Piłkarze wypożyczeni w zimie nie znajdują uznania w oczach Ernesto Valverde

Dariusz Maruszczak

12 lutego 2019, 21:00

Mundo Deportivo

60 komentarzy
  • W momencie przejścia do Barcelony Jeison Murillo i Kevin-Prince Boateng zdawali sobie sprawę, że będą musieli zadowolić się rolą rezerwowych
  • Mało prawdopodobne jednak, by oczekiwali, że tak rzadko będą mieli okazję do gry
  • Przez ostatnie 20 dni Kolumbijczyk i Ghańczyk ani razu nie pojawili się na murawie

W zimowym okienku transferowym Barcelona postanowiła wzmocnić kadrę zespołu. Problemy ze zdrowiem Samuela Umtitiego i Thomasa Vermaelena wymusiły na katalońskim klubie poszukanie na rynku kolejnego środkowego obrońcy. Wybór padł na Jeisona Murillo, który został wypożyczony z Valencii. Ponadto Barça musiała znaleźć zmiennika dla Luisa Suáreza w obliczu odejścia Munira. Klub niespodziewanie zdecydował się postawić na Kevina-Prince’a Boatenga. W obu tych przypadkach założeniem było tymczasowe zatrudnienie doświadczonego zawodnika, który nie będzie musiał adaptować się w Hiszpanii, a koszty jego zatrudnienia nie będą zbyt wysokie.

Obaj piłkarze mieli dać gwarancję wytchnienia podstawowym graczom, a tymczasem praktycznie nie dostają szans. Odkąd Murillo trafił na Camp Nou, Barcelona rozegrała jedenaście meczów, a 26-latek wystąpił tylko w obu spotkaniach z Levante w 1/8 finału Pucharu Króla. Kolumbijczyk trzy razy z rzędu nie znalazł się nawet na liście powołanych. Murillo rozegrał 180 z 990 minut, a ostatnio pojawił się na murawie niemal miesiąc temu. Dodatkowym zagrożeniem dla Kolumbijczyka jest wykupienie z Toulouse Jean-Claira Todibo, z którym Barça wiąże dalekosiężne plany.

Jeszcze mniejszy udział w grze Barcelony ma Boateng, choć trzeba podkreślić, że jest w klubie krócej od Murillo. Początek był dla 31-latka bardzo obiecujący. Już 24 godziny po wylądowaniu w stolicy Katalonii Valverde dał mu wystąpić w podstawowym składzie w spotkaniu z Sevillą w ćwierćfinale Pucharu Króla. Zagrał 63 minuty, ale od tego czasu nie pojawił się już na boisku. Tymczasem mający wcześniej problemy z kolanami Luis Suárez, któremu wyraźnie brakuje świeżości, w nieco ponad dwa tygodnie wystąpił w pięciu meczach od pierwszej do ostatniej minuty.

Natężenie spotkań było ostatnio spore, a jednak Ernesto Valverde w ciągu blisko trzech tygodni nie zdecydował się posłać do gry obu wypożyczonych w zimie zawodników. Może to wydawać się dziwne, nawet biorąc pod uwagę określoną rolę Boatenga i Murillo, zwłaszcza że obaj nie spisali się najgorzej w swoich pierwszych meczach. W następnych tygodniach Barcelona znów ma napięty terminarz i przekonamy się, czy trener zacznie korzystać ze sprowadzonych w styczniu piłkarzy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

lol tez mi nowina xD przeciez gdyby EV mial grupe 15 pilkarzy to zaden z 4 rezerowywych nie zagralby 1000min w sezonie.

EV hmm zastanawia mnie jedno - czy ktoś w ogóle z nim konsultuje te zakupy czy wypożyczenia? To, że nie chciał Cou, czy może raczej wolał Williana to słyszałem ale cała reszta? Na siłę mu ich wciskają?

Franklin Edmundo Rijkaard ? Uwazam , ze juz naładował akumulatory i czas zabrac sie do pracy z takim zaangazowaniem jak w 2005r. Szkoda takich osob na emeryturze z taką bogatą przeszloscia. U niego nawet Oleguer grał a Larsson spełniał marzenia przed emeryturą.

Kogoś to dziwi?

musza zagrac z Valladolid.

Ale do tego potrzebny jest trener, który wie jak to poustawiać na boisku. A EV tak nie umie, nie potrafi. I to jest tragedią. Cała gra Barcelony obecnie (jak mecz się ułoży dobrze) polega na tym, aby Alba z Messim lub Messi z Suarezem coś wymyślili. Ot i co. O całej reszcie nie ma co pisać, bo tego nie ma. Pomocy brak. Obrona puszcza bramki. Nawet z kontry Barca nie umie zagrać, bo jeden szybki Dembele to za mało.
Jak były mecze, że Semedo z Dembele fajnie hasali po prawej stronie, to nie! EV z tego zrezygnował. Pewnie. Lepiej jak Rakitic 100 raz w ciągu meczu podaje do tylu lub do najbliższego zawodnika. A już najbardziej denerwuje, że taki zawodnik jak Coutinho przy EV zszedł na psy.

Miały by jaki kolwiek sens te transfery gdyby nie masz trener, który jeżeli chodzi o zmiany ustawienia oraz rotacja zawodnikami to nic nie robi. Szkoda słów.

Oczy EV to katastrofa

Czasami meczy mnie jak zmiany zaczyna robić przy 70-75 minucie meczu. Tym bardziej ze ostatni mecz nie układał się po myśli zespołu. Co prawda Messi wszedł wcześniej, ale Dembele tez powinien wcześniej wejść. Czasami rzeczywiście aż żeby bolą jak gra się nie układa a trener czeka na cud a on nie nadchodzi.

Cały czas nic nie mówię i myślę co ten Ernest ma w głowie i nie wiem... Zrozumialbym brak rotacji gdyby nasza ławka była 3-4 poziomy niżej niż podstawowa 11 ale tak nie jest. Mamy świetnych grajkow którzy palą się do wejścia i ostrego pracowania na rzecz ogółu przykładem może być tutaj Malcon i Semedo bo chłopaki mam wrażenie choćby zagrali następny mecz obaj na prawej stronie i zdobyli przy tym kilka ładnych bramek z gry to w następnym meczu by usiedli na ławce lub na trybunach. Powoli zaczynam wątpić w to jak widzi skład Valverde. Jasne dziękuję za wyniki bo są dobre i drużyna też wygląda dobrze ale jak widzę w meczu Suareza który że zmęczenia przewraca się o własny język czy Rakiticia którego akumulator rozładowal się parę tygodni temu to szkoda mi i tych dwóch wyżej i tych zmienników. W następnym meczu dałbym choćby miało to być okraszone porażką ale dałbym zagrać całej ławce niech grają oni 90 minut i niech on w nich uwierzy. Gdyby to byli naprawdę gracze którzy wchodzą i nagle 3 poziomy w dół ale tak nie jest. Malcom gdyby się ograł jak Dembele mogliby razem napędza skrzydła z Alba po lewej i Semedo z prawej. Zagrać z Księciem na szpicy niech pokaże chęć gry. Zagrać Vidal i Busi jako dwójka SPD i Alenie jako SPO na przykład a w obronie dać tego Pique i Murillo ale to trzeba chcieć w trakcie meczu odwrócić wzrok w stronę przeciwna do środka boiska i spojrzeć w oczy by ujrzeć głód gry tych zawodników.

Ustawienie powyżej to tylko przykład a nie ze tak mają wyjść na mecz po prostu chciałbym zobaczyć ławkę w meczu

Myśle ze trener jest do zmiany , fakt wyniki nie są najgorsze ale ten brak rotacji to jakiś śmiech na sali , semedo robi nieziemska robotę na prawej obronie a i tak wiecznie gra roberto który traci wiele piłek i rzadko wychodzi mu coś w ofensywie , semedo najlepszy z realem a z bilbao zagrał tylko ze względu na brak alby i mimo niewygodnej dla siebie pozycji i tak grał dużo lepiej niż roberto na swojej naturalnej pozycji. Drugi zawodnik to malcom który został skreślony na starcie, bez żadnej szansy totalnie mi się to nie podoba ze Valverde nie daje szansy i skreśla zawodników gdzie nikt nie ma potwierdzenia ze faktycznie ktoś się nie nadaje , strzelić gola w klasyku, robic najwiecej z całej ofensywy i nie zagrać ani minuty w następnym meczu ? Śmiech na sali , również to ustawianie Coutinho na skrzydle to szczyt głupoty .. typowy rozgrywający który ma dobre podanie drybling strzał natomiast nie jest demonem szybkości jest ustawiany na skrzydle . Boateng po co został kupiony ? Ani minuty oprócz meczu z sevilla gdzie nawet nie zdążył dobrze się przeprowadzić po za tym żadnej szansy i wiecznie grający coraz słabej suarez który nie potrafi przyjąć piłki czysto

1 zmiana okolice 70 min a potem nic nic i nic a potem o jej zaspalem zmiana zmiana ! 85 i 90 caly Valdek

Nic nowego. Valverde jest królem rotacji i budowania formy pilkarzy.

Na szrot to valverde powinien wyjechac

Kupiliśmy szrot, a jak wiadomo to się do jazdy nie nadaje.

Rotacje u Valverde...

Naprawde dawno nie mieliśmy tak fajnych zmienników,bardzo fajne transfery.
Ale Sir Ernesto zajechał totalnie pierwszy skład,katastrofalny system rotacji...

Myślę, że Boateng nie mógłby się zaprezentować gorzej od Suareza.

W jego oczach uznanie znajdują tylko zawodnicy z wyjściowej 11.
Murillo grał solidnie z wyjątkiem paru błędów na samym początku, a Boateng na pewno nie prezentowałby się gorzej od Suareza. To co Luis pokazuje ostatnio to jest absolutne dno. A ze strony trenera - 0 reakcji. Żenada, kompletnie niezrozumiałe decyzje.

A w ogole slyszeliście ze Barca bada sytuacje Koemana ? Bo ponoc Valdek nie chce zostac na dluzej.

Mam wrażenie, że w Barcelonie wszystko żyje swoim życiem, nie wspólnym...

Suarez to suarez raz gra jak z nut raz kaleczy jak z bilbao, ale trzeba faktycznie przyznać ze szanse powinien dostać kazdy. Zrozumiale ze dopiero do nas doszli , musza sie zgrac itp ale czasem trzeba dać jednem dychnac albo po prostu posadzic go na lawie by 2 mogl pokazac cos ... A moze zaskoczy. Albo po prostu by taki suarez nie czul sie za pewny siebie bo potem obrosnie w piorka a i tak bedzie gral jak z du..py.

Valverde to hipokryta jakis szkoda gadac o tym kolesiu

Powiem tak, zarządzanie kadra u nas kuleję, gra naszych nie zachwyca, liga mistrzów w tym roku mało realna z tym trenerem.

Suarez jest klasowym napastnikiem. Przy całej sympatii dla Boatenga jego wypożyczenie do Nas to nieporozumienie. W sumie opłacany mu kontrakt A on siedzi w Katalonii. On nie jest żadną konkurencją dla Suareza. Może brak konkurencji i wsparcie Messiego sprawia że czuje się on zbyt pewnie. Messi często do niego podaje nawet jak Dembele jest w lepszej sytuacji. Ciekawe jaki napastnik przyjdzie w przyszłym sezonie? Bo to nieuniknione. Mam swojego faworyta, gra z nr 19 w AC Milan...

tu nawet już nie chodzi o odpoczynek dla Suareza, tylko po prostu jego gry nie da się oglądać

A niech zajedzie Suareza... Widać że jednak porażka z Romą nie dała mu do myślenia. Ja nie uważam że Boateng powinien grać cały czas, ale no kurde szanse powinien dostawać..

Nie ogarniam troszeczkę pana Valverde, ale słaby ze mnie taktyk piłkarski, mam nadzieję że jest pewny siebie, w swoich wyborach..

Suareza trzeba posadzić na ławce koniecznie ponieważ na kluczowa cześć sezonu wogole nie będzie gotowy.

Jakie znaczenie dla drużyny ma trener, pokazał ostatnio Solskjær. "Otworzył okno", wpuścił świeżego powietrza, zmienił atmosferę, słowem posprzątał po bucu. Daje się wykazać niemal wszystkim. Ale ma również jaja, żeby posadzić na ławkę "duże" nazwisko. Tylko brać przykład...

Tutaj naprawdę jest coś nie tak..Cały sezon gramy masę meczow, gdzie można mądrze rotowac, a piłkarze typu Malcom Suarez D. Munir, teraz Boateng, Murillo i można by tak wymieniać byłych i obecnych piłkarzy Barcy są przyspawani do ławki . Zagrasz dobry mecz i ratujesz remis z Realem? Ławka. Zagrasz słabiej bo jak już rotujemy to 3/4 składu, hulaj dusza piekła nie ma, trybuny na miesiąc! Przychodzi luty, Barca wypompowana, ale co się stało? W sumie poza tym, że Rakitic, Messi, Busi, Suarez, Alba grają od dechy do dechy z hueskami(z całym szacunkiem dla Huesci) to wszystko w normie.

Przejdziemy jakos Lyon a potem nam jakas ambitna ekipa wklepie bo nie nadazymy fizycznie za nimi. Naprawde pierwszy raz od dawna nie mamy słabej ławki a uzywamy jej najmniej. Widac po Suarezie, Rakiticu, Busim ze juz nie ma tej swiezosci. Bedziemy zalowac, odpukac jeszcze nas w lidze dogonia. Taki terminarz ze za 4 tyg mozemy byc w zupelniej innej sytuacji, poza pucharem poza LM i 3 w lidze. Oby EV sie ocknal

Tak się zastanawiam, po co kupować nowych zawodników skoro i tak nie grają. Piłkarze z 1 jedenastki są zajechani A zaczyna się najtrudniejsza część sezonu. Valverde nie robi praktycznie żadnych zmian.

Ten trener jest pojebany. Nie robi żadnych rotacji, więc nie zdziwie się jak nie wygramy w tym roku LM, bo piłkarze wyjdą zajechani na mecz z Lyonem.

Murillo zagral bardzo dobrze gdy dostal szanse. Jednak czy kogos taka sytuacja jeszcze dziwi?

Już są zajechani , powtórka z poprzedniego sezonu

Śmieszny trener :D
Jak nie będzie rotacji na weekend to leżymy :D

po prostu nie wierzę, że w ostatnich trzech meczach Boateng byłby słabszy od Suareza.... no ale dla Valverde nie ma to żadnego znaczenia.

Boateng i Murillo powinni dostać szanse od pierwszej minuty w meczu z Valladolid

Ale chwilę, czy ktoś O zdrowych zmysłach liczył na jakiekolwiek logiczne rotacje z nimi w roli głównej?

Czyżby zespół znów miał być zajechany jeszcze przed decydującą fazą sezonu?

Ktoś myślał, że ludzie przyjdą i od razu zastąpią kogoś w składzie? To są nie tylko ludzie nieobeznani w taktyce, ale w stylu gry drużyny. To jest koło ratunkowe na wszelki wypadek, a nie realni zmiennicy.