów przeszły do historii wraz z debiutem systemu VAR  w tych rozgrywkach. Ta seria spotkań wyróżniła się także oryginalną celebracją Diego Simeone, niespotykaną klęską Manchesteru United na Old Trafford czy remontadą Manchesteru City. Niestety nie wyróżniła się za to skutecznością Luisa Suáreza w meczach wyjazdowych Champions League. Zapraszamy na przegląd ciekawostek po pierwszych starciach fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Pierwsze mecze 1/8 finału w pigułce

1. W rywalizacji dwóch czołowych formacji defensywnych europejskiego futbolu Atlético okazało się lepsze od Juventusu. Los Colchoneros wygrali 2:0, a bohaterami gospodarzy byli Diego Godín i José Gimenez, którzy nie tylko świetnie spisywali się w obronie, ale przede wszystkim strzelili po bramce. Atlético wciąż pokazuje klasę w meczach u siebie w Lidze Mistrzów. Podopieczni Diego Simeone od dwunastu spotkań nie przegrali na swoim stadionie w fazie pucharowej, a w ostatnich dziesięciu takich starciach stracili tylko jednego gola. Sam trener gospodarzy po drugim golu zaprezentował oryginalną "cieszynkę".

2. Barcelona oddała 25 strzałów na bramkę Lyonu, ale nie zdołała pokonać Anthony’ego Lopesa, który trafił do najlepszej jedenastki tej serii gier. To pierwsze spotkanie Katalończyków w Lidze Mistrzów od sezonu 2003/2004, w którym przy tak dużej liczbie uderzeń nie udało im się trafić do siatki. W ostatnim czasie synonimem nieskuteczności Barçy stał się Luis Suárez. Urugwajczyk już od ponad 24 godzin na boisku nie zdobył gola w meczu wyjazdowym Ligi Mistrzów. Na szczęście Barça może liczyć na Marca-André ter Stegena, który wybronił 17 z 20 ostatnich strzałów na jego bramkę.

3. PSG pokonało na wyjeździe Manchester United 2:0. Żadna z poprzednich 34 drużyn, które przegrały pierwsze spotkanie u siebie przynajmniej dwiema bramkami, nie zdołała odwrócić w takiej sytuacji losów rywalizacji. Jak podaje Opta, Manchester po raz pierwszy w historii swoich występów w europejskich rozgrywkach przegrał więcej niż jednym golem na Old Trafford! Gianluigi Buffon zanotował pięćdziesiąte czyste konto w Lidze Mistrzów i zrównał się pod tym względem z drugim w klasyfikacji wszech czasów Edwinem van der Sarem. Wpływ na to miała jednak w dużej mierze indolencja piłkarzy Manchesteru, którzy oddali tylko jeden celny strzał na bramkę PSG, najmniej w Lidze Mistrzów od 2005 roku.

4. Spotkanie Schalke z Manchesterem City miało niespotykany przebieg. Znany hiszpańskim kibicom arbiter Carlos del Cerro Grande aż cztery minuty zwlekał z podjęciem decyzji w sprawie podyktowania rzutu karnego dla gospodarzy, ponieważ monitor, na którym miał obejrzeć akcję, nie działał. Ostatecznie Hiszpan wskazał na jedenasty metr po długiej konsultacji z sędzią odpowiedzialnym za system VAR. Do przerwy Schalke prowadziło 2:1, a później Del Cerro Grande pokazał czerwoną kartkę Nicolasowi Otamendiemu. Manchester City zdołał jednak w dziesiątkę odrobić straty i wygrał 3:2, a asystę przy decydującym trafieniu zanotował bramkarz Ederson. Drugiego gola dla The Citizens strzelił wychowanek Schalke Leroy Sane, który popisał się najładniejszą bramką w pierwszych meczach 1/8 finału.

5. Ajax był bliski sprawienia niespodzianki w meczu z Realem, ale ostatecznie przegrał 1:2. Co ciekawe pierwsza interwencja systemu VAR w historii Ligi Mistrzów okazała się korzystna dla Los Blancos, gdy anulowano trafienie gospodarzy. Klub z Amsterdamu po raz pierwszy przegrał u siebie od listopada 2017 roku po serii 30 spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Oryginalną statystyką może pochwalić się autor decydującego gola Marco Asensio, który w tym meczu zanotował więcej strzałów (5) niż podań (4).

6. Ciekawie miało być w Londynie podczas meczu Tottenhamu z Borussią. Po interesującej pierwszej połowie, w której przewagę mieli raczej goście, w drugiej odsłonie Spurs rozbili rywala i wygrali 3:0. Borussia po raz pierwszy w historii swoich występów w Lidze Mistrzów straciła tyle bramek w trakcie drugiej połowy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Simeone pokazał że co najwyżej mogą mu powąchać wora... Ciekawe czy widział to Joachim Löw ;)

Ależ futbol jest nieprzewidywalny. Gdyby w grudniu ktoś mi powiedział, że w 1/8 LM mogą odpaść LFC, Juve i BVB poradziłbym mu żeby zamówił sobie wizytę u doktora Wstrząsa. Mijają 2 miesiące i takie rozwiązanie jest więcej niż realne