Kevin-Prince Boateng: Mój debiut jest wyjątkowy, ale jestem zły i smutny

Julia Cicha

24 stycznia 2019, 00:26

AS

9 komentarzy

Kevin-Prince Boateng udzielił krótkiej wypowiedzi dla mediów po swoim debiucie w barwach Barcelony.

Wrażenia: Wszystko było wyjątkowe, ale jestem zły i smutny. To był bardzo trudny mecz. Gdybyśmy strzelili gola w pierwszej połowie, którą kontrolowaliśmy, wszystko wyglądałoby inaczej.

Co teraz?: Musimy przygotować się do kolejnych spotkań.

Koledzy: Trudno jest grać po zaledwie jednym treningu, nie znam mechanizmów drużyny, ale na pewno wszystko szybko załapię. Chcę ponownie wyjść na boisko.

Trener: Poprosił mnie, bym grał na jeden kontakt, zawsze twarzą w stronę napastników. Musimy dalej walczyć.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Prync pomarzyć dobra rzecz!Luisito będzie grał a Ty ławę wiecznie grzał!xD

Gdyby nie wynik meczu to calkiem przyzwoity mecz zagral. Po jednym treningu tylko, ale dawal radę. Zgrania brakuje jeszcze.

W porównaniu do Suareza potrafi podać celnie na 2-3 metry :D

Do twarzy mu w koszulce Barcy. :) Te wypożyczenie ma sens, jestem pewny, że chop da z siebie maksa w każdej ze swoich szans. Po tym spotkaniu nie ma sensu go oceniać, trzeba poczekać z 2-3 miesiące.

Moim zdaniem jak na tak krótki staż w drużynie debiut niezły ale nie może być inaczej skoro ledwo przyszedł i już wygryzł Suareza z pierwszego składu:D

Spokojnie, jeszcze znajdą mu żółtą kartkę z czasów gdy grał w Las Palmas i nas wyeliminują...

To już wiecie dlaczego grał na jeden kontakt... ????