Ryzyko biznesowe, przyszłość bez Rakiticia i niewidomi na zawsze

Marcin Poreda

21 stycznia 2019, 12:47

111 komentarzy

Czas na kilka słów po wczorajszym meczu Barcelony z Leganés. Bez owijania w bawełnę.

Ostatnio myślałem nad reformami wprowadzanymi w futbolu – dużo zmian. Koncepcje są jednak niewyczerpane! Zatrzymywany czas gry, likwidacja spalonych i rzutów karnych. Pomysły iście rewolucyjne, które aż proszą się o wyeliminowanie emocji. No bo jak to piłkarze nie będą grali na czas? Nie będą padać w polu karnym na trawę niczym francuski karabin w \'39? Do tego dorzućmy jeszcze VAR i mamy koniec piłki nożnej, polemik, dyskusji o problemach pierwszego świata. Straszne. Chciałem nawet napisać, że wydawcy zdejmą z anteny „Chiringuito”, ale nie. Kibice La Ligi nie muszą się martwić – kiedy na całym świecie rozgrywki będą do bólu przejrzyste, klarowne i sprawiedliwe, a kibicom pozostanie już tylko kłócenie się o poprawnie odgwizdany rzut z autu, w Hiszpanii wszystko pozostanie po staremu. Ekspertom sędziowskim z Półwyspu Iberyjskiego można udostępnić najnowocześniejszą technologię z kilkunastoma kamerami, szalonymi kątami ujęć w rozdzielczości milion K, slow-motion i opcją zatrzymywania „taśmy”, jednak nie wyeliminuje to największego problemu – samych „ekspertów”.

Wczorajszy gol Suáreza nie miał prawa być uznany. Jasne, sytuacja była stykowa, duże tempo akcji i arbiter oddalony o kilkanaście metrów. Tylko właśnie po to został wprowadzony VAR, żeby tych kilku teoretycznie kompetentnych facetów mogło rzetelnie i w pełni obiektywnie ocenić zdarzenie. Prosta sprawa:

- piłkarz kopie piłkę – gramy dalej

- piłkarz kopie rywala – faul

Miliony kibiców na całym świecie widziało wczoraj Suáreza kopiącego w dłoń Cuellara, a tylko czterech dostało nagłej i trwałej chwilowej pomroczności jasnej. Pech.

Jak mawia polski filmowy klasyk: „Nu sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Nawiązując do tego cytatu, już nie mogę doczekać się kolejnych wypowiedzi Komitetu Technicznego Arbitrów:

- Jak oceniają Panowie sytuację z uznanym golem Luisa Suáreza w meczu z Leganés?

- Komitet Techniczny nie wypowiada się publicznie na temat ocenianych sytuacji. To nie jest nasze zadanie i nigdy tego nie zrobimy.

Szkoda.

***

Martwię się o Coutinho. Natknąłem się wczoraj na wypowiedź Juergena Kloppa z kwietnia zeszłego roku. Brzmiała ona mniej więcej tak:

„Coutinho jest fantastycznym napastnikiem, ale nigdy nie będzie czuł się komfortowo jako pomocnik w systemie 433. Jeszcze mniej jeśli miałby wejść w buty Iniesty w 442, które Valverde preferuje w fazie defensywnej, gdzie skrzydłowy musi przebiegać dłuższe odcinki. Iniesta jest długodystansowcem, Coutinho nie.”

Jeśli dorzucić do tego opinię z „El País”, w której członek sztabu szkoleniowego Barcelony twierdzi:

„Gdy gra w pomocy, drużyna traci balans między ofensywą a defensywą. Z kolei jako napastnik nie jest wystarczająco skuteczny, by regularnie występować w ataku.”

Można powoli bić na alarm. Philippe jest za słaby defensywnie do gry jako jeden z trzech pomocników w systemie 433, a mizerna wytrzymałość dyskwalifikuje go jako skrzydłowego w 442 i jego kombinacjach. Nie bez przyczyny Brazylijczyk jest znany w Barcelonie ze „znikania” na długie minuty w trakcie meczów – po prostu musi odpoczywać. Dopóki strzelał i asystował można było przymykać oczy na jego wady, ale obecnie Coutinho nie daje drużynie zbyt wiele wartości. Zawodnik za 160 mln euro jest najwcześniej 11-12 wyborem Valverde – coś tu nie gra i oby nie okazało się, że Philippe w dłuższym rozrachunku okaże się dla Barcelony elementem problematycznym.

Z kolei Dembélé, walczący z Coutinho o miejsce w pierwszym składzie i krzyżowany przez ostatnie miesiące, robi duże postępy. Abstrahując od liczb, można zobaczyć większą dojrzałość w jego grze – mniej nieodpowiedzialnych strat, więcej powrotów do defensywy, uczestnictwo w szybkim ataku pozycyjnym bez zbędnego holowania futbolówki.

Jak to wszystko się zmienia. Barcelona zainwestowała w tych dwóch piłkarzy około 300 mln euro. Jeszcze w zeszłym sezonie mówiono, że te 160 są pewniakiem, a 130 wyrzucono w błoto. Ryzyko przy przeprowadzaniu transferów istnieje zawsze i czasami niemożliwe jest przewidzenie wszystkiego. No chyba że jest się takim fachowcem jak Klopp. A może by tak przeprowadzić transakcję łączoną Klopp za Valverde? Mógłbym dorzucić „piątaka” – pewnie nie ja jeden.

***

Naprawdę ciekawie oglądało się wczoraj Barcelonę. Z ręką na sercu - nie odchodziłem od ekranu, nie przełączałem kart i nie scrollowałem z nostalgią statystyk z archiwalnych meczów Guardioli. Już po ogłoszeniu wyjściowej jedenastki miałem dobre przeczucia. Arthur i Aleñá – obaj jakby żywcem wyjęci sprzed lat, kiedy mecze Blaugrany nie były niczym odbębnienie nocnego dyżuru ochroniarza na parkingu NIEstrzeżonym. Arthur regulował tempo gry, przyspieszał akcje i zagrywał kluczowe podania, zaś Carles dynamicznie wbiegał w wolne strefy przed linię defensywną.

Uważny użytkownik dostrzeże zmianę sposobu gry po zejściu ww. dwójki i wprowadzeniu do pomocy Ivana Rakiticia. Nie zrozumcie mnie źle, Ivan jest wielkim graczem, pomocnikiem najwyższej klasy, któremu wiele zawdzięczamy – solidnym, pracującym, odpowiedzialnym, asekurującym, etc., ale jego zwinność, błyskotliwość i kreatywność na tle Arthura, wygląda jak porównanie Chucka Nevitta do Hakeema Olajuwona (młodzi fani NBA mogą sobie przypomnieć czasy ciekawej koszykówki). Stąd raczej nie będę rozpaczał, kiedy Ivan zdecyduje się kontynuować karierę w innym klubie. Zrobił dla Barcelony wiele i chwała mu za to, ale na Boga – dobrze jeśli oglądanie meczu kojarzy się z przyjemnością. Inaczej przeciętny kibic Barcelony może dojść do ostateczności:

- Kochanie, wolisz jechać do mojej mamusi w odwiedziny czy obejrzeć mecz Barcelony trenowanej przez Valverde?

- Nie zadawaj głupich pytań. Wsiadaj do auta.

Haters gonna hate.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Obawiam sie ,że czas ze sceny zejść dla Rakitica i Bussiego,nastapił i w 2-giej linii oprócz Arthura i Couthinio Alena lub jeden z ze starszych panów,są wolni mimo umiejętności i obaj w tyle to za mało zabezpieczenia na cały mecz.poz tym bardzo podoba mi się para Dembele -Semedo,2 huragany po prawej.Sergio R.niestety też jest wolny lub zmęczony.Najbardziej irytuje mnie Suarez 2-3 dobre akcje w meczu to za mało na zajmowanie miejsca w składzie.

Taki trochę artykuł o wszystkim I o niczym z naciskiem a niczym

Nie chce nic gadać, ale powiem od początku uważałem że transfer Coutinho to błąd. Za te 160 mln mogliśmy mieć wspaniała 2 z Ajaxu ????
Po za tym artykuł super
pozdROWienia

Te słowa o Rakitica to strzał w dziesiątkę.

Fajny artykuł, pewnie nie każdemu przypasują żarty i opinie w nim zawarte, ale chętnie przeczytam kolejne.

Artykuł taki trochę na wyrost. Dzisiaj jak widzę stopklatki to faul Suareza był ewidentny. Ci co uważają inaczej niech wyobrażą sobie, że to Ramos tak załatwia ter Stegena. Ale wczoraj faktycznie wydawało mi się, że to Luis był pierwszy. Powtórki były jakieś słabe, jeśli sędziowie mieli identyczne to wcale im się nie dziwię.
Coutinho potrafi mnóstwo rzeczy. Osobiście odnoszę wrażenie, że oczekuje się od niego, żeby robił te wszystkie rzeczy na raz. A efekt jest taki, że on sam nie wie już co ma grać i dlatego wygląda teraz tak jak wygląda.
Arthur świetnie się ustawia, celnie podaje, dobrze reguluje tempo. Chyba tyle. Kapitalny zawodnik ale za 2-3 lata. Na razie nie widziałem ani jednego meczu więcej niż dobrego. Tzn prawie wszystkie ma dobre. I nic poza tym. Zero wrzutek, prostopadłych podań, błyskotliwych zagrań. Ivan zjada go jak chce, póki co ma 3x więcej atutów nawet pomimo tego, że jest czarnuchem i zazwyczaj tego nie widać.
Alena super, Klopp super, Nevitt super. Chyba tyle.

Hakeem "The Dream" Olajuwon. That's right Bro! To były czasy :-)

Faul Suareza - fakt,bramka niesłusznie uznana - fakt, wynik 3:1fakt. Coś tu jest nie tak.
Czy ktokolwiek odważy się nazwać Kloppa lub autora powyższego tekstu cepem za słowa o Coutinho? Nie sądzę.

Do autora francuskie karabiny padały 1940 a nie 39.

Z tego wynika, że Coutinho nie pasuje ani do 4-3-3 ani 4-4-2 czyli nie pasuje do gry w ogóle!
Coutinho zawsze grał w pomocy i nawet u Jurgena grał w 4-3-3. To wszystko jest kwestia pewności siebie, umiejętności ma.

Rakitic jest lepszy od Arthura i nie ma sie co klocic..

Szacunek dla autora za świetny. A teraz odnośnie tej kontrowersji.Większość ludzi uważa, że trafisz w pilke ( tu kwestia mocno dyskusujna)) i nie jest ważne co później robisz. Btw ciekawe czemu sporo osób mówiło o czerwonej kartce dla Van dijka w meczu przeciwko Napoli- przecież tam Holender ewidentnie trafił najpierw w pilke, więc zdaniem tutejszych fachowców wszystko ok. A to że o mało przeciwnikowi nogi nie połamał to przecież nie nieznaczący drobiazg...

Sciahu, podpisuje sie pod Twym artykulem obiema "recami"! Podzielam opinie w kwestii Valverde-Klopp. O Rakiticu pisze od co najmniej kilkunastu miesiecy. Jest to zwykly rzemieslnik, ktory wychwalany jest pod niebiosa przez niektorych za procent celnych podan, ale na boga, podajcie mi ile razy w tym sezonie otwieral droge kolegom do akcji bramkowych, jak stosuje pressing? Dla mnie nie jest to zawodnik mogacy zrobic roznice na boisku z calym szacunkiem dla jego osoby i lojalnosci wobec klubu. Sadze, ze zdecydowanie lepszy juz byl od niego np. Keita. W parze z Busquetsem graja czasami tak archaiczny i toporny futbol, ze umyka wiara w to, iz w tym roku zdobedziemy w koncu LM. Co do Coutinho to ewidentnie widac raczkujacy syndrom Gomesa. Chlopak ma strach w oczach. Jesli Valverde nie znajdzie dla niego miejsca na boisku i nie odblokuje go psychicznie moze stac sie jednym z najwiekszych niewypalow transferowych w historii... Oby sie to nigdy nie stalo. Kazdy z nas wie co Cou potrafi, dlatego nie wykorzystanie jego potencjalu byloby jednym z najwiekszych grzechow tego zarzadu o ile nie najwiekszym. Sciskam kciuki za to, zeby sie odnalazl. Marze o, ponownie dynamicznych i kreatywnych pomocnikach. Xavi-Iniesta? Tak wiem, historia, ale kto powiedzial, ze nie mozna miec znow choc zblizonej jakosci pary? Wierze w to, ze znow bedziemy z wypiekami na policzkach czekac na pore rozpoczecia meczu i delektowac sie gra naszych ulubiencow, a nie obgryzac paznokcie i zastanawiac sie ile tym razem bedzie podan do naszego bramkarza i liczyc bezplodny procent posiadania pilki... Uwielbiam ten klub, kibicuje mu juz kawalek swojego zycia i doskonale wiem, ze moze byc lepiej, ze moze byc mniej wyrazow na litere "k" z mojej strony podczas ogladania meczu z powodu negatywnych emocji, a wiecej wyrazen typu "ja pier..." odzwierciedlajacych ekscytacje i podziw... Visca el Barca!

- piłkarz kopie rywala – faul
To gdzie karny na Suarezie?

fcbarca.com - jedyne miejsce na świecie, w którym można kopnąć w ręce bramkarza (każdy to nawet widzi, nawet Ci co mówią że faulu nie było xD) i mówić, że nie jest to faul :D bo dotknął piłki. A gdyby (nie ma co gdybać, ale czasem absurdalny przykład daje do myślenia) trafił go prosto w oko i kompletnie by mu je zmasakrował po strzale, to nadal nie ma faula bo trafił w piłkę? Dajcie ludzie spokój, ja wiem że to Barcelona, nie jest mi przykro że wygraliśmy (byliśmy lepsi jak to mówił Xavi) ale gdyby to był gol Realu w półfinale LM to wszyyyyyyscy by mówili że jest VAR, ten go kopnął a sędzia nie odgwizdał.

Swoją droga pierwszy raz przyjrzałem się dopiero dziś bliżej tej powtórce...
I widać jak na dłoni, że Suarez uderza bramkarza kolanem w twarz! :P
https://twitter.com/RodolfoLanderos/status/1087111464815550464
Doskonale to widać. I tak grać nie można, nie ma tu żadnej interpretacji czy kontrowersji. To jest faul.

Widzę, że klasycznie jak nie marudzenie na Roberto to na Rakitica. Litości. Ktoś jeszcze ma wątpliwości, że w Rakieta to uniwersalny gracz, który w trakcie bez zmiany jest w stanie zmienić nacisk z obrony do ataku i odwrotnie? Który z wymienionych młodych jest to w stanie zaoferować? Można oczywiście być miłośnikiem szalonej gry, pięknej dla oka, ale nie zawsze dającej wygraną, albo być zwolennikiem ograniczonego szaleństwa względem organizacji gry.
Reasumując, ile osób tyle opinii, natomiast bez mrugnięcia pozbywanie się Rakitica byłoby błędem, a dodatkowym argumentem za tym jest coraz słabsza dyspozycja Bussiego, który z wiekiem staje się zbyt wolny.

Marcin,przemyślenia najwyższej jakości-jak zawsze zresztą.Ale jeśli Ernesto postanowił zdjąć Alene i wpuścić Leo to trzeba było też wzmocnić defensywę i stąd Ivan za Arthura,choć statystyki z wczoraj mają obaj niemal jednakowe,poza ilością podań.Z całą resztą się zgadzam,gol uznany być nie powinien.Ale myślenie sporej grupy,że "nas okradano tyle razy..." czy też "przecież był VAR,więc o co chodzi" zamyka dyskusję na ten temat.Choć z drugiej strony Madryt z robił z tego taką aferę jakby chodziło o decydującą bramkę w finale LM.Dobrze,że Leo dorzucił trzeciego...
Ja natomiast dorzucę jeszcze dwa ujęcia tej spornej sytuacji choć i tak większość pewnie już widziała...
http://twgoals.com/?d=x70zpuh&p=1

https://twitter.com/twitter/statuses/1087099477599625216

O czym ty mówisz? Suárez kopnął piłkę i strzelił gola. A czemu Cuellar nie dostał ze 3 czerwonych kartek?
No i jeszcze 2 sprawy: gramy średni mecz - ludzie mówią, że jest jak za Guardioli, gramy średnio-dobry - ludzie mówią, że tragedia, wstyd, zatrudnić Mourinho... Większość meczów od 2008 roku jest świetna do oglądania, cały czas od 2008 gramy najładniej na świecie i oryginalnie (praktycznie żaden inny zespół nie ma swojego stylu).
I druga: taki ten Klopp cudowny i w ogóle, a jak przychodzi co do czego to jego drużyna ma mokro w gaciach i nic nie wygrywa, tylko stoi na swojej połowie i czeka na 1 kontrę.

Opinie na temat gola Suareza i pozycji Coutinho mocno subiektywne i ciężko mi się z nimi zgodzić. Sytuacja z golem nie jest tak oczywista jak autor artykułu napisał. Myślę, że na 100 sędziów spora część uznała by tego gola i na dodatek wybroniłaby się z tej decyzji. Były tam podstawy do zatrzymania gry jak i do nie używania gwizdka. Co do Cou... Do momentu kontuzji nikt nawet nie odważył się wspominać o sprzedaży Brazylijczyka. Naprawdę 6 tygodni gorszej dyspozycji tak zmienia zdanie? W takim razie z obecnego składu w Barcy powinien zostać tylko Messi i Ter Stegen, reszta powinna być sprzedana.

Porównianie Arthura do Rakitica do jakiś śmieszny żart .

https://twitter.com/RodolfoLanderos/status/1087111464815550464

na 2. filmiku widać to najlepiej
ciężko ocenić kto dotknął piłkę pierwszy, bo dotknęli jej niemal jednocześnie, ale na 100% można stwierdzić, że bramkarz kontroli nad łapaną piłką nie miał.

ujęcia z innej strony nie mają sensu, bo stopa Suareza jest na nich zasłonięta, a o dziwo to na nich opierają swoje zdanie znafffcy...

Panie autorze artykułu - może by tak po samobiczowaniu, które jest pewnie Twoim ulubionym porannym zajęciem, zamiast wklejać tu swoje mało znaczące, subiektywne odczucia, opisałbyś przepisy, które się w takich sytuacjach stosuje?
myślę, że miałoby to o wiele większą wartość dydaktyczną niż Twoje ażzabardzosubiektywne odczucia.

Wg mnie bardzo slaby artykuł, ktory nic nie wnosi. Nie smialbym go dac na "główną". Ludzie tu sa nienormalni, najpierw myslalem, ze to kibice, ale redakcja wcale nie jest lepsza. Dembele byl sprzedawany przez ponad rok przez 90% czasu spedzonego w Barcy przez fanow fcb. Nad Coutinho sie zachwycano. Teraz dopiero Dembele niemal w pelni sie odblokowal i jest w stanie grajac na luzie pokazac swoj potencjal i zaczyna sie go doceniac jako wsparcie Leo w ataku. Najlepiej Coutinho niech moze skonczy kariere bo nie nadaje sie ani do ataku, ani do pomocy, ani do obrony. Oczywiscie jako bramkarz jest troche za niski. Dla mnie z Cou jest troche jak Suarezem, ma slabsze mecze i czasami go niewidac, ale jest w top3 najlepszych pomocnikow swiata. Dla mnie on jest do pierwszego skladu. Nie bede wymienial jego cech bo kazdy to juz wie, ale warto dodac ze poza nim zaden inny pomocnik w Barcelonie nie ma takiego dryblingu, kontroli nad pilka i zaden nie jest w stanie tak wyprowadzic pilki podczas kontrataku jak on. Nie bede komentowal wypowiedzi Jurgena, zamiast tego warto rzucic okiem na jego gre w Brazylii. Nie wiem czy brazylijczycy sami nie uwazaja go za rdzen swojej narodowej druzyny. Messi tez chyba w życiu 10km nie przebiegl podczas meczu (chyba ze jak gral 120min), ale nie powiedzialbym, ze nie ma wytrzymalosci. Dynamika kosztuje więcej energii niz bieganie rownym tempem. Jeden zwod czy drybling nie jest tez do porownania ze sprintem. W Barcy jest najwieksze parcie na wyniki na swiecie i moze nie byc latwo. Cena jest jego presja niestety. W zyciu bym nie wpadl na pomysl zeby go sprzedawac w tym sezonie. Wg mnie raczej trzeba sie przyczepic do Valverde, ze każe rywalizowac zawodnikom miedzy soba i w ten sposób przerzucac odpowiedzialnosc. Trener powinien wesprzdc zawodnika i jego zadaniem jest wyciagnac z niego to co najlepsze, ewidentnie tego nie robil z Dembele, ktory sam mial przeblyski geniuszu i dzieki temu dzis gra od 1 minutu i nie robi tego z Coutinho

Nie zgadzam się ani z słowami o Rakiticiu ani o ironicznym pstryczku w nos dla Valverde

Co ty bredzisz ,widać na zwolnionych powtórkach ,że Suarez owszem wkłada nogę między ręce bramkarza ale zanim opadła mu w ręce kopnął ją Suarez ,a dopiero potem wpadł w bramkarza

1) niestety sytuacja Suareza jest nie do rozstrzygnięcia. luis był pierwszy przy piłce i skierował ją do bramki po czym zderzył się z keeperem (bo obaj z bramkarzem chcieli tego samego, wiec nie uważam że to on kopnął cuelleara) - niestety liczy sie skutek a nie zamiar wiec sam nie wiem

2) wiadomo ze chcielibyśmy żeby Cou czarował lecz tego nie robi ale ma liczby (biorąc pod uwagę pełen rok 2018) , i to lepsze od standardowego sezonu Andresa czy od 1 sezonu Neymara w Barcy - wiec ja bym poczekał z osądzaniem

3) Rakitić jest królem - wykonuje mase dobrej roboty na boisku (przy słabszej dyspozycji Busiego jest to niezbędne do wyniku) i jego niezniszczalność jest niesamowitym atutem. nie oszukujmy się Valverde nie jest zwolennikiem pięknej gry i tiki taki - jest rzemieślnikiem nastawionym na wynik a Rakieta to najlepsze narzędzie jakie może mieć.

Zacytowałeś dokładnie te słowa które wielokrotnie już słyszałem oglądając mecze ligi angielskiej. Do tego dochodzi opinia Klopa - przepraszam, nie mam źródła - że Liverpool lepiej grał bez Cou kiedy miał kontuzję niż z nim. To między innymi Live się go pozbyło. Przyjdzie okres kiedy Cou zagra lepiej, strzeli gola, pobiega, poasystuje, ale widać jednak pochopność zarządu, który postanowił kupić następce Iniesty. Dziesiątki forumowiczów twierdziła, że to ta sama półka, godny następna. Otóż Iniesty nie da się zastąpić. Cou to nie typ grajka na Barcę, Klop ma rację i trzeba słuchać tego faceta.

Kolejna kwestia to złe wybory zarządu. Chcemy Rabiota, De Jonga - oby, czy tego drugiego holendra. Czemu Barca nie wyłoży dużych pieniędzy na Lucasa Hernandeza z ATM (czy jak się to pisze). Wg mnie i komentatorów to po Virgilu z Live obecnie najlepszy obrońca w Europie. Może grać na boku i środku też sobie poradzi. To tak na marginesie.

Nie no...5 osób widziało prawidłową bramkę... jeszcze ja.

Zgadzam się co to ceny za Coutinho, zdecydowanie przepłaciliśmy

Nie rozumiem pisania, że była to sporna sytuacja. tu akurat ściach ma racje to co pisał od wczoraj by ł to EWIDENTNY Faul. Suarez nawet nie powąchał piłki nie mówić juz o jej dotknięciu. Teorie że gdyby to zrobił piłka zmieniła by kierunek są bezsensu. Suarez władował w rękę bramkarza pełnym impetem to kierunku prostopadłym do bramki to w jakim kierunku miała poszybować piłka skoro piłka przez rękę przejęła siłę uderzenia. Siła uderzenia w ręke była prostopadła do bramki to naturalne jest że trzymana w ręce piłka zostan9ie skierowana w tą sama stronę. Pisanie że jest to dyskusyjna, sporna sytuacja jest hipokryzją. wystarczy zobaczyć zdjęcia powtórki. Nie mówię, że sędzia nie miał łatwego zadania co do oceny, sytuacja dynamiczna i w czasie rzeczywistym trudna do oceny. Jednak my dysponujac powtórkami, klatkowaniem, spowalaniem możemy dokładnie prześledzic sytuację.

[Zobacz link: https://twitter.com/MiguelSerranoTV/status/1087142868261789696?s=19]

[Zobacz link: https://www.fangol.pl/view/265698/starcie-suareza-z-bramkarzem]]

Co do Arthura to strasznie mi się podoba i będzie z niego nowy xavi, jednak jeszcze trochę musi pograć i nabrać doświadczenia. Raczej spowalnia akcje, gra mało wertykalnie. Ivan jak narazie więcej daje w ofensywie, wczoraj to nie tylko niecelny dobry strzał, czy rajd lewą stroną, ale lepiej się ustawia, więcej widzi. Arthur będzie jeszcze lepszy ale narazie to Ivan jest tu nauczycielem.

To chyba autor oglądał inny mecz niż ja. Bo ja nie widziałem Suareza kopiącego bramkarza. Za to widziałem jak w pierwszej połowie tenże bramkarz ciałem wpada w nogę Suareza. Przypomnę jaki był lament w Madrycie gdzie po podobnej sytuacji Var nie zareagował. Co do samego VARu to autor musi nadrobić lekturę przepisów. VAR ma zmieniać decyzje w klarownych sytuacjach... "Miliony kibiców na całym świecie widziało wczoraj Suáreza kopiącego w dłoń Cuellara, a tylko czterech dostało nagłej i trwałej chwilowej pomroczności jasnej. Pech." Autorze, nie czterech tylko czterech na ośmiu widziało gola. Więc po pierwsze poczytaj przepisy o VAR, po drugie udaj się do okulisty

Z całym szacunkiem redaktorze ale słowa o Rakiticiu są nie na miejscu, ponadto Ivan jest piłkarzem od brudnej roboty często przerywa groźne akcje przeciwników, ma potężne uderzenie z dystansu co niestety w naszym klubie od wielu lat brakowalo żeby walnąć bombę za pola karnego a nie wiecznie próbować wejść z piłką do bramki! Pozdrawiam prawdziwych cules.

1. Rakitic. Ilu ludzi tyle zdań na jego temat. Można napisać długą książkę o tym zawodniku. Barcelona po sezonie powinna zastanowić się czy nie przyjąć oferty za Chorwata. Ma już swój wiek i to ostatni dzwonek, aby na nim zarobić. Zwłaszcza, gdyby doniesienia medialne o Rabiocie się sprawdziły.

2. Cou. Co zrobić z tym zawodnikiem, żeby znów czarował? Brazylijczyk od kilku miesięcy jest bez formy i jego występy to pasmo niekończących się niepowodzeń z małymi przebłyskami. Sam jestem ciekaw czy uda się jeszcze wskrzesić najlepszą wersję tego piłkarza. W lecie pewnie pojawi się kilka ofert za niego. Jeśli klub nie ma pomysł na niego to powinien go sprzedać. Zwłaszcza, że Dembele z każdym meczem prezentuje się coraz lepiej.

3. Klopp. Zejdźmy na ziemię. Nie ma tematu i nie będzie, bo sam zainteresowany wielokrotnie podkreślał, że kluby pokroju Barcelony go nie interesują.

Co do Coutinho,poczekalbym do końca sezonu,jak się nie przebije wymieniłbym go na Neymara.Zwłaszcza że Dembele jest podatny na kontuzję.Sporo drybluje a Messi z czasem zakonczy kariere.No i akcje Dembele ,Messi ,Neymar - siła w ataku najmocniejsza na swiecie.Mocne osłabienie psg.Ale te pół roku to czas dla Coutinho.

Jeżeli ten przeciętny kibic zdecyduje się jechać do mamusi niż oglądać Barcę to żaden z niego kibic. Ta Barca jest bardzo solidna. Puchary przyjdą na wiosnę i wtedy zostaną bardzo szybko zapomniane te wszystkie "problemy".

Jeżeli chodzi o sytuacje z Suarezem to bramkarz nie miał kontroli nad piłką i nie ma przepisów w piłce nożnej że bramkarz jest w polu karnym ale i także w polu bramkowym nietykalny. Jako były zawodnik uważam że Suarez wyprzedził bramkarz który czekał na to jak piłka spadnie mu do rąk. Lekko czubkiem buta trącił piłkę po czym wpadł w bramkarza którego pozycja byłe nienaturalna.
Natomiast dziwi mnie to przesadne pisanie o świetnej grze Arthura i Aleni. W momencie zejścia ich z boiska w 64minucie remisowaliśmy z jedną z najsłabszych ekip ligi 1 1 i w moim odczuciu gdyby nie było tak świetnie grającego Dembele to nasza gra wyglądała słabo.
Natomiast co do Coutinho, nie jest długodystansowcem i tu zgoda pełna ale nie jest tez sprinterem więc jakim typem jest piłkarza? Czyżby jednak jego możliwości motoryczne byly aż tak słabe? Moim zdaniem chyba tak, to doskonale widać w sytuacji gdy przeciwnik ustawia się na jego prawą nogę a Cou nie potrafi dojść do sytuacji strzeleckiej. W przeciwieństwie do Robbena czy Messiego gdzie wszyscy wiedzą że idą do lewej nogi a i tak oddają strzał vide Messi wczoraj przy drugiej bramce tak Coutinho tego nie potrafi zrobić.

Co to sytuacji Suareza to dziwne, że nikt nie bierze pod uwagę że mogło być tak, że w tej samej chwili bramkarz próbował łapać piłkę rękawicami po jej bokach a Suarez uderzył centralnie w środek piłki od jej dołu (zapewne czubkiem buta). Dlatego piłka przeleciała nad bramkarzem do bramki, ręce bramkarza nie mając piłki się złożyły a noga Luisa ląduje na jednej z nich i barku, ale to już w wyniku impetu ruchu w tej akcji.

Kto grał w piłkę to wie, że takie sytuacje pod bramką mają miejsce gdy napastnik czubem buta uprzedza bramkarza przy jego niepewnej interwencji.
A że Suarez to lis pola karnego to sprytnie wykorzystał sytuację i bramka jest prawidłowa.

Najlepszym sposobem do rozwiania sytuacji byłoby obejrzenie ujęcia z góry, z nad tego miejsca (latająca kamera chyba to się nazywa) ale nie wiem czy była akurat w tym miejscu gdzie nastąpiło to zdarzenie.

Raczej nie można mówić, że było kopnięcie w ręce bramkarza na podstawie publikowanych zdjęć bo gdyby Suarez tak zrobił to tor lotu piłki byłby zupełnie odmienny, raczej w stronę przeciwną od bramki albo w bok od zawodników a nie centralnie do siatki.

Przemyślcie sobie wszystko zanim będziecie pisać , że brutal, że skopał, że bramka nieprawidłowa etc. komentując z fotela znad browara
:-)


@Marcin Poreda
"Miliony kibiców na całym świecie widziało wczoraj Suáreza kopiącego w dłoń Cuellara, a tylko czterech dostało nagłej i trwałej chwilowej pomroczności jasnej. Pech."

Wiesz może ilu kibiców na całym świecie widziało wczoraj Cuellara uderzającego barkiem celowo i z pełną premedytacją bark Suareza? Bo tylko czterech dostało nagłej i trwałej chwilowej pomroczności jasnej. Tak dla pełnego obrazu postawy sędziów we wczorajszym meczu rzecz jasna.

Klopp nie ma i nie będzie miał ambicji do prowadzenia klubu pokroju FC Barcelony. I chwała mu za to.

Bardzo fajny felieton z tym, że nie zgadzam się absolutnie z częścią dotyczącą Rakitica. Nawet biorąc tylko pod uwagę tylko wczorajszy mecz można zauważyć, że po wejściu Rakitica piłka zdecydowanie szybciej się przemieszczała. Na chwilę obecną Arthur ma tendencje do robienie bezcelowych kółeczek( i związanych z nimi utraconych sekund). Kolejna sprawa że średnie podania Rakitica są dalsze i szybsze. No i powroty do obrony. Panicz Arthur robi to delikatnie ujmując nieśpiesznie.
Oczywiście Arthur to moim zdaniem świetny transfer lecz absolutnie nie może grać w poważnych meczach bez asekuracji 2 innych walczących pomocników.
No chyba, że preferujemy zdobywanie tylko ligi ( w pucharach takie radosne harce raczej się nie sprawdzają).

Z tym sprzedawaniem Coutinho bym poczekał, bo jeden mecz przebłysku formy robił "oh i ach" na stadionie. Umiejętności ma wielkie, a kondycyjnie dawał radę na wyspach kilka lat, więc to nie starszy facet z brzuszkiem.

Denerwuje mnie też to popularne niezmiernie samobiczowanie. Sytuacja Suareza - dyskusyjna. Skorzystanie z VAR? naturalne, ale w studio w angielskiej TV, czy w hiszpańskich mediach, niezbyt przyjaznych Barcelonie, oceniano sytuację jako prawidłowy gol. Suarez dotknął piłkę wcześnie. To, że bramkarz usiłując ją chwycić/zablokować, został poturbowany - taka jego fucha. Gdy on jest pierwszy i wpada po złapaniu piłki na napastnika z impetem, nigdy karnego nie ma.

O, a także - tak skrupulatnie wyliczane potencjalne błędy sędziów na korzyść Barcy, tymczasem zupełnie przemilczana sytuacja, kiedy obrońca Leganes powstrzymuje Messiego barkiem i łokciem, a Busquets za przypadkowe trafienie końcówkami palców w zawodnika od razu żółta. Tu brak faulu nawet.
Ale ważniejsze - taka była rozprawka, o słuszności kartki dla Langleta z Gironą, kiedy tu bramkarz Leganes celowo, atakuje w rewanżu Suareza bez piłki z łokcia. Nie ważne jak wtedy oceniano siła, ale zamiar. Więcej tu analogii do sytuacji Roberto-vs-Marcelo. Brazylijczyk też udawał na całego, ale zamiar Roberto wyceniono na czerwo+ cztery dodatkowe mecze zawieszenia!.

Skąd się bierze ta chęć bycia świętszym od Papierza i rozstrzyganie spornych sytuacji, na niekorzyść Barcy. Czy to nie doprowadziło do utraty mistrzostwa na rzecz Mou i za Zidana? Czemu kibice innych klubów bronią decyzji na swoją korzyść, a my mamy się umartwiać i wyszukiwać sytuację, aby nie daj boże skorzystać na decyzji. Rozumiem ducha fair play, ale to już jakaś abstrakcja.

Zgadzam się ze wszystkim oprócz sprawy Kloppa.
Barcelona to nie heavymetalowa orkiestra, niemiecka czy angielska.
Wątpię żeby Klopp poświęcił własną indywidualność dla idei podtrzymania stylu FCB.
Nie ten adres.

Rakiticia czas się kończy, było by sensowne zarobić na nim trochę kasy, póki można.
W drużynie pojawili się nowi pomocnicy, przyjdzie pewnie jeszcze jeden.
Ivan nie jest już niezbędnym trybikiem w maszynie.

Ciekawe wytłumaczenie stagnacji Coutinho.
Być może rzeczywiście jest on piłkarzem z DNA Barcelony, ale nie dającym się dopasować do systemu.
Jeśli zaakceptuje częściową ławkę i będzie w stanie utrzymać formę, będzie fantastycznym rezerwowym.
Inaczej trudno sobie wyobrazić jego dalszą grę tutaj.

W sprawie gola Suareza, uważam że sędzia powinien gwizdnąć faul.
Nie można wjeżdżać w ręce bramkarza korkami, a w twarz kolanem.
Nawet jeśli napastnik najpierw dotknął piłkę.
Jakby mu zrobił nokaut tym kolanem, to też by było że najpierw dotknął piłkę ?

Cieszę się, że nie tylko mnie martwi sytuacja Philippe. Mam nadzieję, że trener to wszystko jakoś pouklada.
Co do Kloppa to mogę się dołożyć :)

Klopp w ogóle nie pasuje do Barcelony, nie wiem skąd to powszechne uwielbienie jego postaci.

Rakitic wg mnie Arthur Alena za rok nie będą odstawac od poziomu ktory prezentuje Chorwat. Wiek Ivana nie gra na jego korzyść. . a tego nie przeskoczysz.
Coutinho.. Hmm ilu juz pilkarzy gwiazd w FCB mialo ciezki 1-2 sezon.. Jak dlugo trzeba czekac na aklimatyzacje.. Transfer przeplacony jednak poczekal bym spokojnie jeszcze kolejny sezon poza tym powroty po kontuzji do optymalnej formy tego zawodnika zawsze trwały dlugo..
Barcelona Valverde.. Mi osobiscie zaczela soe podobać. . po meczu z Roma mialem obawy ale to jest pilka oni sa ludzmi nie kosmitami . . Nie mozna c9 mecz wygrywac po 3-0 i strzelac piekne bramki.. Trener ma swoja wizje pomysl.. I jesli w tym sezonie bedzie Mistrzostwo Hiszpani i co najmniej półfinał LM . . wg mnie nikt nie moze miec do niego pretensji. Wreszcie stara sie skupic nie tylko na ofensywie.. Gdyby nie Umttiti i jego kontuzja jestem pewny na 99% iz Duma Kataloni stracila by w tym sezonie o wiele mniej bramek.. Lemglet wszedl od tak od juz do 1 skladu i gra dobrze..

Drodzy kibice nie ma co szukac na sile negatywnych aspektow ponktow argumentow.. Zawsze sie znajda.. Jednak statystyki Valverde w Lidze sa rownie dobre jak guardioli . . a LM przyjdzie jesli bedxie troche szczescia w losowaniu moze juz w tym sezonie!!
Visca el BARCA!!
Kochamy Cie Barco!!

Bardzo przyjemna forma "felietonu". Oby więcej takich w przyszłości :)

Tak sprzedajmy Cou pózniej pałczcie ze nie mamy rezerw

Co jak co, ale nawet dychę bym do Kloppa dołożył, żeby tylko z Valverde zamienił się miejscami

Bramka Suareza prawidłowo uznana, pierwszy dobiega do piłki i wbija ja do bramki. Jeżeli pierwszy dobiega to logiczne ze bramkarz wpada w Niego a nie na odwrót.

jak dla mnie sytuacja SUAREZA nie do oceny.

dorzucę dychę za Klopa :)

Wyglada na to ze Suarez pierwszy dotyka piłki

Przecież widać, że bramkarzowi ręce wygięło i to nie było czyste "dziubnięcie" piłki.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika