Pablo Machín: Jesteśmy świadomi, że 90 minut to dużo czasu, zwłaszcza na Camp Nou

Dariusz Maruszczak

29 stycznia 2019, 17:30

AS, Marca, Mundo Deportivo

15 komentarzy

Trener Sevilli Pablo Machín odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed drugim meczem z Barceloną w ćwierćfinale Pucharu Króla.

Rywalizacja z Barceloną: Zmierzymy się ze wspaniałym przeciwnikiem, który będzie starał się doprowadzić do remontady. Musimy utrzymać dobry wynik, który osiągnęliśmy na własnym stadionie, i być skuteczni. Będziemy walczyć i spróbujemy zrealizować plan, jaki sobie nakreślimy. Musimy strzelić gola, co zwiększałoby nasze szanse na awans. Myślę, że jesteśmy w stanie przejść do następnej rundy.

Marko Rog: Odbył dziś lekki trening. Miał sporo stresu i nie chcieliśmy, żeby już trenował z drużyną. Jest jednak gotowy do gry. Jeśli będziemy go potrzebować na mecz z Barceloną, może znaleźć się w składzie, choć nie wiem, czy pośpiech jest dobrym doradcą.

Messi: Wiemy, że Messi jest najlepszy na świecie i jest spoiwem łączącym całą grę ofensywną Barçy. Niemal każda akcja przechodzi przez niego. Musimy być uważni. Barcelona ma jednak bardzo silną drużynę z Messim lub bez niego. Może wygrać z każdym. Gramy z Barceloną, mistrzem Hiszpanii, liderem LaLigi i zwycięzcą ostatnich edycji Pucharu Króla.

Kontuzje i wątpliwości: Musimy dowiedzieć się, w jakim stanie będą piłkarze. Mamy przed sobą cały wieczór, a kilka godzin regeneracji może sprawić, że zawodnik poczuje się lepiej i będzie mógł rozegrać chociaż jedną połowę. Nie chodzi o to, że nie chcę o tym mówić, ale po prostu sytuacja może się później zmienić. Nie chcę podawać informacji, które potem mogą okazać się nieprawdziwe.

Szanse na awans: Mamy świetny rezultat, ale została jeszcze druga połowa rywalizacji. Może być nawet dogrywka, jeżeli Barcelona wygra 2:0. Mam nadzieję, że tak się nie stanie z powodu wyczerpania, jakie się z tym wiąże. Nie ośmieliłbym się podawać procentowo, jak rozkładają się szanse, ale rywalizacja jest otwarta. Jesteśmy świadomi, że 90 minut to dużo czasu, zwłaszcza na Camp Nou. Wszystko może się zdarzyć.

Rynek transferowy: Myślę, że to będzie ostateczna kadra. Tak uważam. Myślałem jednak, że zostaniemy z takim składem jak wczoraj, a dziś mamy nowy nabytek. To pokazuje, że klub stara się wzmacniać zespół, a wymagania są maksymalne. Jestem szczęśliwy i usatysfakcjonowany. Wiem, że dyrekcja sportowa zrobiła wszystko, co mogła. To, co zrobiliśmy do tej pory, jest zasługą zaangażowania piłkarzy i będzie tak do końca rozgrywek.

Bramkarz: Powiem to samo co przed pierwszym meczem. Mamy dwóch bramkarzy i każdy z nich może wystąpić. Juan dobrze spisał się w pierwszym spotkaniu, naprawdę nieźle grał nogami. Zapewnił nam spokój w rozpoczynaniu akcji i jest wartościowym zawodnikiem. Bramkarze nie wiedzą, kto jutro zagra, ale obaj mają moje całkowite zaufanie.

Priorytety Barcelony: Jestem pewny, że wszyscy zawodowi piłkarze chcą rywalizować. Nie wierzę, że są zawodnicy, którzy nie pragną zwycięstwa. Barça chce wygrać, to prestiż i zaszczyt. Na Pizjuán byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na zwycięstwo, a teraz przeciwnicy spróbują odwrócić losy rywalizacji.

Finał na Benito Villamarín: Myślę tylko o awansie do półfinału. Mamy nadzieję, że zagramy w finale, będzie to znak, że idzie nam dobrze, ale do tego jeszcze daleka droga. Celem jest wygrywanie i nie ma dla nas znaczenia, gdzie odbędzie się finał. Skupiam się na wystawieniu jak najlepszego składu, a poza tym myślę o rywalizacji ligowej.

Wysoki poziom: Gdybyśmy myśleli, że nie mamy szans, ten mecz byłby formalnością. Nie chce tego żaden zawodnik. To spotkanie może dać nam prestiż, chcemy spisać się jak najlepiej, żeby mieć szanse na awans.

Sposób gry: Mamy jeden sposób na grę, uściślany w zależności od meczu, ale filozofia jest taka sama.

Wielkie stadiony: To dla nas kolejna motywacja nie tylko do tego, żeby dać z siebie wszystko, ale także aby strzelać gole i awansować. Jeśli chcemy złamać tego supermistrza, musimy dać z siebie wszystko co najlepsze. Na Mestalla byliśmy bardzo blisko i zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Na Bernabéu rozegraliśmy słaby mecz, ale mieliśmy szanse na zdobycie gola. Jestem przekonany, że mamy odpowiednie umiejętności, aby dobrze spisać się na Camp Nou.

Strach: Czasem przeciwnik ma wpływ, ale jestem przekonany, że będziemy rywalizować na każdym polu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Raczej mamy małe szanse na odwrócenie losów rywalizacji

@xavi890: Dlaczego? Trzeba wierzyć w Barcę do końca, zwłaszcza że gramy na Camp Nou.

@xavi890: To jest tylko 2:0 kiedyś było 4:0...niby z ekipą złożona dla pieniędzy i prowadzona przez człowiek który tylko chowal twarz gdy tracił bramki, ale wtedy się udało =)

@ousmanedembele10: Zwłaszcza, że w pierwszym meczu wcale dużo nie brakowało, żeby nasze rezerwy prowadziły z nimi na ich stadionie. W drugiej połowie Sevilla wzięła się do roboty, nam zabrakło trochę szczęścia i tyle. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie wygrać np. 3-0 grając u siebie i to pierwszym składem.

@cosinus90: Wyniki 3-0 z Sevilla nie zdarzają się zbyt czesto,.to nie są jakieś ogórki , mecz z PSG i 6-1 zdarza się raz na sto lat

@xavi890: To jak raz na 100 lat to się cieszę że mogłem ten mecz zobaczyć, pamiętaj że to jest BARCA i tu nie ma różnicy czy to jest Sevilla,Real czy PSG czy kto kolwiek inny ! JESTESMY WSTANIE WYGRAC Z KAZDYM NAWER 5:0 ,dlatego ten wynik 2:0 jest realny do odwrócenia.
Tylko MY jesteśmy wstanie zrobić remontade!!! Ja w to wierzę Visca el Barca !!!
Komentarz usunięty przez użytkownika

@cosinus90: Remontada jest możliwa. xD

@xavi890: To Ty chyba nie znasz Barcelony
« Powrót do wszystkich komentarzy