Ernesto Valverde: Przedłużenie umowy było łatwą decyzją, da drużynie stabilizację

Julia Cicha

15 lutego 2019, 18:55

65 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym spotkaniem z Realem Valladolid. Trener skomentował przedłużenie umowy z klubem oraz opowiedział o zbliżającej się serii czterech ważnych meczów wyjazdowych.

[Marc Brau, Barça TV] Gratuluję przedłużenia umowy. Najlepszym sposobem na uczczenie tego będzie zwycięstwo z Realem Valladolid tuż przed serią czterech meczów wyjazdowych. Wygrana jest niezbędna?

Zaczynamy grę w trzech rozgrywkach, do serii spotkań wliczam też jutrzejszy mecz. Nie zapominamy, że mamy za sobą dwa remisy, i chcemy wrócić do wygrywania. Najlepszym sposobem na podejście do kolejnych spotkań będzie jutrzejsze zwycięstwo. Jesteśmy w trakcie drugiej rundy, zostaje nam coraz mniej meczów do końca, więc wygrana jest bardzo ważna.

[Sergi Andréu, Catalunya Radio] Jakie są główne powody, dla których przedłużyłeś umowę z Barceloną? Czy kluczową rolę w tej kwestii odegrali piłkarze?

Powiedziałem już kiedyś, że dobrze rozumiem się z klubem, wszystko przebiegło naturalnie. Barcelona zaproponowała mi to już jakiś czas temu, daliśmy dojrzeć temu pomysłowi, myśleliśmy też o stabilności klubu w decydującej fazie sezonu. Uznaliśmy, że to dobry moment. Pod tym względem decyzja była łatwa.

[Marta Ramon, RAC1] Myślisz, że klub definitywnie na ciebie postawił, czy może twoja dalsza praca zależy jednak od wyników osiągniętych w tym sezonie?

Myślę, że klub i trener zawsze mają najlepsze intencje. Później na wszystko wpływają wyniki, wiemy, jaka jest piłka. Gra potrafi być kapryśna, ma to na nas wpływ, ale akceptujemy to od samego początku.

[Santi Valles, Cadena SER Catalunya] Nie życzę ci tego, ale jeśli nie zdobędziecie żadnego trofeum, będziesz chciał zostać w klubie?

Jeśli tak się stanie, porozmawiamy o tym.

[Germán García, Radio Nacional] W jakim stopniu następne cztery mecze wyjazdowe zdecydują o całym waszym sezonie?

Niektóre z tych spotkań na pewno są decydujące, po rewanżu w Pucharze Króla okaże się, kto gra dalej. Wszystko zaczyna się teraz decydować, więc musimy uważać. Zdobycie jutro trzech punktów również jest kluczowe.

[Helena Condis, Cadena COPE] Masz nadzieję, że kolejnym ruchem klubu będzie przedłużenie umowy z Rakiticiem, który jest dla ciebie niezwykle ważnym piłkarzem?

Klub zrobi to, co uważa za słuszne, by nasza drużyna była jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą na świecie. Ivan jest dla nas ważny, tak samo jak pozostali zawodnicy, którzy często grają.

[Carles Escolán, Radio Marca] Samuel Umtiti zagrał tylko w jednym meczu w ostatnich pięciu miesiącach. Teraz chce wrócić za wszelką cenę na starcie z Olympique’iem Lyon. Mówiłeś, że wierzysz graczom, gdy mówią, że są gotowi. Myślisz, że Umtiti może zagrać, czy jeszcze jest dla niego za wcześnie?

Mecz Ligi Mistrzów jest dopiero po tym jutrzejszym, więc mamy jeszcze czas na podjęcie decyzji. To prawda, że Samuel nie grał dużo, ale to ważny piłkarz i mamy nadzieję, że zagra w kluczowych spotkaniach. Nie wiem jednak, czy już jutro.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jeśli wypełnisz obecną umowę, będziesz trenerem Barcelony przez cztery sezony. Jakie dziedzictwo chciałbyś po sobie zostawić?

Musimy zdobywać trofea, bo w dużych klubach to jedyny sposób na dalszą współpracę. Chcemy, żeby wygrywanie było łatwiejsze mimo wszystkich wzlotów i upadków w trakcie sezonu. Zawsze dużo się dzieje, pojawiają się nieistotne sytuacje, które wydają się ważne, mamy wiele rzeczy, którymi zarządzamy.

[BeIN Sports] Czujesz, że jesteś trenerem, który rozpocznie zmianę pokoleniową w Barcelonie? Pozyskano de Jonga, Todibo, a Aleñá na dobre zadomowił się w drużynie.

Nie planuję niczego wielkiego, zawsze patrzy się nieco w przód, ale nie chcę zapominać o bieżącym sezonie. Wygrana jutro czy we wtorek jest niezwykle ważna.

[Xavi Lemus, TV3] Czy w trakcie tego sezonu miałeś wątpliwości co do pozostania w Barcelonie?

Nie myślałem o tym w taki sposób, chciałem poczekać na rozwój wydarzeń. Decyzję podejmuje się w lipcu po zobaczeniu, jak poszło drużynie w poprzednim sezonie. Nie jest tak, że po porażce wszyscy odchodzimy, a po zwycięstwie zostajemy.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Przedłużyłeś teraz umowę, by uniknąć niepewności w zespole i zapewnić mu stabilizację?

Nie zaprzeczam, że wziąłem to pod uwagę, stabilizacja dobrze nam zrobi. Nie jest to jednak główny powód, a tylko jeden z wielu.

Biorąc pod uwagę trudny terminarz, czy jest to idealny moment na rotacje?

To idealny moment na wygraną. Real Valladolid pewnie myśli tak samo, bo podejrzewa, że koncentrujemy się na innych meczach. Chcemy skupić się na trzech punktach. Wiemy, że nasi kolejni rywale są ważni dla kibiców, ale dla nas największe znaczenie ma jutrzejszy przeciwnik. Zwycięstwo zawsze zwiększa pewność siebie.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Todibo trenuje z wami już od jakiegoś czasu. Liczysz na niego w tym sezonie czy dopiero w kolejnym?

Todibo trenuje z nami, ale nie widzieliśmy go jeszcze w żadnym meczu z powodu terminarza. Chciałbym obejrzeć jego grę, bo widzimy, że ma umiejętności i jest silny fizycznie. Jest szybki, młody, dobrze uderza. Robi na nas dobre wrażenie, ale treningi to coś innego niż rywalizacja.

[Pablo Vázquez, TVE] Mówiłeś, że czułeś wsparcie klubu i piłkarzy przy podjęciu decyzji o pozostaniu w Barcelonie. Czy to samo możesz powiedzieć o kibicach?

Nie wiem, bardzo dobrze się tu czuję i nie mam z nikim problemu. Wszyscy zawsze szanowali moją pracę, to dla mnie ważne.

[Diari Ara] Jakie momenty były dla ciebie do tej pory najtrudniejsze? Jakie dostarczyły ci najwięcej radości?

Jedną z najtrudniejszych rzeczy są na pewno porażki. Wiemy, że wszystkie mają swoją cenę, którą musimy zaakceptować. Najlepsze chwile to tytuły, wielkie zwycięstwa, jednym z emocjonujących wydarzeń było pożegnanie Andrésa.

[El Nacional] Wiemy już, że Frenkie de Jong zagra w Barcelonie w przyszłym sezonie. Mógłbyś ocenić jego występ w meczu Ajaksu z Realem?

To piłkarz, który angażuje się w grę, nie boi się piłki i będąc młodym zawodnikiem, bierze na siebie dużą odpowiedzialność. Mamy nadzieję, że będzie miał świetną karierę w Barcelonie.

[Alex Pintanel, Gol i BeIN Sports] Jak wygląda przygotowanie fizyczne zespołu? Tydzień przerwy bardzo wam pomógł?

Drużyna ma się bardzo dobrze, przydało nam się trochę odpoczynku po półtora miesiąca gry. Widzimy, że niektórzy zawodnicy grają bardzo dużo, np. Gerard Piqué, choć on nie jeździ na zgrupowania reprezentacji. Leo również nie występował w drużynie narodowej, przez jakiś czas był też kontuzjowany, więc opuścił kilka meczów. To samo mogę powiedzieć o Luisie albo o Sergim Roberto. Arthur grał w reprezentacji, ale nie ma na koncie aż tylu minut. Widać, że niektórzy grają więcej, ale ogólnie minuty na boisku rozkładają się w tym sezonie lepiej. Myślę, że jesteśmy przygotowani na to, co nas czeka.

Bruno Genesio powiedział dziś, że nie zastosuje planu anty-Messi. Myślisz, że Olympique ma odpowiednie środki, by powstrzymać Argentyńczyka?

To świetna drużyna, to spotkanie będzie dla nas trudnym testem. Przepraszam, ale jutro gramy bardzo ważny mecz i nie mogę na razie skupiać się na Olympique’u. Będzie jeszcze kolejna konferencja prasowa.

[Xavi Riera, Atresmedia] W poniedziałek madrycka prasa pisała na okładkach o strachu Barçy przed goniącym ją Realem. Boicie się?

Dlaczego? Zawsze braliśmy pod uwagę to, że kilka zespołów będzie z nami walczyć. Mamy bać się, że jesteśmy pierwsi? Nie sądzę.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ta ostatnia wypowiedz najlepsza :) Pewność siebie trzeba na boisku zostawić i jest bardzo dobrze,myślenie o Lyonie trzeba zostawić na drugim planie,bo 3 pkt to dziś obowiązek.
« Powrót do wszystkich komentarzy