Ernesto Valverde: Nie muszę przepraszać za nazwanie gola golem

Julia Cicha

22 stycznia 2019, 19:20

21 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Sevillą w Pucharze Króla. Szkoleniowiec skomentował przede wszystkim wczorajszy transfer Kevina-Prince'a Boatenga.

Sevilla: Przegrała tylko trzy mecze, w tym dwa na wyjeździe. Przyda nam się obejrzenie spotkania z Atlético. Sevilla jest silna i dobrze radzi sobie w dwumeczach. Widać to w ostatnich latach w Pucharze Króla i Lidze Europy. Wiedzą, jak grać w takich rozgrywkach. 

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Co podoba ci się w Boatengu? Czym różni się od Munira?

Ten zawodnik nie rozpoczął swojej kariery na środku ataku, a teraz gra na tej pozycji i bardzo dobrze sobie radzi. Zna LaLigę, a także funkcję, jaką będzie pełnił w zespole. Był jedną z opcji, które miał klub, i tyle. Oczywiście, że różni się od Munira. Gdyby Munir był w Barcelonie, nie byłoby Boatenga. On zdecydował się jednak odejść, więc musieliśmy znaleźć rozwiązanie. Uważamy, że to jest najlepsze. Chcemy, by Boateng pomógł nam w drugiej połowie sezonu. On wie, jaka jest jego rola.

[Marta Ramon, RAC1] Wiemy, że Boateng nie był pierwszym ani drugim wyborem Barçy. Jaką rolę odegrałeś w jego ostatecznym sprowadzeniu? Jak ważne było twoje zdanie?

W trakcie poszukiwań zawsze pojawiają się różne opcje. Boateng jest aktywny, może grać od razu, bo wystąpił nawet w meczu z Interem. Jest do dyspozycji i myślimy, że dobrze przystosuje się do tego, czego od niego wymagamy. Ja od samego początku byłem informowany o wszystkich negocjacjach.

[Adrià Albets, Cadena SER] Nie milkną komentarze po bramce Luisa Suáreza. Ty powiedziałeś, że dla ciebie bramka była oczywista. Prezes Leganés powiedziała dziś, że nie podobały jej się twoje słowa. Obejrzałeś ponownie tę akcję? Podtrzymujesz swoje słowa?

To prawda, że na konferencji pomeczowej odpowiada się na pytania bez obejrzenia wcześniej powtórek. Zawsze staram się opisać tam grę mojej drużyny. Po obejrzeniu powtórek rzeczywiście widzę, że doszło do kontaktu, ale miał on miejsce po strzale Luisa. Piłka była wolna, on ją uderzył i wtedy doszło do kontaktu. Dla mnie gol jest całkowicie prawidłowy. Takie samo zdanie mają wszyscy oprócz osób, które dotknęła ta sytuacja. Inni jak zwykle napędzają wszystko jeszcze bardziej, znamy już takie posunięcia. Bramkarz Leganés chce, by sprawdzono to zagranie, bo wykonuje swoją pracę. Ja zajmuję się moją. Nie sądzę, bym musiał przepraszać za nazwaniem golem czegoś, co według mnie jest golem.

[Josep Capel, Radio Nacional] Dembélé będzie pauzował 15 dni, co może oznaczać więcej minut dla Coutinho. Martwi cię forma i przede wszystkim nastrój Brazylijczyka? Wydaje się nieco przygaszony.

Philippe dużo ostatnio grał. Uważamy, że wiele nam daje i powinien dać jeszcze więcej. Czasem ma się więcej szczęścia, a czasem mniej. Kiedy napastnicy otrzymują piłkę, muszą podjąć decyzję. Czasami strzelają piękną bramkę, a innym razem popełniają błąd. To przytrafia się każdemu. Wierzymy w Philippe. Mamy duże wymagania wobec wszystkich piłkarzy i trenera. Musimy pracować, by zdobywać kolejne punkty.

[Cadena COPE] Jutro TAS podejmie decyzję w sprawie odwołania Levante, a już dziś rozegrany zostanie mecz Pucharu Króla. Bierzesz pod uwagę, że jutro może się okazać, że rozgrywki zostaną wstrzymane?

To nie zależy od nas. My zrobiliśmy to, co uważaliśmy za słuszne. Nie ma co o tym myśleć, skupiamy się na przygotowaniach do meczu. Reszta jest poza naszą kontrolą.

[Carles Escolán, Radio Marca]  Chcesz od początku dawać Boatengowi szanse na grę czy uważasz, że potrzebuje trochę czasu na aklimatyzację?

Jeśli damy mu za dużo czasu, skończy się sezon. Na razie czekamy, czy transfer został już sfinalizowany. Boateng jest w Barcelonie m.in. dlatego, że jest w rytmie meczowym. Przed nami wiele spotkań i chcemy, by grał w meczach, w których może nam pomóc. Nie będziemy czekać za długo.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Uważasz, że Barcelona wzmocniła się dzięki przyjściu Boatenga i odejściu Munira? Może dojść jeszcze do jakichś transferów z lub do klubu? Pytam przede wszystkim o Denisa Suáreza.

Nie sądzę, żebyśmy jeszcze kogoś pozyskali. Zazwyczaj się zabezpieczam, mówiąc, że jesteśmy Barceloną i musimy poczekać do końca okienka. To prawda, że temat odejścia Denisa jest otwarty. Kwestia Boatenga i Munira jest jasna. Jeden przyszedł, bo odszedł drugi. Chcemy, by Boateng pomagał nam tak samo, jak robił to Munir, oczywiście każdy z nich w zależności od tego, jakie ma umiejętności. Zobaczymy, jak spisze się Kevin-Prince.

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Wspomniałeś, że Boateng nie grał w przeszłości na środku ataku. Będziesz go traktował tylko jako napastnika czy może planujesz wystawiać go też na innych pozycjach?

Wszechstronność jest dobra dla niego i dla nas, ale sprowadziliśmy go przede wszystkim jako napastnika. Chcemy wykorzystać go jako „dziewiątkę”, jeśli Luisowi coś by się przytrafiło.

Wielu kibiców Barcelony krytykuje transfer Boatenga, ponieważ nie jest on piłkarzem typowym dla Barçy. Co im powiesz?

Nie wiem, co działo się wcześniej, ale od kiedy tu jestem, zawsze przychodzili zawodnicy uważani za kontrowersyjnych. Dużo mówiło się o Paulinho, a potem rozegrał bardzo dobry sezon, podobnie było z Arturo i on również świetnie się spisuje. Okoliczności są, jakie są. Odejście Munira to sprawa klubu, trzeba by o to zapytać samego gracza oraz właśnie klub. Chcielibyśmy też mieć w zespole rezerw piłkarzy strzelających po 15 bramek na sezon, ale tak nie jest, trzeba być cierpliwym. Transfer Boatenga jest wynikiem nagłej potrzeby sprowadzenia napastnika.

[Agencia EFE] Martwi cię przyjście zawodnika, który znany jest z problemów pozasportowych, m.in. w reprezentacji Niemiec U21 i reprezentacji Ghany?

Wierzymy w domniemanie niewinności. Nie chcemy się kłócić z Boatengiem, pragniemy, by nam pomógł, rozwijał się i strzelał gole. Poza tym on dobrze wie, po co tu przychodzi. Obecnie jesteśmy bardzo zadowoleni, nie mamy powodu, by nie być. Rozegrał dobry sezon w Las Palmas, zna LaLigę, ma wiele argumentów na swoją korzyść.

[Maria Fernández, TV3] Na podstawie informacji, które posiadasz, Denis Suárez zakończy sezon w Barcelonie?

Nie wiem.

[Javier Gascón, Mundo Deportivo] Trudniej jest dać teraz odpocząć Jordiemu Albie niż Leo Messiemu?

Zawodnicy Barçy B nam pomagają, niedawno zagrał Miranda. To prawda, że po kontuzji Umtitiego i Vermaelena zajęliśmy się bardziej pozycją środkowego obrońcy. Na lewej obronie możemy korzystać z drużyny rezerw lub też wystawić tam któregoś z piłkarzy o innym profilu. Mamy Mirandę oraz Moussę, który teraz nie może grać przez sankcję. Oprócz tego Thomas może wystąpić z lewej strony, istnieje też możliwość zastosowania ustawienia z trzema stoperami.

[Javier Giraldo, Sport] Malcom nie gra tyle, ile by chciał. Czy jeśli piłkarz lub klub otrzyma jakąś ofertę, Brazylijczyk może odejść w zimowym okienku transferowym?

Aż do 31 stycznia nic nie wiadomo. Mogę wystawiać jedynie jedenastu zawodników, a wszyscy pytają zawsze o tych, którzy nie grają. To prawda, że jedni grają więcej, a inni mniej. Ci drudzy muszą walczyć, by otrzymać szansę. Wiele od niego oczekujemy. Nie możemy zostać z czternastoma graczami.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Sevilla gra piątką obrońców, tak jak inne zespoły, które sprawiły wam w tym sezonie problemy. Z czego to wynika?

Pytano mnie o to już ostatnio. To prawda, że wiele drużyn gra teraz tym systemem. Levante również tak grało, a przegrało 0:5 i 0:3. Wygraliśmy też z Sevillą zarówno w lidze, jak i w Superpucharze Hiszpanii. Gra przeciwko takiej linii obrony ma swoje dobre i złe strony. Nie sądzę, by było to trudniejsze niż mierzenie się z innymi zespołami.

[Xavi Riera, Atresmedia] Rozumiesz całe zamieszanie, które powstało wokół gola Suáreza?

Dla mnie sprawa jest jasna, to była bramka. Czy rozumiem zamieszanie? Tak, trzeba napisać odpowiednią liczbę artykułów. Nie zaskakuje nas to.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Czy rozumiem zamieszanie? Tak, trzeba napisać odpowiednią liczbę artykułów. Nie zaskakuje nas to." Chyba Ernesto brał kursy u Enrique jak cisnąć dziennikarzy.

@ngif: Heh też mi to się spodobało z ust Valverde, tyle że nasz obecny trenejro powie takie coś raz na 20 konferencji, a Lucho na każdej walił takimi smaczkami

@przemek1920dm: Ostatnio często docina dziennikarzom

@Katalończyk 99: Może się jeszcze rozkręci!

@przemek1920dm: Lucho miał prosty powód do ciśnięcia po dziennikarzach - w jego pierwszym sezonie w styczniu wszystkie gazety go zwalniały i pisały o wyimaginowanych konfliktach w szatni, a gość na koniec sezonu wygrał tryplet i zamknął wszystkim japy. Dlatego później przy każdej okazji wbijał szpile tym hienom, zresztą jak najbardziej prawidłowo :)

@Ledsbourne: No raczej konflikt z Albą nie był wyimaginowany ;)
pax

@goldensun: KOnflikt z Albą jesli był to nie był w pierwszym sezonie.
pax

@Ledsbourne: NIe wiem ile było w tym jego zasług czy Leo, ale tego się nie dowiemy. Jak na początku stycznia Barca pikowała w dół a Lucho posadził Leo na ławce i ten się wkur..zdenerwował. Doszło do spotkań trzech kapitanów, mediacji między Leo i Enrique - i Leo wywalczył wtedy pewne kwestie dla druzyny. Poza tym gra Luisa na napadziorze to kwestia Leo, Lucho wstawiał go na skrzydło, aż Leo w jednym meczu stwierdził aby Suarez został na środku i tak zostało :))

@Ledsbourne: To chyba nie pamiętasz pierwszych meczy z Lucho, jak on już przy pierwszym miesiącu trenowania Barcy robił sobie jaja z dziennikarzy, pamiętam jak tutaj było chwalenie Lucho jak to sobie z dziennikarzam radzi
« Powrót do wszystkich komentarzy