Josep Maria Bartomeu: Jestem pewien, że Valverde będzie z nami w trzecim sezonie

Dariusz Maruszczak

29 stycznia 2019, 08:40

RAC1, Mundo Deportivo

174 komentarze

Prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu przy okazji Wielkiej Gali Mundo Deportivo udzielił wywiadu rozgłośni RAC1, w którym wypowiedział się m.in. na temat przyszłości Ernesto Valverde.

Przyszłość Valverde i Jordiego Alby: Chcę, żeby Valverde i Jordi Alba zostali. Jestem pewien, że Ernesto będzie z nami w trzecim sezonie. Odnośnie Jordiego, on już wie, że chcę, aby podpisał kontrakt na kolejne pięć lat i zakończył karierę w Barcelonie. Są jednak również ograniczenia finansowe, klub zależy od swoich przychodów i piłkarz musi zdawać sobie sprawę z limitu wynagrodzeń, który Barça musi brać pod uwagę.

Frenkie de Jong: Moja interwencja nie była decydująca, jego sprowadzenie było owocem pracy zespołu. Chcę, żeby Frenkie de Jong był z nami przez 12-13 sezonów. Obserwowaliśmy go przez długi czas, to świetny piłkarz, gra w wyjątkowy sposób i doskonale pasuje do stylu Barcelony. Musimy przygotowywać się na przyszłość, choć de Jong to zawodnik również na teraz. Przychodzą do nas tacy młodzi piłkarze jak Dembélé, Todibo, Arthur… Budujemy drużynę na przyszłość.

Matthijs de Ligt: Nie zamykamy drzwi przed żadnym zawodnikiem, choć obecnie nic się nie dzieje, a nawet gdyby coś było, nie ujawnilibyśmy tego.

Ambicja: Drużyna chce wygrać wszystko: LaLigę, Puchar Króla i Ligę Mistrzów. Chce wygrywać wszystkie mecze. Już dwa razy zdobyliśmy tryplet i chcemy to powtórzyć, choć będzie to trudne. Budujemy drużynę, która ma wygrywać wszystko. Oczywiście, że chcemy zwyciężyć w Lidze Mistrzów, ale droga do tego jest trudna. Liczy się regularność, o której mówi Valverde. Kiedy wygrywamy Ligę Mistrzów, zawsze zdobywamy też mistrzostwo Hiszpanii.

Wypowiedź Piqué o Pucharze Króla: Piqué nie chciał dać do zrozumienia, że Puchar Króla nie ma znaczenia. Chodzi o to, że rywalizacja jest duża, a wygrywanie kosztuje wiele wysiłku. Jeśli nam nie wyjdzie, pozostanie nam walka w Primera División i Lidze Mistrzów. Jeśli odpadniemy, spróbujemy w przyszłym sezonie, tak jak powiedział Piqué.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak dalej będzie kompromitacja w LM to też? Po co on składa takie deklaracje?

Nie, tylko nie to!

Szczerze powiem ze gra Barcelony mnie nie satysfakcjonuje. Jest niezle, ale to nie jest ten optymalny poziom finezji. Zalezy czy wyniki obronia Valverde. Jesli wygra LM to wiadomo ze zostanie.

Od razu na 20 sezonów, jeszcze nawet nie dołączył do klubu.

Boże nie.

Valverde jest za mały na Barcelonę. To dobry trener na średnie kluby, ale nie Barcę. Tu potrzeba czegoś więcej niż anemii. Tu potrzeba trenera z jajem, który nie boi się postawić wszystkiego na jedną szalę w obliczu kryzysu. Bo tak się również wygrywa LM.

Mecze za Valverde są tak nudne, że czasami mam wrażenie, że niektórzy już się po prostu do nich przyzwyczaili i zapomnieli co potrafi grać Barca i jak się gra w piłkę. Parę lat temu za Mourinho, mówiło się o grze Muła i jak to my pieknie gramy, a teraz wszyscy nagle mają styl w dupie? To Barcelona. Tu są największe wymagania nie tylko odnośnie trofeów. Tutaj szkółka jest przygotowana od najmłodszych roczników pod ten sam system, którego nie rozumie Ernesto.

Pomijając to wszystko. Może mieć jakieś tam pojedyńcze statystyki lepsze od Pepa...ok. Jednak to Pep przyszedł, bił rekordy jak szalony. Co tydzień czytaliśmy o czymś nowym. Na każdy mecz czekało się z taką intensywnością, której nie da się opisać. Do tego po prostu był ciekawym człowiekiem, ikoną stylu i swego rodzaju celebrytą. Facet z klasą. Jak ktoś twierdzi, że Valverde jest lepszy, to chyba w rozlazłości swoich emocji.

Jak można tak wspierać trenera, który dostał baty z Romą. Który prowadzi ten zespół poniżej oczekiwań jego stylu. Który nie odkrywa żadnych zawodników. A za takiego Pepa, mimo wszystko wielu wychowanków było wypróbowanych. Nawet tych słabszych.

Dodatkowo pojawiają się głosy, że Tiki Taka nie jest już skuteczna. City jakoś gra taką piłkę i osiąga bardzo dobre wyniki w lidze oraz pewną widowiskowość. A Pep w każdej z drużyn w której się pojawia, jest miło wspominany i wyciąga na wierzch młodych lub budzi formę w zawodnikach o których się nie śniło.

Nam potrzeba trenera, który z taką ekipą bez problemu wprowadzi ofensywny styl i pokaże na co stać tę pakę. A nie bezpłciowego Ernesto.

Przestańcie szczekac i dajcie dograc do konca sezonu. Liga hiszpanska to nie liga francuska zeby sobie kazdego pykac po 9:0. Najważniejsze sa mecze LM ktore nadchodza i to w nich sie okaze czy oszczednosci w lidze sie oplacily. Jakbyscie nie zauwazyli Barca w tym sezonie w LM gra na zupelnie innej motywacji niz w LaLiga

Mam nadzieję, że ta pewność to tylko takie gadanie dla mediów. Czas Valverde nigdy nie powinien był nadejść. Jest zbyt małym trenerem na tak wielki klub jak Barcelona.

Mi tam valdek nie przeszkadza.. Może zostać.

Rakitic się cieszy. De Jong rezerwuje sobie miejsce na ławce.

Obrońcy Valverde. Popatrzcie sobie na Manchester United. Za czasów Mourinho większość kibiców za słabą grę winiła nie trenera ale piłkarzy. Podobno byli słabi, przereklamowani itp. Popatrzcie sobie co zrobił z nimi nowy coach. Śmiem twierdzić, że przyjście nowego szkoleniowca będzie pozytywnym impulsem dla zespołu. Barcelona z takim składem nie ma prawa grać jak równy z równym z Gironą, Leganes czy innymi "potęgami" piłkarskimi. Za czasów Valverde tak niestety jest. A czemu ? Bo taktyka tego trenera polega na "podaj do Messiego". Franek S. też by tak umiał. Teraz możecie po mnie jechać.

U valverde jesli ktoras z gwiazdeczek gra slabo to i tak wyjdzie w nastepnym meczu, nie wspomne o naszym stylu gry. Nie raz wygrywamy badz remisujemy poprzez indywidualnosci poszczegolnych zawodnikow.

Obys byl tego rownie pewien co pozostania Neymara w klubie.

Tylko wszystkie trofea mnie interesują w tym sezonie. Trener i tak jest do bani! Ze względu na brak stylu i pięknej gry tylko ciułanie punktów. A jeśli nie wygrają LM to obowiązkiem czystka miernych grajków (Denis,Boateng,Rafinha,Rakitić,Roberto) do wylotu.
Na przyszły sezon jak znalazł:
Ter Stegen-Semedo(Wague),Pique(De Ligt),Umtiti(Lenglet),Alba-Busi(De Jong),Arthur(Vidal),Coutinho(Alena)-Messi,Suarez(Aspas),Dembele(Sancho)
Trener: Quique Setien

Oby się pomylił jak z Neymarem

Hmmm... A ja bym poczekał z ocena Valverde do końca sezonu. W zeszłym roku spadek formy trafił na najgorszy możliwy moment, moim zdaniem Ernesto ewidentnie nie chce teraz zamęczyć zespołu stad nasza gra wyglada jak wyglada momentami(a wciąż wygrywamy mecze w lidze) . Wierze, że na kluczowy moment sezonu odpali i będziemy się zachwycać :)

Puig, De Jong nie lubią tego.

Jeśli Valverde nie wygra LM, to nie wiem jakie są argumenty za jego pozostaniem.
Na miejscu Bartka wstrzymałbym się z takimi deklaracjami.

Jak widzę te wylewy poniżej to tym bardziej nie mogę się doczekać nowego kontraktu Valverde.
To będzie piękne :D

Moim zdaniem Valverde nie nadaje się do trenowania takiego zespołu jak Barcelona. Jego decyzje są bardzo zachowawcze. Tutaj potrzebny jest trener z jajem, który zmotywuje zawodników i wydobyje z nich to co najlepsze. Valverde to dobry trener, nie można tego zaprzeczyć, ale Barcelona potrzebuje kogoś innego.

Jak wypadniemy z pucharow to mozna liczyc ze trener wyleci do jakiegos beniaminka ktorych gre EV preferuje

Jestem pewien na 90% ze odejdzie(oby) Gosc preferuje styl Athletic bilbaow Barcelonie.Momentami 3 defensywnych pom.Do tego potrfimy dac sie zmiazdzyc,takim tuzom jak Girona czy Betis.nie Potrafimy calkowicie zdominowac przeciwnika nie zaleznie od jego poziomu.Dramat.Gramy z wiekszosci druzyn jak rowny z rownym,tylko,ze mamy lepszych jakosciowo pilkarzy no i Messiego przede wszystkim.I jeszcze jedno,ktory Trener od kad mamy Messiego nie wygral L.L?Jeden i to pechowo.

Barcelona jest tragicznym klubem do trenowania. Współczuję Valverde. Wygrywa - źle bo styl nie taki, nie wypuszcza młodych. Przegrywa - źle bo wypuścił za dużo nie ogranych graczy. Każdy ciśnie na niego czemu nie wystawia Malcoma. "On go zmarnuje", "Malcom uciekaj" itd itp. A Malcom zagrał dwa mecze i hurra optymizm uciekł nikt już nie pyta czemu nie gra. Każdy ciśnie że wystawia Rakiticia a prawda jest taka że on jedyny gra w każdym meczu na jednakowym poziomie który nie schodzi poniżej pewnego minimum. No i jeszcze Arthur ostatnio gra i jest coraz pewniejszy. A Vidal opuścił loty w kilku ubiegłych meczach, tak wiem walczy biega kopie, ale nic z tego nie wynika, Busquets przeplata dobre zagrania wtopa na poziomie Barcy b, Coutinho zgasł i to na każdej pozycji bo gdy schodzi że skrzydła do środka to nadal nie wie gdzie jest i boi się cokolwiek zrobić jest jak zaczarowany, no i jest młody Alenia który fajnie grał ostatnie mecze. Podsumowując potrzebujemy de Jonga który się sprawdzi, powrotu formy Busquetsa, Coutinho i Pique.

Szkoda ostatnich lat Messiego na trenera z taką myślą szkoleniową. Z całym szacunkiem ale tutaj potrzeba transferu

Nieeeeeeeee !! Quique Setién niech przyjdzie !

Nie kracz Bartek, nie kracz...

Najlepszy trener od czasów Guardioli zostaje. Piękna wiadomość.

Znowu znawcy z La Rambli wyżywają się na Ernesto Valverde chociaż to jeden z najlepszych trenerów w ostatnich latach. Ja go stawiam wyżej od Pepa Guardioli.
Ale porównajmy trenerów od powrotu Barcy na szczyty, czyli od początku projektu Joana Laporty.
Frank Rijkaard był raczej przeciętnym trenerem, ale bazował na swoich wybitnych zdolnościach piłkarskich i mocnym wsparciu Prezesa i przede wszystkim Johana Cruijffa. Miał, jak się mówiło, wielkie wsparcie swojego asystenta Henka ten Cate, chociaż po rozstaniu tego duetu żaden wielkiej kariery nie zrobił.
Pep Guardiola trafił na znakomite roczniki wychowanków, którzy wprowadzani na boisko nie osłabiali drużyny (jak to ma miejsce obecnie). Bazując na ich kształtowanej technice i schematach wypracowanych w La Masii można było zaprezentować skuteczną i przyjemną dla oka tiki-takę. Jednak już po trzech latach tiki-taki rywale ją skutecznie rozpracowali i, jak sam Pep przyznał, Guardiola był bezradny bo widział, że nie może pomóc piłkarzy. Opuścił klub, ale spektakularnych sukcesów ani z Bayernem, ani z City jeszcze nie osiągnął.
Tito Vilanova - moim zdaniem najwybitniejszy trener, jakiego ostatnio mieliśmy. Cień w duecie z Guardiolą przejął załamany zespół i od razu doprowadził do rekordu punktów w sezonie. Pep obrażony na te sukcesy nawet nie odwiedził go w szpitalu w Nowym Jorku, mimo iż tam odpoczywał od piłki nożnej. Gdyby nie przedwczesna śmierć to Tito na pewno osiągnąłby dużo więcej niż Pep.
Gerardo Martino - świetny trener, ale jak obserwowałem jego karierę, to powinien być zmieniany po około 80% meczów w sezonie, bo prawie zawsze miał fantastyczny (u nas reordowy) początek, a końcówki zazwyczaj duoż słabsze i często jego drużyny traciły wypracowaną przewagę (to samo u nas).
Luis Enrique - naprawdę trudno go ocenić (może ze względu na trudny charakter). Przyszedł bez spektakularnych sukcesów w poprzednich klubach. Przejął kompletnie rozbity zespół (śmierć Tito, przegrane mistrzostwo w ostatnim meczu itp.). Jednak po pół roku walki z piłkarzami jakoś się z nimi dogadał i były sukcesu. Obecnie w reprezentacji znów pokazuje swój charakter (np. początkowe nie powoływanie Alby).
Ernesto Valverde - w przeciwieństwie do swoich poprzedników osiągał sukcesy w poprzednich klubach (chociażby Mistrzostwa Grecji, czy też dotarcie z Espanolem to finału Pucharu UEFA). Jako trener rywali Barcy w La Liga zawsze uprzykrzał nam życie. Dostał zespół podstarzały, częściowo wypalony, a jednak potrafił zmobilizować piłkarzy i kilka rekordów klubowych poprawił. Gra jego zespołów nie była i nie jest może zbyt widowiskowa, ale maksymalnie wykorzystuje umiejętności piłkarzy i osiąga lepsze wyniki niż by wynikał ze stylu gry.
Pytanie do zwolenników tiki-taki - kim miałby przywrócić tiki-takę Pepa? Dembele nie potrafi zbyt dobrze podać, Semedo prawie nie ma asyst, Artur na razie boi się podać celnie do przodu. Nie mówię już o Vidalu czy Malcomie.

No jasne! Papużki nierozłączki. a że były sobie również świnki trzy, to tą trzecią jest Rakitić. Zobaczymy czy coś dobrego wyniknie z tej komitywy?
konto usunięte

Jeżeli wygramy La Lige I LM lub tylko LM to niech zostanie. Jeżeli odpadniemy z LM w półfinale po bardzo dobrym dwumeczu, ale zdobędziemy ligę i puchar króla to niech zostanie.

Licze na pomoc w przyszlym sezonie Rakitic, Busi,De Jong xD

Jak znowu odpadniemy z LM z jakimiś słabiakami w takim stylu jak w zeszłym sezonie z Romą to będę miał dużą nadzieję że valverde odejdzie

Boże chroń od tego....

Dobrze mu idzie, wyciągnął wnioski i są rotacje w pucharze, piłkarze są z niego zadowoleni, ale NIEEEEE BO STYL BO NIE

Obyś był tak samo pewny jak przy Neymarze

Serio ktoś z was oczekuje, że Barto ogłosi, iż klub nie przedłuży umowy z Ernesto? Zatem pytam, na jakiej podstawie miałby to uczynić? Bo wystawia Rakiticia? Bo nie gramy tiki-taki ze szczytowego okresu Pepa? Zwanianie trenera, który osiągnął co najmniej dobre wyniki w ubiegłym sezonie, zaś w obecnym gra o wszystko, byłoby absurdem. Jeśli damy ciała w LM lub LL, to zapewne Barto sam będzie pierwszym, który stwierdzi, iż coś się skończyło i coś trzeba zacząć.

I się uparł na Tego Valdusia , ehhh szkoda bo myślałem że to jego ostatni rok będzie

Bartomeu: jestem pewny że Neymar zostanie z nami na 200% :P

Valverde zostanie,
Rakieta zostanie,
Oczy nadal będą krwawić.

Zero trofeów co również jest możliwe zapewne zmiotło by EV ze stołka. Poczekajmy do końca sezonu bo to co włożymy do gabloty na pewno będzie miało znaczenie przy decyzji czy to zarządu czy samego trenera. Wygranie wszystkiego również może spowodować to że EV postanowi odejść w glorii zwycięzcy. Tak naprawdę to wszystko zależy od Valverde a ja w przeciwieństwie do dziennikarzy nie wiem co mu siedzi w głowie. Choć jak w pierwszym zdaniu Bartek może się odkochać dość szybko nie on pierwszy i nie ostatni.

Oby nie
Mam nadzieję że odejdzie po sezonie.
Chwała mu za ten dublet z zeszłego roku.
Ale to nie jest trener na miarę Barcelony!

Fajnie. Podoba mi się ten serial i lubię aktora. Dobrze ze wystąpi tez w trzecim sezonie. Pewnie będzie kilka zmian aktorów. Potwierdzono już ze od lata będzie grał młody, utalentowany aktor De Jong. Na pewno będę oglądał wszystkie odcinki. Pozdrawiam.

To już widze jak sobie DE Jong pogra...

Z ewentualnym przedłużeniem umowy klub powinien poczekać do zakończenia sezonu. Rozliczyć powinno się z pucharów, priorytetem pozostaje triumf w LM.

Zaraz się zacznie nalot :D
Ja tam się cieszę, bardzo szanuję tego trenera.